Obserwatorzy

wtorek, 20 stycznia 2015

Moja kolekcja masek Kallos

Cześć dziewczyny!

Minęło już kilka dni od mojego pierwszego hennowania włosów i nadal jestem oczarowana blaskiem, grubością i mięsistością włosów:) Szkoda, że kolor tak słabo chwycił, ale nic nie szkodzi, po prostu za 2 tygodnie powtórzę farbowanie. Oczywiście po hennie włosy są trochę przesuszone, dlatego bardzo dbam o mocne nawilżenie włosów.

Kilka miesięcy temu, chyba w listopadzie zamawiając wersję Latte na Allegro zauważyłam, że sprzedający ma w swojej ofercie kilka innych nieznanych mi wersji masek Kallos. Dotychczas kupowałam je w Hebe, ale mam do najbliższego ok. 50km.... Natomiast na Allegro znalazłam je w świetnej cenie- 7,70zł za 1l i 10zł wysyłka bez względu na ilość sztuk. Zdecydowałam się wersję bananową (BANANA), czekoladową (CHOCOLAtE), mleczną (MILK), keratynową (KERATIN), COLOR, algową (ALGAE), jagodową (BLUEBERRY).





Jedne z nich są lepsze inne gorsze. Zdecydowaną faworytką jest maska algowa! Włosy są po niej pięknie nawilżone, miękkie, błyszczące. Wersja COLOR początkowo nie przypadła mi do gustu, jednak okazała się idealna do mycia włosów. Za tą cenę moim zdaniem są wspaniałe.

Są świetną podstawą do różnych mieszanek:D Bardzo dobrze spisują się w połączeniu z drożdżami, różnymi olejami, naftą, jajkiem itd. Opakowania są bardzo wygodne i poręczne. Każdą z tych masek opiszę osobno:)


Maski Kallosa i Biovaxu są stałymi kosmetykami w mojej szafce i stanowią podstawy dbania o włosy- przynajmniej dla mnie.



Pozdrawiam
Kasia:)

17 komentarzy:

  1. uwielbiam te maski! :D ja mam czekoladową, crema all latte, bananową i algową właśnie :)
    Algowa przypadła mi najmniej do gustu..bo męczy mnie jej zapach :/
    A faworytem jest banan! :D
    ale wszystkie są okej i też opiszę każdą z nich :)

    A jak pachnie ta milk? Tak jest crema all latte? Budyniowo? :)
    I jagodowa? Bo ponoc bardzo sztucznie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagodowa pachnie bardzo sztucznie:/ ale dobrze się spisuje na włosach po farbowaniu/ kręceniu lub prostowaniu. Wersja Milk jest podobna do Latte, tylko zapach ma jeszcze mocniejszy i nieco bardziej zwartą konsystencję:) Bananowa pachnie obłędnie, tylko gdy używam jej zbyt często przeciąża moje kłaczki.

      Usuń
    2. uu to szkoda bo byłam bardzo ciekawa tego zapachu..
      ja ich ogólnie używam na przemian:)

      Usuń
    3. Ja również, a najczęściej mieszam je:P

      Usuń
  2. Ja mam wersję bananową i bardzo sobie ją chwalę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie bananowa sprawdza się, ale przy niezbyt częstym użytkowaniu, w innym razie strasznie obciąża moje włoski. Staram się ją nakładać raz w tygodniu i wtedy jest ok.

      Usuń
  3. Spora kolekcja, mi się marzy bananowa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezła kolekcja :) Ja mam tylko milk, ale planuję zakup większej ilości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę :D uwielbiam te maski :) mi się marzy czekoladowa, bananowa i jagodowa :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię te maski, ale najbardziej chyba mleczną :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam 2 maski kallosa latte i color. Niestety żadna mnie nie zachwyciła i zaprzestałam kupowania innych wersji kallosa

    OdpowiedzUsuń
  8. Mleko i jagódka!Marzy mi się!

    OdpowiedzUsuń
  9. A mi algowa średnio przypadła go gustu, ale keratynowa była okej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bardzo chciałabym wypróbować maskę bananową, z czarnych jagódek i czekoladkę. U siebie nie mam jednak Hebe :( Do najbliższego mam również 50km.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jesteś w takiej samej sytuacji jak ja. Dlatego wybrałam Allegro:)

      Usuń
  11. Uwielbiam te maski :) Ja je kupuję w Hebe za jakieś 10zł :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dopiero zaczynam przygodę z maskami tej firmy, obecnie używam waniliową, ma cudowny zapach i działanie bardzo dobre . W zapasach mam jeszcze 3 inne.

    OdpowiedzUsuń