Obserwatorzy

środa, 17 lutego 2016

Zniszczone paznokcie po hybrydach. Akcja-regeneracja

Cześć dziewczyny!!!


Jak dobrze wiecie, zawsze miałam mocne i długie pazurki. Większość lakierów trzymała się bez zarzutu, paznokcie nie rozdwajały mi się, nie przebarwiały, więc postanowiłam przerzucić się na hybrydy... Nasza wzajemna miłość trwała 7 miesięcy... Niestety skończyła się i to bardzo brutalnie.

Używałam w większości lakierów Semilac, dopiero pod koniec zaczęłam stosować lakiery Indygo. Zdejmowałam hybrydy delikatnie, piłowałam tylko top, następnie aceton+folia, zdejmowanie resztek patyczkiem. Pomiędzy jednym, a drugim mani nie robiłam przerw! Po kilku tygodniach paznokcie zaczęły się robić coraz słabsze, aż w końcu zaczęły się łamać. Oczywiście zwaliłam to na jesień, brak witamin itd. Później, po pomalowaniu paznokci zauważyłam, że swędzą mnie palce tzn, skóra wokół paznokcia, później przeszło już nawet na opuszki. Następnym dziwnym objawem było przebarwienie się płytki paznokcia. Zrobiła się po prostu żółta. Obiecywałam sobie, że zrobię wreszcie przerwę, ale jakoś ciągle brakowało mi czasu na normalne tradycyjne mani, zawsze szybciej było zrobić sobie hybrydy. Pod koniec stycznia zrobiłam sobie hybrydy i poszłam się kąpać. Po zanurzeniu dłoni w ciepłej wodzie paznokcie zaczęły mnie piekielnie boleć. W życiu nie bolały mnie pazury i nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogą aż tak boleć!!!
Po kąpieli ból utrzymywał się, czułam jak paznokcie mi "pulsują", każdy dotyk płytki paznokcia i skorek wokół sprawiał dodatkowy ból, więc szybko zdjęłam lakier. Wtedy moim oczom ukazała się prawdziwa masakra. Płytka była mocno żółta, dodatkowo w tych mocno bolących miejscach zrobiła się krwistoczerwona. Prawdziwy horror!!! W życiu nie miałam tak połamanych, zniszczonych paznokci. Oczywiście w ruch poszedł internet i szybko wyczytałam, że jest to klasyczny przykład alergii na lakiery Semilac. Przez kilka dni stosowałam regenerum oraz alantan, a dopiero później odważyłam się na odżywkę Sally Hansen.
Na pewno powiecie, że to moja wina, ale nie do końca mogę się z tym zgodzić. Zdejmowałam lakier delikatnie, nie robiłam tego zbyt agresywnie. Jedyne, co mogę sobie zarzucić, to to, że mogłam wcześniej zrobić sobie przerwę.

Teraz po odżywkach paznokcie rosną jak szalone i wzmocniły się. Tak wyglądają po ok 3 tygodniach od tamtego wieczoru (odżywka+ trzy warstwy mlecznego lakieru i folia aby zakryć przebarwienia)





Czy wrócę do hybryd? Nie wiem. Na tą chwilę mówię, że nie, ale z czasem może raz po raz się skuszę na takie mani, pod warunkiem, że będzie wykonane innymi produktami i po jego zdjęciu paznokcie będą miały trochę odpoczynku. 




Pozdrawiam
Kasia

6 komentarzy:

  1. Pani Kasiu, przykro mi słyszeć, że spotkała Panią taka sytuacja. Wszystkie nasze produkty posiadają Certyfikat Bezpieczeństwa, potwierdzający bezpieczeństwo i niezmienność składu. Na rynku nie istnieje jednak żaden produkt kosmetyczny, który dałby gwarancję niewystąpienia niepożądanej reakcji. Każda z naszych Klientek jest wyjątkowa, w związku z czym reakcja na substancje zawarte w naszych produktach jest kwestią indywidualną. Zależy w dużym stopniu od przygotowania płytki, higieny narzędzi, prawidłowej aplikacji produktu i jego utwardzenia oraz ewentualnych skłonności Klienta do uczuleń. Staramy się, by nasze produkty były coraz lepsze, dlatego w razie dodatkowych pytań prosimy o kontakt mailowy pod adresem ekspert@semilac.eu w celu dokładnego wyjaśnienia sytuacji. Każda opinia jest dla nas ważna. Między nakładaniem hybryd najlepiej jest zrobić kilka dni przerwy i w tym czasie smarować paznokcie odżywką i oliwką.

    W razie pytań - chętnie pomogę
    Online Ekspert marki Semilac

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny masz kształt paznokci :) Dziwi mnie to żółte przebarwienie. Może dałaś za cienką warstwe bazy? Wiem też że zdarza się że dziewczyny w ogóle nie nakładają bazy,co jest dużym błędem,bo właśnie mogą się pojawiać przebarwienia czy inne choroby. ja już chyba z dwa lata robię semilakiem swoje pazurki i nie tylko sobie i wszystko jest w najlepszym porządku. Może po prostu uwidoczniły się u Ciebie predyspozycje do takich reakcji. Ale jak raz się pojawiło to ja bym nie wracała do uczulającego produktu. Mogę jedynie polecić baze witaminową semilaka, jest podobno delikatniejsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testowałam bazę witaminową na kilku znajomych i niestety nie sprawdziła się. Po kilku dniach odpada cała razem z lakierem

      Usuń
  3. Uuuuu :( będę jeszcze ostrożniejsza, bo często o tym czytam i nie ukrywam - boję się :)
    Dobrze, że już są w lepszym stanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja robię sobie paznokcie hybrydowe od roku. co 2 miesiące po prostu trzeba robić sobie tygodniową przerwę bo paznokcie też muszą "oddychać". A to uczulenie to prawdopodobnie od cleanera. Mnie po nim też piekła skóra. Lepiej zastąpić go płynem skinsept. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie od cleanera, ponieważ w między czasie zmieniałam je i testowałam kilka marek

      Usuń