Obserwatorzy

niedziela, 30 listopada 2014

Włosowa aktualizacja

Cześć dziewczyny!!!


Ale mnie dzisiaj boli głowa:( Dawno nie było włosowej aktualizacji. Nadal nie chodzę do fryzjera, staram się końcówki podcinać samodzielnie lub angażuję do tego moją mamę, ale podejrzewam, że niedługo będę musiała się wybrać na bardziej profesjonalne podcięcie i już się tego boję.

Włosy farbowałam ostatni raz na początku października, siwe są już mocno widoczne, ale postaram się dociągnąć do świąt. Ostatnio wielką wagę przykładam do nawilżenia czupryny. Totalnym hitem okazała się maska aglowa z Kallosa. Włosy są po niej super nawilżone, miękkie i błyszczące.

Po sierpniowym podcięciu u fryzjera moje włosy przestały się kręcić, ba nawet falować. Były proste jak druty. Od 2 tygodni widzę, że powoli wracają do normy, gdzieniegdzie zaczynają falować. Nie wiem czym była spowodowana ta zmiana, ale proste włosy nie były takie straszne:) Muszę przyznać, że były zdecydowanie wygodniejsze w obsłudze.


Wypadanie udało mi się zahamować, powala mnie ilość baby hair, które sterczą jak antenki:) Oj niech rosną szybciutko:) Trudno mi ocenić przyrost, ale wydaje mi się, że trochę urosły.

 Bez prostowania, widać, że od skóry głowy zaczynają falować.



 Zestaw idealny: szampon Natei, maska algowa, serum olejowe.



 bejbiki:)


A tak wyglądały włosy po podcięciu u fryzjera. Na pewno miały więcej objętości i ładniejsze końcówki. Niestety suszarka bardzo je niszczy:( 


Pozdrawiam
Kasia:)

środa, 26 listopada 2014

Czerń od Wibo i cekiny

Cześć dziewczyny!!!


Uwielbiam czarne paznokcie, dlatego z chęcią wypróbowałam nowy lakier z Wibo. Okazał się idealny! Uwielbiam takie lakiery, które pięknie kryją, szybko wysychają i efektownie wyglądają:)






Lakiery Wibo można nabyć w Rossmannie, kosztują 6,19zł. Opakowanie mają proste i ładne, jednak denerwuje mnie to, że brzydko widać na nich odciśnięte paluchy. Cóż trudno, nie wszystko musi być idealne. Pędzelek jest bardzo wygodny i poręczny.




To chyba mój pierwszy ciemny lakier, który dokładnie kryje już przy jednej warstwie. Nie mazia, nie bąbelkuje, nie smuży. Nie wiem czy przebarwia płytkę, ponieważ jak zawsze użyłam odżywki jako lakieru podkładowego. Wysycha bardzo szybko. Jak widać nawet solo ma piękny blask. Na jednym pazurku przykleiłam cekiny, a inny pomalowałam piaskowym topem, ale szczerze mówiąc nieszczególnie przypadł mi do gustu:P Wydaje mi się taki tandetny.






Pozdrawiam
Kasia:)

niedziela, 23 listopada 2014

Wielki bubel: lakier Miss Sporty 040

Cześć dziewczyny!!!



W Rossmannowskiej promocji 1+1 chciałam kupić kilka lakierów Wibo, ale niestety szafa tej marki była wyczyszczona prawie do zera, więc skusiłam się na Miss Sporty. Sięgnęłam po głęboki fiolet i malinową czerwień, która okazała się wielkim bublem.

zdobienia wykonane igłą


Lakiery Miss Sporty można nabyć w Rossmannie, kosztują 6,99zł. Opakowanie jest standardowe jak w przypadku innych lakierów tej firmy. Pędzelek jest ścięty na okrągło, przez co trochę trudno się nim maluje, przynajmniej ja mam takie odczucia:P

O ile kolor jest piękny, trochę ciemniejszy niż na zdjęciach o tyle wysychanie i trwałość już nie... Konsystencja lakieru jest trochę gęsta, ale nie za gęsta. Nie mazia, nie robi zacieków, nie bąbelkuje. Zasycha bardzo długo! Po 2 godzinach od malowania lakier nadal jest miękki, a po 3-4 gumowaty, można go bez problemu po prostu zdrapać. Bubel jakich mało. Mam nadzieję, że fioletowy lakier będzie lepszy.







Pozdrawiam
Kasia:)

piątek, 21 listopada 2014

Nowości

Cześć dziewczyny!!!


