Obserwatorzy

sobota, 4 kwietnia 2015

Wybór sukni ślubnej

Cześć dziewczyny!!!


Wiem, że temat wyboru sukni ślubnej jest mało związany ze Świętami Wielkanocnymi, ale tak się składa, że dzisiaj mam trochę więcej czasu na pisanie.

Każda dziewczyna marzy o swoim ślubie. Marzy o tej pięknej, jedynej sukni ślubnej, w której będzie się prezentować zjawiskowo, idealnie, cudownie. W mojej głowie na przestrzeni lat również pojawiły się takie myśli. Gdy we wrześniu zeszłego roku zaczęłam się rozglądać za suknią wiedziałam jedno: ma być delikatnie poszerzana (nie wielka princessa, ale coś w tym stylu), delikatna, musi mieć zakryte ramiona. Nie chciałam za nią przepłacić, w grę wchodziła nowa jak i używana. Ślub jest w czerwcu, więc we wrześniu chciałam ze spokojem rozejrzeć się w fasonach, kolorach. Nie miałam wielkiego parcia, że już muszę coś wybrać.

Dlaczego rozkloszowana sukienka, w stylu delikatnej princessy?
Jestem niska- 156cm wzrostu, drobna i wiedziałam, że w syrenie będę wyglądać żałośnie, w literze A jak dziecko komunijne. Wielka bomba odpadała, bo w tym dniu chcę się czuć również wygodnie (w końcu w tej sukni czeka mnie kilka godzin tańca), a tony tiulu i wielkie koła to nie moja bajka. Ten fason pięknie podkreśli moją wąską talię, średni biust, a ukrywa pupę:P Tak jak sobie zaplanowałam, taki fason wybrałam.

Dlaczego delikatna sukienka?
Nie podobają mi się "bogate" kiecki, z masą materiału, koronki, do tego perły, kryształy, hafty, kokardy, falbany. Po prostu to nie moja bajka, ale każdy lubi coś innego.

Dlaczego zakryte ramiona?
Bardzo podobały się w katalogach sukienki z delikatnymi rękawkami, wyszywane itp. W trakcie przymierzania okazało się, że po prostu muszę mieć zakryte ramiona, ponieważ każda suknia podkreślała talię, ładnie eksponowała (i powiększała trochę) biust, dodawała kobiecych kształtów, a ramiona wyglądały jak pożyczone od dziecka komunijnego. Jestem zbyt drobna i akurat te odkryte partie ciała nie wyglądały zbyt apetycznie.



Początkowo zaczęłam od przeglądu internetu: allegro, olx, strony salonów agnes itp. Chciałam rozejrzeć się w cenach, fasonach. Sprawdzając oferty sukienek używanych wiedziałam, że idealnie dopasowanej nie znajdę. Niestety większość byłaby do zwężenia i skrócenia, czyli do ceny wyjściowej trzeba doliczyć przeróbki. Nie znam krawcowej specjalizującej się w sukniach ślubnych, więc dodatkowo musiałabym jeszcze i jej poszukać.
Na pierwsze "oględziny" umówiłam się w Salonie Sukien Ślubnych Ceremonia , w którym moja siostra kupiła swoja sukienkę w 2012 roku i była bardzo zadowolona. Poszłam z mamą i koleżanką, ponieważ zawsze warto mieć pod ręką kogoś kto spojrzy na całość obiektywnie. Pani wypytała mnie o moje wyobrażenia sukni, o sam zamysł wesela, czy chcę nową sukienkę czy z komisu, czy z aktualnej kolekcji czy z przeceny. Przymierzyłam chyba 9 sukienek i ostatnia okazała się tą idealną. Gala Fara okazała się tą jedyną, wymarzoną pod każdym względem:)  Jest biała, ponieważ w innych kolorach wyglądam brzydko, niezdrowo, ma rękawki, jest delikatna. Cenowo również mi pasowała- z przeróbkami, halkami kosztuje 2tys.



Zdjęcia są marnej jakości, bo robione telefonem. Sukienka jest za duża, dopiero w maju mam pierwszą przymiarkę, ale i tak mi się podoba:) Ma piękne plecy. Jest idealna.



 Ta sukienka również mi się podobała, ale te odkryte ramiona...


Warto przemyśleć fason, zastanowić się co chcemy ukryć, a co wyeksponować. Jednak prawdziwy obraz daje dopiero przymiarka. Na wysokich modelkach w katalogach wszystko wygląda idealne, a w rzeczywistości bywa różnie...

Mój model pochodzi z 2014 roku, dlatego był przeceniony, co bardzo mi odpowiada. Czy warto wywalać kupę kasy dla sukienki z nowej kolekcji? To kwestia gustu i zasobności portfela. Moim zdaniem nie warto, bo równie ładnie mogę wyglądać w innej sukience, z poprzedniego sezonu, a co z tego, że jest z zeszłego roku?

Pozdrawiam
Kasia:)

17 komentarzy:

  1. Faktycznie ta wybrana przez Ciebie jest najładniejsza :)
    Jeśli masz ochotę, zapraszam do mnie na rozdanie z paletką Zoevy Naturally Yours :)
    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  2. W pierwszej sukience wyglądasz najlepiej i najładniej :) Aż łezka mi się w oku pojawiła, bo przypomniałam sobie swoje szukania sukni :) Do tego również jestem niska (155cm). Sukienkę miałam podobną to tej właśnie 1 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam zupełnie inną :) Ale na razie to tajemnica, a narzeczony zobaczy mnie w niej dopiero w dniu ślubu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój również:) Na bloga nie zagląda, więc zdjęć nie zobaczy.

      Usuń
  4. Ojej, a mi się wydaje, że w tej pierwszej góra jest fantastyczna, ale dól bardzo Cię przytłacza :(
    Chyba, że to tak tylko na zdjęciu wyszło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, jest nie skrócona i to pewnie dlatego:( Ogólnie to rozmiar 38 i jestem pospinana, żeby był ogólny obraz.

      Usuń
    2. No to się wyjaśniło :)
      Będziesz fantastyczną panną młodą!
      Wesołych Świat :)

      Usuń
  5. Chociaż, jak tak się dokładnie przyjrzałam, to wybrałaś rzeczywiście tą, w której Ci najładniej :)
    Rokiem produkcji naprawdę nie ma co się przejmować :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam baaardzo podobną suknię do tej pierwszej. Sprawdziła się idealnie. Teraz bym chciała ją sprzedać, choć trochę mi żal, hihihi:P

    OdpowiedzUsuń
  7. piękną wybrałaś :)
    chociaż ja absolutnie nic złego nie widzę w Twoich ramionach :o :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie "w tej jedynej" wyglądasz najlepiej, świetny wybór :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wybrałaś cudowną sukienkę. Będziesz śliczną panną młodą :) Pozdrawiam i Wesołych Świąt

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak za gale, to bardzo przystępna cena ! Bardzo mi sie podobają ich suknie, sama prawie kupiłam kiedyś model leti ;) wyglądasz ślicznie, na pewno będziesz zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję za miłe słowa:) Zobaczymy jak się sprawdzi w tym najważniejszym dniu:)

      Usuń