Obserwatorzy

niedziela, 8 marca 2015

Henna Khadi Jasny brąz

Cześć dziewczyny!!!


Niestety ostatnio jestem bardziej aktywna na Instagramie niż tutaj. Gdy wracam z pracy zazwyczaj jestem wypompowana z sił i pozytywnej energii, a weekendy mijają na ogarnianiu spraw związanych z weselem:)

Moja miłość do henny nadal trwa i mam nadzieję, że zbyt szybko nie przeminie:) Ze względu na siwe włosy staram się nakładać hennę co 2-3 tygodnie (jednak mimo wszystko siwki są raczej o wiele jaśniejsze, a kolor szybko się z nich wypłukuje). Być może przed ślubem będę zmuszona sięgnąć po farbę chemiczną, aby wyrównać kolor, ale jeszcze mam na to czas. Póki co zamówiłam dwa duże opakowania henny Khadi w kolorach jasny i orzechowy brąz. Nie chcę mieć bardzo ciemnych włosów, zależy mi na odcieniu ładnego, średniego brązu i dlatego na pierwszy ogień poszedł jaśniejszy kolorek.


Mieszankę przygotowałam tak jak ostatnio. W czwartek po pracy umyłam włosy, wysuszyłam je. Do miseczki wsypałam odpowiednią ilość proszku, zalałam go ciepłą wodą (nie zwracam szczególnej uwagi na temperaturę wody, ma być ciepła, ale nie gorąca), następnie dodałam łyżkę odżywki, całość dobrze wymieszałam i nałożyłam na włosy. Oczywiście zapach jak zwykle przyprawiał mnie o mdłości, ale trudno- czasami warto trochę pocierpieć. Na całość nałożyłam czepek i ciepły ręcznik i tak wytrzymałam 4 godziny.

Po zmyciu henny włosy wyglądały tak jak przed hennowaniem. Nie zauważyłam żadnej zmiany koloru, ale w piątek popołudniu w słońcu dało się zauważyć odrobinę bardziej żółte tony niż po orzechowym brązie. Oczywiście po pierwszym myciu (w sobotę popołudniu) włosy były błyszczące, mięsiste, gładkie i grube. Niestety siwki w ogóle nie złapały koloru:(







Pozdrawiam
Kasia:)

3 komentarze:

  1. Kurcze, henna jest super, ale po 1. nie łapie "świeżych" odrostów przy 1. hennowaniu, a w dodatku włosy śmierdzą parę dni po jej nałożeniu. Mimo wszystko, warto ją stosować, bo jak widać m.in. u Ciebie, opłaca się ze względów czysto pielęgnacyjnych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno tu nic nie pisałam, choć jestem na bieżąco zawsze z postami ;)

    Dużo zyskały Twoje włosy po hennie ;) Planujesz ścinać końcówki w najbliższym czasie, czy zapuszczasz do ślubu? :)

    No i przy okazji ślubu... Proszę o więcej inspiracji ślubnych, bo i ja od 28.02 mam narzeczonego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Końcówki nie wyglądają zbyt atrakcyjnie i przydałoby im się podcięcie, ale zależy mi na każdym cm włosów do fryzury ślubnej. Później je skrócę:)

      Usuń