Obserwatorzy

środa, 24 czerwca 2015

Już po ślubie!

Cześć dziewczyny!!!


Prawie półtora roku przygotowań do wielkiego dnia, a on zleciał niewiarygodnie szybko! Oczywiście nie wszystko poszło zgodnie z planem, ale byłam na to przygotowana:)

Wstałam o 6 rano, umyłam włosy, nałożyłam ampułkę regenerującą, później pojechałam z mamą po frezje do ślubnej fryzury, a następnie na  godzinę 9 do fryzjera. Ostatecznie zdecydowałam się na bardzo prostą i delikatną fryzurę (którą można zobaczyć na moim instagramie), czyli na warkocz z boku i koka na wypełniaczu z drugiej strony, a zamiast welonu i ozdób miałam wpięte białe frezje. Całość prezentowała się pięknie:) Nie żałuję, że 3 miesiące przed ślubem zmieniłam fryzjera.

O 11 godzinie przyjechała do mnie kosmetyczka, która malowała i mnie i mamę. Próbny makijaż był brązowo-złoty, ale ze względu na srebrne dodatki zmieniłyśmy koncepcję na czarno-różowo-białe oczy, usta w odcieniu nude, brązowe policzki i obowiązkowo doczepione kępki. Makijaż wyglądał świetnie i bez problemu wytrzymał całą noc:)


Później mama pomogła mi ubrać suknię ślubną. Podczas tych wszystkich przymiarek w salonie wydawało mi się, że ma idealną długość, lecz teraz twierdzę, że spokojnie mogła być 2-3cm krótsza. Po tym pozostało mi już tylko czekać na przeszłego męża i jego rodziców. Bardzo się bałam, że będzie padać, ponieważ od samego rana pogoda nie powalała... Było chłodno i pochmurno. Mama martwiła się, że zmarznę w kościele, ale z nerwów w ogóle nie czułam zimna:P

Od rana nie byłam ani trochę zdenerwowana. Dopiero pod kościołem rozpoczęła się lekka panika:P A co jeśli się potknę i przewrócę? A jeśli się pomylę i wstanę nie w tym momencie? Albo usiądę nie w wtedy kiedy trzeba? Bałam się, że podczas przysięgi zacznę ryczeć... Ale Bartosz był bardzo spokojny i to właśnie chyba ten jego spokój mi się udzielił gdy zaczynała się ceremonia. Ksiądz kilka razy się pomylił podczas czytania... Nie pomylił naszych imion, ale podczas czytania Pieśni nad Pieśniami kilka razy przekręcił tekst... W mojej parafii samodzielnie trzeba sobie załatwić organistę. Szczerze powiem, że wybrałam pierwszego lepszego, którego złapałam na porannej mszy kilka tygodni temu. Nie miał wygórowanej ceny, a zagrał i zaśpiewał przepięknie! Na samym końcu mszy zaśpiewał jakąś włoską arię- coś niesamowicie pięknego!!!

Nie ukrywam, że po mszy ulżyło mi, ponieważ ze stresujących momentów pozostał jedynie pierwszy taniec, a do niego było jeszcze trochę czasu. Z kościoła na salę prowadziło nas 30 motocyklistów- nie spodziewaliśmy się aż tak licznej gromady:)
Prawda jest taka, że większości składanych życzeń się nie pamięta. Aż twarz mnie bolała od uśmiechania się:)

Po obiedzie nadszedł czas na pierwszy taniec. Chciałam zatańczyć walca, ale Bartosz nie wyróżnia się talentem tanecznym więc postawiliśmy na standard do Guns N' Roses- Knocking on heaven door. Wyszło całkiem ładnie i zgrabnie.

Do tańca przygrywał zespół Massiv- świetne chłopaki, a zdjęcia robiły Julita Mrzywka i Wiola Kobusińska. Sesje w plenerze dopiero przed nami.

Nie żałuję, że nie mieliśmy kamerzysty, przynajmniej nikt się nie krępował, wszyscy byli na luzie. Oczywiście jak zawsze ktoś musiał być niezadowolony i krytykować na prawo i lewo, ale na 95 osób tylko jednej coś ciągle nie pasowało:P



Pozdrawiam
Kasia

23 komentarze:

  1. Piękną byłaś Panną Młodą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wyglądałaś! Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie wyglądałaś, ale kamerzysta u mnie musi być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, u nas od początku było wiadomo, że kamery nie będzie, ponieważ nagraniem z wesela są najbardziej zainteresowane osoby, które szukają sensacji. Woleliśmy dwóch fotografów:)

      Usuń
  4. Gratuluje! Ślicznie wyglądaliście! Wszystkiego najlepszego na Nowej Drodze Życia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tu czytam że coś się nie udało i czytam dalej, a tutaj wszystko fajnie :-) Serdecznie gratuluję :D
    I nie ukrywam, że liczę na więcej zdjęc :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym co nie do końca wyszło będzie osobny post:P Dziękujemy:) Oj zdjęć będzie sporo:)

      Usuń
  6. Przepięknie !!! Wszystkiego najlepszego na nowej drodze zycia

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie wyglądałaś ;) Życzę szczęścia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!! :))
    Boże kiedy ja brałam ślub :D Ale bym chciała powtórzyć to samo z moim mężem po raz drugi :)))
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Idealna Panna Młoda, choc i Pan Młody niczego sobie 😁

    OdpowiedzUsuń
  10. wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia ania

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia Kochani:) p.s. z przyjemnością obejrzę zdjęcia plenerowe:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie!
    Gratulacje i szczęścia życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyglądałaś jak księżniczka! Czekam na kolejne posty ślubne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mój taki dzień minął jak godzina nie miałam na nic czasu, pięknie wyglądałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałyśmy podobne fryzury :) gratulacje!!!:)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję! :* Ślicznie wyglądałaś! :)

    OdpowiedzUsuń