Obserwatorzy

sobota, 18 lipca 2015

Plener ślubny z Wiolką

Cześć dziewczyny!!!


Nie wiem jak u Was, ale u mnie pogoda dzisiaj jest cudowna. Jest pięknie i słonecznie, dlatego postanowiłam ten dzień od rana wykorzystać na mega wielkie pranie (trochę się tego uzbierało), a później wybieram się na spacer.


Drugi plener ślubny odbył się w upalny piątek dwa tygodnie po weselu. Jednak to nie upał był najgorszy, a wszędobylskie robaczki i muszki, które wchodziły pomiędzy warstwy sukni:P Miało być uroczo i romantycznie i tak wyszło:)
















pozdrawiam

6 komentarzy:

  1. Cudowne zdjęcia :) Dużo szczęścia! Ewa

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia. Też miałam ten sam problem z robaczkami na plenerze haha.
    Dużo szczęścia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta sesja jest jeszcze ładniejsza :)

    OdpowiedzUsuń