Obserwatorzy

wtorek, 24 lutego 2015

Bananowa rozkosz/ Kallos Banana

Cześć dziewczyny!!!


Uwielbiam maski Kallosa, jednak w mojej miejscowości rzadko występują, a jak już się pojawią to są 4razy droższe niż w Hebe (a niestety do Hebe mam 60-70km). Dlatego w grudniu zebrałam się i zamówiłam na Allegro kilka masek, a wśród nich wersję bananową. Naczytałam się o niej samych super opinii i szybciutko zabrałam się do testów.



Za swoją maskę zapłaciłam 7,90zł + wysyłka 10zł (ale zamawiałam 6 masek, a koszt wysyłki był jeden), więc jak za1l produktu to całkiem nieźle.


 




Jedno co na pewno wyróżnia tą maskę, to zdecydowanie zapach! Jest świetny, typowo bananowy, nie trąca chemią ani troszkę. Uwielbiam takie zapaszki:) Początkowo nie polubiłam się z nią:( Za bardzo obciążała moje włosy. Nałożona na 30-40minut po myciu powodowała, że moje włosy były przyklapnięte,  przeciążone i bardzo bardzo szybko się przetłuszczały. Odstawiłam ją na tydzień i postanowiłam wypróbować w inny sposób. Bardzo dobrze sprawdziła się nałożona na włosy godzinkę przed myciem (później szampon jajeczny BingoSpa i Kallos Keratin na 10minut). Czupryna byłą błyszcząca, nawilżona i co najważniejsze nie przeciążona. Mimo tego dalej szukałam złotego środka, aż się udało:) Wersja banana sprawdza się u mnie najlepiej nałożona na 10 minut po myciu+ ciepły ręcznik. Wtedy włosy są miękkie, nawilżone, sypkie, błyszczące i zdrowe:) Aż chce się je dotykać:)








Pozdrawiam
Kasia:)

5 komentarzy:

  1. Mam ją i bardzo lubię, a ten zapach jest świetny!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś chciałam ją mieć, ale na szczęście nie było jej w hebe. Nie rozumiem zachwytu nad tymi maskami. Są dobre do emulgowania oleju, jako bazy, ale żeby tak same z siebie działały cuda? Składy mają dość kiepskie, bardziej jak odżywki niż jak maski. mase jakaś tajemna moc sprawia, że działają, ja się nie skusze chociaż myje włosy kallosem color.

    OdpowiedzUsuń
  3. mam i uwielbiam ją :D najlepsza jakiej używałam póki co. a zapach *.*

    OdpowiedzUsuń