Obserwatorzy

wtorek, 31 marca 2015

Nowości kosmetyczne

Cześć dziewczyny!!!

Dawno nie pokazywałam Wam zakupów kosmetycznych, a troszkę się tego nazbierało w ostatnim czasie. Staram się dobrze przemyśleć każdy zakupów, rozważam za i przeciw, czy na pewno dana rzecz jest mi potrzebna i czy jest dostosowana do moich potrzeb. W ten sposób unikam bubli i ogromnych zapasów:)


Oto co kupiłam w ostatnim czasie:

 Zapas lakierów z Lemxa. Były po 2,20zł więc żal było odejść od stoiska:P


Nareszcie jest mój!:) Kupowałam na allegro maski Kallos, a sprzedawca miał w swojej ofercie również Seche Vite. Oczywiście musiałam go mieć:)


 Zapas masek Kallos. Uwielbiam wersję Keratin, Algae i Banana. Bardzo zaciekawiła mnie nowa seria hair botox. Pierwsze testy już za mną.

Maski kosztowały od 7,99zł do 10,50zł. Wysyłka 8,99zł bez względu na ilość zakupionego towaru.







 Ostatnio systematycznie olejuję włosy, dlatego w Rossmannie skusiłam się na te dwa cudeńka.

Neonowy lakier:)



Pozdrawiam
Kasia:)

środa, 25 marca 2015

Sezon na neony uważam za otwarty!

Cześć dziewczyny!!!


Wiosenne słońce nastawia mnie bardzo pozytywnie. Nawet ślubne trudy nie są mi straszne:) Dzisiejsza pogoda jest cudowna, dlatego zaraz wybieram się na spacer. W moim regionie jest słonecznie i bardzo ciepło:) Wraz z piękną pogodą, czas otworzyć sezon na neonowe pazurki. Pamiętacie piękny jaskrawy róż z Lemaxa, który był moim ulubieńcem? Powrócił na salony:) W pracy nie mogę mieć zbyt odważnego mani, ale po 2 neonowe paznokcie nie straszą:)




Biały pazurek to piasek GR, jasny róż to matowy (?) lakier GR, neonowy róż Lemax. 

Uwielbiam lakiery z Lemaxa. Są piekielnie tanie- kosztują 2,20zł, mają świetne kolory, dobrze kryją i wytrzymują ok 4dni.




Lubicie neony?

Pozdrawiam:)
Kasia


niedziela, 22 marca 2015

Czarno-czerwone pazurki

Cześć dziewczyny!!!


Za oknem pięknie świeci słońce, szkoda tylko, że temperatura jest tak niska. Aż żal siedzieć w domu:P Dzisiaj chciałabym Wam pokazać, co udało mi się wyczarować na paznokciach za pomocą 2 lakierów i gąbki. Czerwieni w wersji solo nie lubię, wydaje mi się zbyt agresywna - ale tylko u mnie. U innych szalenie mi się podoba. Jednak w połączeniu z czernią o wiele bardziej przypadła mi do gustu.






Pozdrawiam
Kasia:)

środa, 11 marca 2015

Ślubno- włosowy plan

Cześć dziewczyny!!!


Chyba każda przyszłą panna młoda zapuszcza włosy do wybranej fryzury:) Przez długi czas nie zastanawiałam się nad upięciem ślubnym, a w momencie wyboru odpowiedniej sukienki pomysł przyszedł sam. Z racji tego, że moja sukienka jest bardzo subtelna, delikatna i dziewczęca, zdecydowałam się na fryzurę właśnie w takim stylu. Niestety moje włosy są za krótkie, więc więc w tym wyjątkowym dniu będę musiała wspomóc się doczepami (mam nadzieję, że całość będzie wyglądać ładnie, a doczepy nie będą razić sztucznością).

Mimo opcji dopinek od września-października rozpoczęłam walkę o piękne włosy na ślub. Późno, bo późno, ale ważne, że wreszcie się za to odpowiednio zabrałam. Zaczęło się od ścięcia cieniowania, wyrównania końców. Poleciało wtedy ok10 cm, ale przynajmniej odkryłam, że moje włosy są w całkiem niezłej kondycji. Z zasady rosną wolno, strasznie wypadają i są kapryśne, ale pod wpływem odpowiedniej pielęgnacji ich stan uległ poprawie.


1. Olejowanie- kremowanie. Kiedyś moje włosy uwielbiały olejowanie, ale od jakiegoś czasu wolą kremowanie masełkiem z Isany. Staram się je w taki sposób dopieszczać 2 razy w tygodniu.

2. Maskowanie przed umyciem. Tą metodę pielęgnacji moje włosy kochają. Na przynajmniej 30 minut przed myciem nakładam na włosy maskę (czasami z odrobiną olejku), później zmywam szamponem, inna maska na 30 minut, zmywam chłodną wodą. Włosy są dociążone, błyszczące i nawilżone.

3. Mycie odżywką. Tą metodę stosuję, gdy myję włosy na szybko. Wtedy sięgam po maskę Kallos Color. Idealnie sprawdza się w tej roli.

4. Maska drożdżowa. Stosuję ją raz w tygodniu, aby przyspieszyć porost. Razem z piciem drożdży i suplementami daje całkiem niezłe wyniki.

5. Henna. To ona totalnie odmieniła moje włosy. Tą teraz piękne, zadbane, prawie idealne.

6. Odpowiednia dieta. Nic tak nie wypływa na stan włosów jak dieta. Staram się jeść jak najwięcej wartościowych rzeczy, aby dostarczyć do organizmu niezbędnych witamin i minerałów.


Przede wszystkim zależy mi na długości włosów, nawilżeniu i ogólnie rzecz biorąc dobrej kondycji włosów. Powinnam podciąć końcówki, bo są odrobinę rzadkie i smętne, ale na 3 miesiące przed ślubem nie chcę pozbywać się ani cm, o które tak walczyłam. Z kolorem kombinować nie będę, ale na pewno będę zmuszona sięgnąć po farbę chemiczną, aby zakryć siwki, z którymi nie radzi sobie henna (i aby dopasować kolor włosów i dopinek).






W dalszym ciągu nie wiem co zrobić z grzywką. Póki co ją zapuszczam i na tą chwilę nie będę skracać, ale nie wiem czy do fryzury ślubnej jej nie podetnę.


Pozdrawiam
Kasia:)

poniedziałek, 9 marca 2015

Inspiracje ślubne

Cześć dziewczyny!!!

Dzisiejsza pogoda super pozytywnie nastraja mnie do życia:) Oby więcej było takich dni:) Do mojego ślubu pozostało już tylko 3,5 miesiąca.... Czas leci zdecydowanie zbyt szybko. Gdy pomyślę o tych wszystkich sprawach, które jeszcze muszę załatwić, ogarnia mnie panika....

Na prośbę Małej Mi spora garstka inspiracji ślubnych:)

O tym co już załatwiłam i kupiłam będzie osobny post:)