Obserwatorzy

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Maska Kallos Algae- hit za grosze

Cześć dziewczyny!!!


Niestety na dworze robi się coraz chłodniej. Gdyby nie ten przejmujący wiatr, mogłabym jeszcze znieść tą pogodę. We wczorajszej aktualizacji włosowej wspomniałam o odkryciu listopada, czyli nowej masce do włosów- algowym Kallosie.



Przyznam szczerze, że przed zakupem nie czytałam o niej, nie szukałam żadnych opinii czy informacji. Zamawiałam bananową i keratynową maskę, sprzedawca miał mnóstwo Kallosów w ofercie, a wysyłka kosztowała 10zł do 20szt, więc żal było nie zamówić czegoś jeszcze. Padło na wersję jagodową i algową. Wszystkie kosztowały 7,49zł za sztukę.





Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Olea Europaea Oil, Parfum, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Fucus Vesiculosus Extract, Laminaria Digitata Extract, Spirulina Maxima Extract, Porphyra Umbilicalis Extract, Ascophyllum Nodosum Extract, Benzyl Alcohol, Methylchloroisoth Iazolinone, Methylisothiaz Olinone.


Pokochałam tą maskę od pierwszego użycia. Nakładam ją na umyte włosy, na godzinkę pod czepek. Włosy są po niej cudowne:) Są lekkie, nawilżone, błyszczące i pięknie odżywione, ale nie przeciążone. Nie podrażnia skóry głowy. Dzięki dosyć gęstej, kremowej konsystencji łatwo się nakłada i nie ścieka. Równie świetnie działa w połączeniu z olejem lnianym lub wersją Keratin. 
Opakowanie jest standardowe dla tej marki: duży słój z białą nakrętką. Wersja algowa charakteryzuje się słojem w seledynowym kolorze. Dla mnie jest wygodne i stabilne, łatwo wydobyć z niego zawartość i ocenić zużycie. 

Jak większość Kallosów i ta maska pachnie obłędnie, jak perfumy:)



Pozdrawiam
Kasia:)

12 komentarzy:

  1. Chyba zamówię go jutro podczas DDD :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Mam nadzieję, że u Ciebie też się świetnie sprawdzi:)

      Usuń
  2. tej nie znam, ale wersja bananowa mnie zawiodla, okropnie obciąża mi włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co 2 razy użyłam wersji bananowej i poza świetnym zapachem nie zauważyłam w niej nic ciekawego... Włosy miałam jakieś taki dziwnie sztywne

      Usuń
  3. Zazdroszcze ! Ja ostatnio kupiłam dwie Bingo Spa, więc na razie musze o nich zapomnieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś moje włosy bardzo lubiły maski Bingo Spa, ale od jakiegoś czasu kompletnie się u mnie nie sprawdzają. Po prostu nic nie robią z moimi włosami:(

      Usuń
  4. czatuję na nią na promocji w Heba na razie mam keratynową i jest świetna ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak do tej pory keratynowa była moją ulubienicą, ale teraz obie wersje uwielbiam:) Chyba zostaną ze mną na dłużej

      Usuń
  5. O niej jeszcze nie słyszałam, a bardzo lubię maski z tej firmy :) na pewno ją wypróbuję :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. nie mam do nich dostępu niestety, ale może poproszę znajome to mi podrzucą :p na bananową mam chęć

    OdpowiedzUsuń