Obserwatorzy

wtorek, 21 lipca 2015

Nowy włosowy plan!

Cześć dziewczyny!!!


Za oknem parno, duszo i ciepło. W końcu mamy lato, więc nie narzekam:) Poprzedni plan pielęgnacji włosów skupiał się na ogarnięciu ich do wesele. Chodziło o zahamowanie wypadania, przyspieszenie porostu i nawilżenie. Od ślubu minął miesiąc, więc czas na nowy długoterminowy plan.


1. Zadbanie od wewnątrz

W sezonie letnim raczej odżywiam się zdrowo, jednak to nie wystarczy. Będę wspomagać się wielka trójką, czyli Biotebalem, drożdżami i herbatką z pokrzywy. Nawet najlepsze kosmetyki nie pomogą, jeśli przyczyna złego stanu czupryny tkwi wewnątrz organizmu, dlatego warto zacząć od tej strony.

2. Pielęgnacja

Nawilżenie, nawilżenie i jeszcze raz nawilżenie. Po umyciu moje włosy są piękne i lśniące, ale pod koniec dnia końcówki nie wyglądają już tak atrakcyjnie... Uzbroiłam się w niezły arsenał:) Oczywiście przede wszystkim mam zamiar częściej je olejować, ponieważ ostatnimi czasy trochę zaniedbałam ten rytuał. Maski na 30minut przed myciem i przynajmniej na godzinę po. Raz w tygodniu małe SPA z ampułkami By Fama.










3. Koloryzacja
Przed weselem skusiłam się na farbowanie chemiczne u fryzjerki, ale teraz wracam do henny. Mimo wszystko raz na 3-4 miesiące będę musiała skorzystać z tradycyjnej farby, ponieważ henna nie kryje zbyt ładnie moich siwych włosów, których nie mam zbyt dużo, ale mimo wszystko drażni mnie, że są widoczne.







Oczywiście nie liczę na cuda, na to, że nagle w miesiąc włosy urosną mi do pasa, ale mam nadzieję, że się wzmocnią, ponieważ farbowanie chemiczne co tu okrywać osłabiło je (mimo delikatnej wody itd). Z kolorem nie mam zamiaru nic kombinować, brąz mi odpowiada:)



Pozdrawiam
Kasia

3 komentarze:

  1. Powodzenia! :) ja też w końcu muszę powrócić do olejowania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A jak poszło farbowanie chemiczne po hennie? Wszędzie krzyczą, że nie wolno farbowac po hennie, sama boję się że wyjdą mi zielone włosy. Przed ślubem farbowalas u fryzjerki, prawda? Wiedziała, że kładzie farbę na henne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fryzjerka od samego początku wiedziała, że normalnie farbuję włosy henną. Włosy wyszły tak jak miały wyjść ciemnobrązowe, bez nuty zieleni:) Z tego co mi wiadomo fryzjerka użyła wody 3% i pewnie dlatego kolor wyszedł normalnie, podobno przy rozjaśnianiu włosy wychodzą zielone. Wolę nie próbować:P Wcześniej zrobiłyśmy próbę na małym pasemku.

      Usuń