Obserwatorzy

wtorek, 11 listopada 2014

Sylwetka- aktualizacja

Cześć dziewczyny!!!


Dawno nie było wpisu na temat mojej sylwetki. Zbyt wiele się nie zmieniło:) Nadal ważę ok. 45kg.  Od czerwca staram się codziennie kręcić kółkiem hula-hop (takim najzwyklejszym). 3 razy w tygodniu ćwiczę z Mel B: ćwiczenia na brzuch, nogi i pośladki, do tego przysiady, a w pracy biegam z lekkim obciążeniem po schodach:D


Zdaję sobie sprawę, że moje ciało nie jest super wyrzeźbione, ale nie o to mi chodzi. Ćwiczę, aby być w formie, aby ciało było sprężyste, pupa nie wisiała przy kolanach, biust przy pasie i żeby brzuch mi nie faflał:P Dodatkowo ćwiczenia poprawiają moje samopoczucie. Nie podobają mi się kobiety, które mają bardzo wyrzeźbione ciało, są takie hmmmm męskie?






Gdy nie mam czasu na dłuższy trening ograniczam się do hula-hop, przysiadów i ćwiczeń z krzesłem, które uwielbiam. Chciałam bardziej przyłożyć się do ćwiczeń na pupę i nogi, ale bałam się, że za bardzo rozrosną mi się mięśnie i zostałam przy starym rozkładzie ćwiczeń.

 
 Mistrz drugiego planu, który zawsze wciska się w kard:D



Dopiero od niedawna nauczyłam się kręcić kółkiem w lewą stronę. Widać, że lewy boczek jest ładniejszy niż prawy:(


Staram się jeść zdrowo i intuicyjnie. Unikam smażonego, tłustych dziwnych mięs, białego pieczywa, fast- foodów itp. Jem ciemne pieczywo, dużo warzyw gotowanych na parze, do tego mięsko również przygotowane na parze, zupę krem, pierogi. Raz w tygodniu pozwalam sobie na pizze czy jakiś makaron. Nie piję sztucznie słodzonych napojów, czarnej herbaty, raz dziennie piję kawę rozpuszczalną. Rzadko jem ciasto, ciastka, cukierki itd, po prostu słodycze mnie nie zachwycają, ale do chipsów mam słabość.
Codziennie wypijam małą butelkę soku pomidorowego lub marchewkowego, ok 4-6 herbat (głównie zielona, mięta, melisa, skrzyp) i 1,5 l wody.



Mam boczki, pupa i uda są dosyć duże w stosunku do górnych partii ciała- ale taką już mam budowę, ale podobam się sobie:) Szkoda, że nie ma ćwiczeń na powiększenie biustu:D


Pozdrawiam
Kasia:)


9 komentarzy:

  1. Masz świetną figurę, a opaleniznę jeszcze piękniejszą:) Jak trochę pokręcisz kółkiem w drugą str to boczki się wyrównają, wiem, bo też miałam z tym problem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Mam nadzieję, że wcięcia w talii się wyrównają, bo śmiesznie to wygląda...

      Usuń
  2. piękne ciało Kochana! :))) nie masz powodów do narzekania, ale wiadomo że zawsze może być jeszcze lepiej:) wszystko da się zrobić :)
    ja też staram się coś ćwiczyć. regularności zero, ale dobrze że udaje mi się ruszyć tyłek, a może z czasem wejdzie mi to w krew. dzisiaj idę biegać od dawna, więc zobaczymy co z tego wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie narzekam, tylko wolałam podkreślić to, że nie mam idealnego ciała i uniknąć hejtów:) Oj czasami naprawdę trudno jest się zmotywować, a jak już się odpuści raz to za chwilę i drugi i trzeci. Miłego biegania:)

      Usuń
    2. rozumiem:))) oj zaraz by się krytyka znalazła:/
      dzięki!

      Usuń
  3. piękną masz figurę :) ja podobnie jak Ty zdrowo się odżywiam, dzięki temu lepiej się czuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Figura super! ale ja z innej beczki-sprawdz ile można dziennie wypić zielonej herbaty,bo ona spowalnia(lub blokuje) przyswajanie żelaza,wiem,że jest dobra,zdrowa itp,ale trzeba uważać z ilością.Nie jestem ekspertem,ale co nieco poczytałam,sprawdź tę sugestię Kasiu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne masz ciało, a nierówność boczków.. hmm.. czym więcej się wpatrujesz, tym bardziej sobie wmawiasz;) Gdy pierwszy raz spojrzałam na to zdjęcie, nawet nie zauważyłam, że coś z nimi nie tak, dopiero gdy przeczytałam, zobaczyłam MALUTKĄ różnicę. A trening nóg spokojnie możesz podrasować-nic Ci się nie rozrośnie, tylko ładnie wyrzeźbi.

    OdpowiedzUsuń