Obserwatorzy

niedziela, 4 stycznia 2015

Isana krem z masłem kakaowym i shea- ulubiony specyfik do ciała i włosów

Cześć dziewczyny!!!


Od dłuższego czasu staram się nie robić zakupów pod wpływem chwili, ponieważ raczej nie wychodzi z tego nic dobrego:P Po co mi 6 para czarnych szpilek? 4 czarny lakier? Czy kolejna niebieska koszula?  Zazwyczaj wyruszam na poszukiwania konkretnej rzeczy i tak też było w tym przypadku. Poszłam do Rossmanna po płyn do kąpieli dla chrześniaka, a wyszłam z kremem do ciała masło kakaowe i shea Isana:)



Akurat trafiłam na promocję w Rossmannie, krem kosztował 6,99zł za 500ml. Uwielbiam kosmetyki z masłem kakaowym i zazwyczaj świetnie się u mnie sprawdzają, dlatego zbyt długo się nie zastanawiałam. Dla TŻ wzięłam wersję granat i figa, o której napiszę za kilka dni.


Opakowanie jest skromne, ale dosyć ładne i poręczne. Duży słoik jest odkręcany przez co łatwo wydobyć produkt oraz dzięki czemu można kontrolować zużycie. Szata graficzna może nie powala na kolana, ale jest przyjemna dla oka.






Zapach jest bez wątpienia kolejną zaletą tego produktu. Jest słodki, ale nie mdlący. To doskonałe połączenie kokosu i czekolady. Hmmm.... Porównałabym go do Bounty:)

Jeśli chodzi o pielęgnację ciała do kremik szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy. Wspaniale nawilża ciałko, czyni je aksamitnym i delikatnym:) Jest to krem idealny dla osób z AZS, suchymi łapkami, łokciami i kolanami.

Jeśli chodzi o włosy, krem na jakiś czas wyparł z mojej pielęgnacji oleje. W zależności od ilości wolnego czasu, czasami nakładam go na całą noc, a czasami na godzinkę. Czasami solo, czasami połączony z maską. Później zmywam, na to maska/odżywka i włosy są miękkie, błyszczące, nawilżone, mięsiste- cudowne. Nie zauważyłam żadnych wad tego produktu:)

Do tego wszystkiego jest bardzo wydajny, stosuję go systematycznie od kilku tygodni a zużycie określiłabym jako 20% opakowania.


Pozdrawiam
Kasia:)

12 komentarzy:

  1. na moje suche łokcie byłby w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę go wreszcie zakupić i wypróbować na moich włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że sprawi się tak samo dobrze jak u mnie:)

      Usuń
  3. A ja planuję zakup kremu do rąk Isana z mocznikiem:)Kasiu,jakie jest Twoje zdanie na temat tego kremu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam wersję z mocznikiem! Łapki są po niej niesamowicie miękkie i nawilżone, jednak trzeba nakładać małą ilość, ponieważ przy większej roluje się i nie wchłania- przynajmniej u mnie. Zeszłą zimą mój TŻ miał duże problemy z przesuszoną skórą na dłoniach. Pękała, piekła, nawet tworzyły się ranki. Żadne cudowne mazidła z apteki nie dawały rady. Dopiero ten krem uratował mu łapki:)

      Usuń
    2. A widzisz:)a ja na ten krem zwróciłam uwagę po Twoim wpisie odnośnie pielęgnacji skórek:)

      Usuń
  4. Nie miałam go, ale wiele dobrego o nim już czytałam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. też je uwielbiaaaaam <3 kończy mi się i gdyby nie zapas innych specyfików to bym kupiła ponownie :D ale wrócic na pewno wrócę do niego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja miałam z tej serii czerwony ale wysuszał mi skórę.

    OdpowiedzUsuń