Dawno nie pokazywałam Wam moich zakupów:) Dzisiaj czas się pochwalić kosmetykami nowymi ciuchami. Za kilka dni wybieram się po nowe meble i dodatki do pokoju, na pewno je Wam pokażę.


W Biedronkowej promocji -25% na szampony i odżywki do włosów skusiłam się na odżywki Elseve. Ostatni raz używałam ich daaaaaaaaawwwwwwwwwwno temu i nie wspominam tego zbyt dobrze. Jednak teraz, gdy stawiam na bardziej skomplikowaną i bogatą pielęgnację wiem, że moje włosy lubią silikony ale stosowane raz na tydzień i to właśnie w formie odżywki. Każda z nich kosztowała 7,61zł.
 


Bardzo lubiłam szampon Elisse z Biedronki, ale ta seria została wycofana. Dlatego skusiłam się na szampon Natei, zobaczymy jak się spisze. Kosztował 2,82zł.


Odżywka Syoss Keratin, nie jest taka zła..  Kosztowała 8,99zł w Kauflandzie.


Odżywka BB Biowax do włosów ze skłonnością do wypadania. Jest świetna! Kosztowała 16,99zł


Zestaw Timotei, kupiony w Biedronce, kosztował 8,79zł


 Kocham maski Kallosa! Te zakupiłam na Allegro, ponieważ do Hebe mam daleko, a w mojej mieścinie jest chyba tylko jeden sklep, w którym te maski są dostępne, ale kosztują ok. 25zł. Zdecydowałam się na wersję bananową, czarną jagodę, algową i keratynową. Każda z nich kosztowała 7,49zł, a przesyłka tylko 10zł, więc cenowo wyszło bardzo korzystnie:)


 Zakupy z FM: dwa zapachy i puder bambusowy. Do tego mały cielisty cień z Avonu.


W Rossmannie skusiłam się na ulubiony podkład City Matt, do tego paletkę cieni Lovely i błyszczyk, który oczywiście na moich ustach wygląda mdło...

 A za drugim razem wzięłam dwa lakiery z Miss Sporty, top z tej samej firmy, top matujący Lovely i dwa lakiery Wibo (drugi mi umknął, jest czarny i świetnie kryje już przy pierwszej warstwie).




Uwielbiam buty:D Ostatnio przestawiam się na niższe ciżemki. Te kupiłam na bazarku, kosztowały 39zł




 Kalosze i zamszowe buciki również są nabytkiem z ostatnich tygodni. Kosztowały od 50-70zł.



Piękny chabrowy, wełniany komin. Niestety okazało się, że mam uczulenie na wełnę:( Muszę go komuś oddać.

 Spódniczki rozkloszowane z kontrafałdą (jeszcze jest granatowa, niewidoczna na zdjęciu) kupiłam również na bazarku. Kosztowały 35zł i wykonane są z dosyć grubego materiału.


Sweterkowa tunika, kosztowała 49zł.


Dresowa sukienka. Uwielbiam ją, jest gruba, ciepła i wygodna. Kosztowała 55zł



 Sukienka w wyciskane wzory, jest bardzo elegancka i fajnie leży. Kosztował 49zł.


Sukienka z zamkiem z przodu:) Kosztowała 40zł.


Czarna sukienka ze skórzanymi wstawkami. Również jest bardzo elegancka. Kosztowała 45zł.


Jak Wam się podobały moje zakupy?

Pozdrawiam
Kasia:)

poniedziałek, 17 listopada 2014

Jesienna elegancja, lakier Wibo Coat Manicure nr 14

Cześć dziewczyny!!!


Cały dzień strasznie boli mnie głowa:( Nie wiem czy to wina pogody, ciśnienia a może ze stresu?

Już jakiś czas temu polubiłam się z lakierami Wibo. Kiedyś kojarzyły mi się z tandetą, ale od chyba roku kupuję je coraz częściej i coraz chętniej. Ostatnio skusiłam się na piękne jesienne bordo z serii Coat Manicure nr 14. Z założenia jest to jednowarstwowy lakier, ale czy faktycznie tylko jedna warstwa wystarczy aby ładnie i równo pokryć płytkę paznokcia?






Lakier można nabyć w Rossmannie, kosztuje 6,19zł. Zamknięty jest w ładnej i poręcznej buteleczce- szkoda, że tak brzydko widać na niej odciśnięte paluchy:P Pędzelek jest dosyć wąski, ale wygodny. Konsystencję lakieru określiłabym jako dosyć rzadką, ale nie na tyle by spływał na skórki.






