Obserwatorzy

niedziela, 15 maja 2016

Pilęgnacja paznokci zniszczonych po hybrydach oraz z reakcją alergiczną na lakiery hybrydowe

Cześć dziewczyny!!!

Jak już Wam wspominałam kilka razy męczę się z reakcją alergiczną po lakierach hybrydowych. Teraz po kilku tygodniach intensywnej pielęgnacji paznokcie wyglądają już estetycznie, ale skórki nadal są przesuszone. Gdy chcę wrócić do hybrydek znów pojawia się wysypka, a skórki się łuszczą...


Dla przypomnienia, czym objawia się alergia na hybrydy?
- początkowo swędzenie skóry wokół paznokci, później przesuszenie skóry, bąble z wodą, łuszczenie się skóry, pękanie, ropne i krwawe bąble... (u niektórych osób takie objawy pojawiają się nawet na opuszkach),
- po kilku dniach od zrobienia hybrydy pojawia się ból płytki paznokcia i pieczenie,
- po zdjęciu hybrydy płytka jest pomarańczowo-żółta, miejscami przekrwiona,
- wysypka na ciele...


Dermatolog przepisał mi specyfiki na wysypkę, pęcherze i łuszczącą się skórę. Jednym z zaleceń było bardzo mocne nawilżanie płytki oraz skóry dłoni. W tym celu zaopatrzyłam się w maść z wit. A i E, która zaradziła w najgorszym momencie, a teraz pokażę Wam czego używałam aby doprowadzić paznokcie do ładu.




Bardzo lubię Regenerum i chętnie po nie sięgam, jeśli pojawia się jakiś paznokciowy problem. Tym razem również mnie nie zawiodło. Przez 14 dni stosowałam je przynajmniej raz dziennie, dzięki czemu paznokcie się wybieliły (wstyd było chodzić z pomarańczowymi pazurami) oraz wzmocniły i zaczęły szybciutko rosnąć. Lubię ten pędzelek, którym aplikuje się Regenerum. Dzięki niemu można precyzyjnie pokryć płytkę o odpowiednio dozować ilość nakładanego produktu.

 

 Serum z Biovaxa posłużyło mi do odżywienia skórek wokół paznokci. Ma fajną galaretowatą konsystencję, niestety aplikator jest beznadziejny i ciągle się zacina. Początkowo również stosowałam je przez 14 dni, po zaaplikowaniu Regenerum na paznokcie właśnie to serum nakładałam na skórki i czekałam aż się wchłonie. Niestety trzeba mieć dużo cierpliwości, ponieważ trwa do bardzo długo.

 Moje małe odkrycie, krem dedykowany jest co prawda do stóp, ale na okropne, twardniejące skórki działa fenomenalnie. Wcieram go w łapki kilka razy dziennie. Dzięki niemu skórki już nie pękają i nie łuszczą się.


Na koniec gdy pazurki wyglądają już w miarę znośnie można nałożyć odżywkę. Uwielbiam tą z Eveline 8w1, ale nie odważyłabym się jej nałożyć na zniszczone paznokcie, dlatego postawiłam na coś łagodniejszego. Niestety ta odżywka z Sally Hansen nie jest tak dobra jak Eveline, ale na przeczekanie tego czasu aż paznokcie się wygoją jest ok.

Dodatkowo przy każdym olejowaniu włosów wcieram olej również w paznokcie. Jak same widzicie jest to długa i żmudna droga. Na moim Instagramie możecie zobaczyć jak wyglądają skórki wokół paznokci po 2 dniach od zrobienia hybryd (jakby ktoś chciał zweryfikować swoje objawy).


Pozdrawiam
Katarzyna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz