Obserwatorzy

wtorek, 30 grudnia 2014

Sylwestrowe paznokcie. Z migdałków na kwadraty

Cześć dziewczyny!!!



Ostatnio w Biedronce przechodząc obok szafy Bella zauważyłam piękny, ciemny, granatowy lakier. Oczywiście to była miłość od pierwszego wejrzenia i musiałam go mieć:p Okazało się, że był to świetny zakup. Lakier idealnie kryje przy dwóch warstwach, ma bardzo ciekawy kolor, a połączony z topem Golden Rose tworzy idealny mani na sylwestra.









Niestety kobieta zmienną jest:D Przez chyba 6 lat nosiłam  kwadratowe paznokcie, od dwóch lat migdałki i dzisiaj zachciało mi się powrotu do kwadratów. Niestety nie podobają mi się. Moja dłoń wygląda topornie... Pazurki odrosną:)
 

Skórzany lakier nude Wibo i piasek Galaxy Golden Rose.




A Wam, który mani bardziej odpowiada?
Pozdrawiam
Kasia:)

sobota, 27 grudnia 2014

Świąteczne paznokcie

Cześć dziewczyny!!!


Dzisiaj chciałabym Wam pokazać moje świąteczne pazurki. Do ich zrobienia użyłam odżywki Eveline 8w1, cielistego lakieru Wibo i niebieskiego piasku również od Wibo. Uwielbiam piaski, ponieważ utrzymują się na paznokciach bardzo długo:)




Tak prezentują się 5 dnia! Jak widać końcówki lekko się starły, a poza tym lakier jest w świetnym stanie.


 



Pozdrawiam 
Kasia:)

wtorek, 23 grudnia 2014

Czarne końcówki

Cześć dziewczyny!!!



Dzisiejsze paznokcie to połączenie prostoty i elegancji. Czarne końcówki chodzą za mną już od jakiegoś czasu, ale zawsze a to nie miałam czarnego lakieru, który kryłby ładnie przy jednej warstwie, a to nie miałam czasu na taką zabawę. Wreszcie znalazłam i lakier i czas i oto co wyszło:







Pazurki pomalowane odżywką Eveline 8w1 dwukrotnie, czarne końcówki wykonane lakierem Wibo, który świetnie się sprawdza. Niestety mam trochę za długie paznokcie i momentami widać białe prześwity przy zrobieniu. Jednak całość szalenie mi się podoba:)




A Wam podoba się taki mani?


Pozdrawiam
Kasia:)

niedziela, 21 grudnia 2014

Śliwka robaczywka?

Cześć dziewczyny!!!


Już za kilka dni święta:) Jak ten czas szybko leci... Ostatnio stawiam na ciemne paznokcie, dlatego z chęcią odświeżyłam jeden ze starych lakierów z Golden Rose. O tej pięknej śliweczce zapomniałam na 3-4 miesiące, leżała w koszyczku i cierpliwie czekała na swoją kolej.




Lakier był tani jak barszcz, kosztował tylko 3,50zł:) Do całkowitego pokrycia płytki paznokcia wystarczą dwie warstwy. Lakier nie bąbelkuje, nie smuży, nie mazia.Nie zauważyłam aby przebarwiał płytkę, a wyjątkowo nie użyłam odżywki jako podkładu, ponieważ bardzo się spieszyłam:P 

Kolor sam w sobie jest piękny. Typowa śliweczka:) Tylko szkoda, że tak długo schnie. Po 30 minutach z wierzchu lakier wydawał się już suchy, jednak pod spodem był jeszcze miękki i porobiły się wgniotki, co widać na zdjęciach. Pazury malowałam w sobotę o 16, a w niedzielę rano okazało się, że mam na nich odbitą pościel. Bardzo nie lubię takich lakierów, dlatego nie wiem czy sięgnę po niego ponownie.
 


Pozdrawiam
Kasia:)

środa, 17 grudnia 2014

Inspiracje: paznokcie- migdałki i kwadraty

Cześć dziewczyny!!!


Piękne i zadbane paznokcie są wizytówką kobiety. Nic tak nie szpeci dłoni jak obgryzione pazury. Ważne, aby kształt dobrze dobrać do dłoni, dzięki temu będzie wyglądać np. smuklej. Przy moich łapkach ładnie prezentują się kwadraty, ale tylko w wersji krótkiej, a jeśli chodzi o dłuższe paznokcie to bez sprzecznie wygrywają migdałki.





































Pozdrawiam
Kasia:)

niedziela, 14 grudnia 2014

Brokatowo i piaskowo z Golden Rose

Cześć dziewczyny!!!


Dzisiejsze pazurki to połączenie zwykłego srebrnego brokatowego piasku z Golden Rose z zielono- złotym Galaxy tej samej marki. Połączenie dosyć pstrokate i sylwestrowe, ale podoba mi się:)




Opakowania lakierów są ładne, skromne i wygodne. Pędzelki są szerokie, ale łatwo się nimi maluje. Oba lakiery mają świetne krycie. Dwie cienkie warstwy wystarczą by dokładnie pokryć płytkę paznokcia. 

Trwałość jest rewelacyjna! Oba lakiery wytrzymują na paznokciach ok.6 dni w stanie znośnym, później trzeba już je zmyć.

Zmywanie jest strasznie jak to w przypadku brokatowych lakierów bywa. Nie obyło się bez folii aluminiowej:) 


Galaxy początkowo średnio mi się podobał, ale na paznokciu prezentuje się całkiem ładnie.

 



Pozdrawiam
Kasia:)

Gdzieś zgubiłam swoje prawdziwe "ja"

Cześć dziewczyny!!!


Nie wiem dokładnie jak to się stało i kiedy się zaczęło, ale zauważyłam, że zaczęłam się na siłę zmieniać "pod otoczenie". Przewartościowałam swoje zasady, zaczęłam rezygnować z hobby i zmieniać się w kogoś kim nie jestem i z kim źle się czuję...


Zawsze mi się wydawało, że jestem osobą twardą. Nie poddaję się łatwo, mam swoje zasady i swoje zdanie, którego nie zmieniam bez powodu. Może i nie jestem najmilszą osobą na świecie, ale tak naprawdę to ludzie i doświadczenia sprawiły, że jestem jaka jestem i mam świetnie wyrobiony pancerz obronny. Chamskie docinki uderzają we mnie na moment- potem smutek przechodzi, a złośliwe komentarze staram się mieć gdzieś. Niestety tak było, ale od ok roku zauważyłam, że wiele się zmienia i nie ma to nic wspólnego z dorastaniem:P


Nie wiem, w którym momencie zaczęłam się przejmować otoczeniem i nieuzasadnioną krytyką. Uwielbiam czytać. Kochałam literaturę fantasy, zawsze fascynowały mnie Elfy:P Świat Tolkiena i Sapkowskiego znałam na wylot. Nagle zaczęto to wyśmiewać, jak to dorosła baba może się zacieszać krasnoludami, czarownicami itd. Więc przerzuciłam się na skandynawskie kryminały (okazały się świetne!), ale to też było złe. Bo jak się okazało, w dzisiejszych czasach czytanie książek jest dziwne, nie na miejscu, żałosne i żenujące? Tylko kujony i stare panny czytają książki?  Kurcze jestem osobą inteligentną, elokwentną i nie mam zamiaru się uwsteczniać. Jakim prawem ktoś może wyśmiewać moje hobby? Ja nie wyśmiewam tego, że ktoś w kwestii literatury zatrzymał się na "W pustyni i w puszczy", to niech on zostawi w spokoju mojego Wiedźmina czy Grę o Tron. Niech każdy robi to, co sprawia mu przyjemność. Żyj i daj żyć innym tak jak chcą....


Gdy moje włosy się kręciły ciągle słyszałam, że proste są lepsze i powinnam swoje prostować. Jakoś specjalnie mnie to nie interesowało, ale odkąd po ostatnim obcięciu moje włosy są proste i jedynie lekko falują słyszę, że kręcone włosy są lepsze. Złapałam się na tym, że zaczęłam je na siłę kręcić... O nie, mam włosy jakie mam, takie dał mi Bóg i trudno:P Skoro mi nie przeszkadzają, to po co mam je zmieniać pod innych? To samo z kolorem. Nagle słyszę z różnych stron, że moje ciemne włosy to zło. Powinnam się rozjaśnić, najlepiej na jasny brąz, albo może rudo. Śmiechu warte....


Ze stanowczej osoby zaczęłam się zmieniać w cichą myszkę, bo na siłę zaczęto mi pokazywać, że moje zdanie jest gorsze i nic nie znaczy. Przestałam się za bardzo wypowiadać, bo i po co skoro nikt nie chce poznać moich myśli ani usłyszeć tego co mam do powiedzenia. Żyjemy w wolnym kraju i każdy z nas ma prawo wygłaszać swoje poglądy, więc dlaczego moje z góry są gorsze od zdania pana X czy pani Y?  Nagle zaczęłam unikać bardziej osobistych wpisów na blogu, bo może przeczyta je kuzynka, koleżanka, TŻ, ciotka, mama, teściowa, sąsiadka, szwagierka, siostra i jeszcze im się nie spodoba. Paranoja. Nie każdy musi się ze mną zgadzać, a ja nie muszę popierać każdego. Nie można tak myśleć. Nie można zmieniać się pod kogoś.


Kwestię mojego ubioru, makijażu itd poruszałam na blogu kilka razy. Uwielbiam długie paznokcie, noszę takie chyba od 14 roku życia i nie mam zamiaru tego zmieniać. Lubię gdy są długie, ładnie opiłowane i pomalowane. Gdy TŻ pewnego dnia je skrytykował, zamiast to olać i stwierdzić, że przecież przez 3-4 lata mu nie przeszkadzały, a nagle coś wymyśla- wzięłam to do siebie i obcięłam je, a potem się męczyłam z takimi maluchami i czekałam aż odrosną. Gdy mama skrytykowała, że lubię czarny kolor i często się tak ubieram na siłę kupiłam żółtą bluzkę, zielone spodnie, kolorową spódnicę, których i tak nie noszę bo nie są w moim stylu... Gdy koleżanka skrytykowała pomysł mojego wesela zaczęłam się zastanawiać czy na pewno wszystko dobrze zorganizowałam. Może sukienka jest zbyt wyrazista? Może sala za mało elegancka? Może zespół za mało ekskluzywny? Ale to MOJE wesele i będzie tak jak ja chcę, koleżanki niech sobie robią po swojemu SWOJE wesela. Skoro to ma być mój dzień, jeden z najważniejszych i najpiękniejszych w życiu to chyba powinien być według moich marzeń, standardów i upodobań? Po co mam brać kwartet smyczkowy, skoro ani ja, ani moja rodzina, czy rodzina mojego TŻ (nielicząc pojedyńczych jednostek) się przy tym nie pobawi? Przykładów innych sytuacji mogłabym przytaczać miliony, ale nie o to tu chodzi. Mam nadzieję, że kontekst tych sytuacji i mój sposób rozumowania dało się wychwycić.

