Obserwatorzy

wtorek, 17 lutego 2015

W jaki sposób henna wpłynęła na moje włosy?

Cześć dziewczyny!!!


Jak dobrze wiecie o farbowaniu włosów henną myślałam od dawna. Im więcej o tym czytałam, tym bardziej byłam na tak, ale bałam się. Czego? Że coś pójdzie nie tak (o co raczej ciężko w przypadku henny), że kolor będzie zbyt rudy, albo zbyt ciemny i nie da się rozjaśnić. Teraz patrząc z perspektywy czasu i tego jak henna wpłynęła na moje włosy żałuję, że czekałam tak długo i niepotrzebnie męczyłam włosy farbami chemicznymi...


3-krotnie hennowałam już włosy (ponieważ za pierwszym razem kolor kiepsko chwycił, za drugim już trochę lepiej, a za trzecim całkiem porządnie), więc śmiało mogę wyciągnąć wnioski z tego jak owe "ziółka" wpłynęły na moją czuprynę.





1. Niesamowity blask włosów, który zostaje na dłużej.  Początkowo bałam się, że po 2-3 myciach ten efekt zniknie, ale na szczęście okazało się, że to efekt długotrwały. Hennowałam włosy co 2 tygodnie, myję włosy codziennie i od jednego nałożenia henny do drugiego czupryna błyszczała pięknie. A w połączeniu z płukanką octową z włosów robi się super błyszcząca tafla.

2. Grubość włosów. Jak wszystkim zainteresowanym hennowaniem wiadomo, włosy po takim farbowaniu są ciutkę grubsze. Przynajmniej moja kitka już nie wygląda jak smętny mysi ogonek.

3. Zmniejszenie wypadania włosów. Po chemicznym farbowaniu włosy wypadały garściami, natomiast teraz w ciągu dania wypadnie może max.20 włosów... 

4. Przyspieszenie porostu. Nie jestem pewna, czy henna w 100% jest odpowiedzialna za to, że moje włosy przyspieszyły, ale myślę, że w znaczniej mierze się do tego przyczyniła. Regularnie podcinam końcówki, aby pozbyć się brzydkich strączków, w zeszłym miesiącu skróciłam je o 2cm, a teraz są takiej samej długości jak przed podcięciem.

5. Ograniczone puszenie. Moje włosy mają tendencję do puszenia się, a henna na szczęście ograniczyła to zjawisko. 

6. Odbicie od nasady. Odkąd moje włosy zaczęły się prostować, stały się też przyklapnięte:( Henna skutecznie i niespodziewanie odbiła je od nasady. Nawet po całym dniu nie są przylizane:)


Pozdrawiam
Kasia:)

5 komentarzy:

  1. Pięknie lśnią :) ja po hennie mam mega wysusz :( obecnie nie farbuje już niczym, ale zaczyna mnie wkurzać coraz więcej siwych włosów na głowie... ehh

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też uwielbiam efekt, jaki daje henna, ale ona ma jedną poważną wadę - smrodek ;) Ja nawet po tym "przepisowym" myciu po dwóch dniach i tak czuję ten zapach, zwłaszcza wtedy, gdy włosy są mokre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, a już myślałam, że tylko ja nie mogę znieść tego smrodu! Gdy zalewam proszek ciepłą wodą i czuję ten smrodek mokrej trawy już robi mi się niedobrze... Siedzenie 4h z tym "zapaszkiem" to katorga, ale warto:) Również jeszcze przez 2 dni czuję ten zapach zwłaszcza na mokrych włosach. Mój TŻ ostatnio stwierdził, że to zapach wędzonej ryby- dla mnie to mokra, skisła trawa:D

      Usuń
  3. co za blask ✨i cudowny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  4. co za blask ✨ i cudowny kolor :)

    OdpowiedzUsuń