Na ozdobionych paznokciach mam po jednej warstwie lakieru, na pozostałych po dwie. Jak widać odrobinę różnią się nasyceniem koloru, osobiście bardziej podobają mi się dwie warstwy. Lakier nie smuży i nie bąbelkuje. Często przy ciemniejszych kolorach jedna warstwa nie pokrywa zbyt ładnie płytki, tworzy prześwity, ale w przypadku tego lakieru nie ma z tym problemu, ba nawet ta jedna warstwa nie musi być zbyt gruba. Wysycha dosyć szybko, nie wiem czy przebarwia płytkę, ponieważ jak zawsze użyłam odżywki jako lakieru podkładowego.

Niestety przy jednej warstwie trwałość nie powala, już po 2 dniach końcówki nie wyglądały zbyt elegancko:P Dwie warstwy wytrzymały spokojnie 4 dni.

Kolor bardzo mi się podoba, jest idealny na jesień. Pięknie będzie się komponował ze skórzanym bordem:)
 



Pozdrawiam
Kasia:)

wtorek, 11 listopada 2014

Sylwetka- aktualizacja

Cześć dziewczyny!!!


Dawno nie było wpisu na temat mojej sylwetki. Zbyt wiele się nie zmieniło:) Nadal ważę ok. 45kg.  Od czerwca staram się codziennie kręcić kółkiem hula-hop (takim najzwyklejszym). 3 razy w tygodniu ćwiczę z Mel B: ćwiczenia na brzuch, nogi i pośladki, do tego przysiady, a w pracy biegam z lekkim obciążeniem po schodach:D


Zdaję sobie sprawę, że moje ciało nie jest super wyrzeźbione, ale nie o to mi chodzi. Ćwiczę, aby być w formie, aby ciało było sprężyste, pupa nie wisiała przy kolanach, biust przy pasie i żeby brzuch mi nie faflał:P Dodatkowo ćwiczenia poprawiają moje samopoczucie. Nie podobają mi się kobiety, które mają bardzo wyrzeźbione ciało, są takie hmmmm męskie?






Gdy nie mam czasu na dłuższy trening ograniczam się do hula-hop, przysiadów i ćwiczeń z krzesłem, które uwielbiam. Chciałam bardziej przyłożyć się do ćwiczeń na pupę i nogi, ale bałam się, że za bardzo rozrosną mi się mięśnie i zostałam przy starym rozkładzie ćwiczeń.

 
 Mistrz drugiego planu, który zawsze wciska się w kard:D



Dopiero od niedawna nauczyłam się kręcić kółkiem w lewą stronę. Widać, że lewy boczek jest ładniejszy niż prawy:(


Staram się jeść zdrowo i intuicyjnie. Unikam smażonego, tłustych dziwnych mięs, białego pieczywa, fast- foodów itp. Jem ciemne pieczywo, dużo warzyw gotowanych na parze, do tego mięsko również przygotowane na parze, zupę krem, pierogi. Raz w tygodniu pozwalam sobie na pizze czy jakiś makaron. Nie piję sztucznie słodzonych napojów, czarnej herbaty, raz dziennie piję kawę rozpuszczalną. Rzadko jem ciasto, ciastka, cukierki itd, po prostu słodycze mnie nie zachwycają, ale do chipsów mam słabość.
Codziennie wypijam małą butelkę soku pomidorowego lub marchewkowego, ok 4-6 herbat (głównie zielona, mięta, melisa, skrzyp) i 1,5 l wody.



Mam boczki, pupa i uda są dosyć duże w stosunku do górnych partii ciała- ale taką już mam budowę, ale podobam się sobie:) Szkoda, że nie ma ćwiczeń na powiększenie biustu:D


Pozdrawiam
Kasia:)


sobota, 8 listopada 2014

Serduszkowe końce i cekiny

Cześć dziewczyny!!!


Nad dzisiejszymi paznokciami trochę się pomęczyłam, ale myślę, że było warto:) Ostatnio nie mam zbyt wiele czasu na zdobienia, więc stawiam na jeden kolor, ale przy weekendzie mogłam sobie pozwolić na szaleństwo:)






Użyłam odżywki 8w1 Eveline jako lakieru podkładowego. Następnie wykorzystałam beżowy i czarny skórzany lakier Wibo, niestety pociągnęłam je topem UV Bell i lekko zmieniły odcienie:( Serduszkowe końcówki chodziły za mną już od dawna i chyba częściej będę ozdabiać pazurki w ten sposób. Mam nadzieję, że kryształki nie odpadną już po pierwszym dniu...








Pozdrawiam
Kasia:)