W pewnym momencie stałam się smutna, zła, poirytowana, rozczarowana, zawiedziona i ciągle szukałam tylko swojej winy we wszystkim co nie wyszło i minusów w samej sobie. Tak nie można, nie tędy droga. Nigdy się nie dogodzi wszystkim, zawsze będę dla jednych za głupia, dla innych za mądra, za chuda, za gruba itd. Najważniejsze aby pozostać sobą, żyć według swoich wartości i zasad. Żyj i daj żyć innym tak jak chcą... Teraz za każdym razem, gdy ktoś próbuje mnie na siłę zmieniać, wciskać mi swoje poglądy pytam grzecznie co mu przeszkadza we mnie w danej kwestii (oczywiście jeśli interesuje mnie zdanie tej osoby, bo gdy chamskie teksty wali mi ktoś kto tylko chce podogryzać to nie ma sensu na dyskusje, trzeba to olać). Może akurat wskaże mi coś ciekawego, ale jeśli chce mnie faktycznie na siłę przerobić pod swoje dyktando, to ja dziękuję. Wolę być taka jaka jestem. Mieć ciemne długie włosy, wymalowane długie pazury, czytać książki, słuchać ciężkiej muzyki lub klasycznej, nosić tylko te ciuchy, które wpisują się z mój styl, nie oglądać polskich komedii. To moje życie i chcę je przeżyć po swojemu.


A Wam zdarzyły się takie sytuacje? Zauważyłyście, że zaczynacie się zmieniać na siłę, tylko dlatego, że ktoś od Was tego wymagał?


Pozdrawiam
Kasia:)

piątek, 12 grudnia 2014

Okulary od Kodano?

Cześć dziewczyny!!!

Niestety mam wadę wzroku i to nie taką małą. Przez długi czas nosiłam okulary, ale w drugiej klasie liceum odkryłam magiczną moc soczewek i na jakiś czas oksy poszły w odstawkę. Wróciłam do nich w zeszłym roku za sprawą Firmoo i ich kocich oprawek:) W zimniejsze miesiące chętniej sięgam do okularów, aby dać trochę odpocząć oczom, a co najważniejsze dużo pracuję przed komputerem i chcę je maksymalnie ochronić.

O ile okulary z Firmoo są świetne i nie mogę im nic zarzucić o tyle nie podobają mi się koszty wysyłki i sposób płatności:P Dlatego poszperałam na polskich stronach i znalazłam Kodano. W sieci natknęłam się na pozytywne recenzje, co już mi się spodobało. Mają przepiękne, cudowne okulary!!!! Obejrzałam i przepadłam!

 LINK


 LINK



 LINK




Nie chcę znowu brać czarnych oprawek. Lubię czarny kolor, ale nie chcę żeby mnie przytłaczał. Które z tych okularków najbardziej się Wam podobają? Bo mi wszystkie:) Pierwsze są eleganckie, drugie z pazurem, trzecie delikatne, a czwarte wesołe:) Które wybrać?

Dobrze dobrane okulary mogą stanowić piękną ozdobę. Wydaje mi się, że przy moich ciemnych włosach i ciemnej karnacji ładnie prezentowałyby się okulary 1 i 2.  3 są chyba zbyt jasne i ciepłe w swojej tonacji, a 4 może zbyt kolorowe?


Korzystałyście z usług Konado? Miałyście ich okularki?

Pozdrawiam
Kasia:)

sobota, 6 grudnia 2014

Inspiracje

Cześć dziewczyny!!!

Jak Wam mijają Mikołajki? Nie pokażę Wam moich prezentów, bo w tym roku było bardzo skromnie i w zasadzie nie ma się czym pochwalić. Niestety Mikołaj nie do końca zna się na spełnianiu marzeń:P Teraz siedzę z farbą na włosach, siwki były już bardzo widoczne, więc nie chciałam dłużej czekać. Zdecydowałam się na orzechowy brąz, mam nadzieję, że super ciemne nie wyjdą.


Na blogu dawno nie pojawiały się inspiracje, więc czas nadrobić zaległości:)







Uwielbiam białe meble. Od dawna mi się marzyły i niedawno udało mi się to marzenie spełnić. 

 

 Piękna sukienka



 Zastanawiam się nad taką fryzurą ślubną


 Cudowna





 Muszę wreszcie kupić stemple do paznokci






 Chyba zrobię taki wieniec na drzwi wejściowe


 Kto ogląda Castle?







 Umarłabym za nią:P Chcę taką na sylwestra





 Piękne włosy




Pozdrawiam
Kasia:)