Obserwatorzy

czwartek, 30 października 2014

Co podnosi moją pewność siebie?

Cześć dziewczyny!!!


Każda z nas ma kilka takich rzeczy, które sprawiają, że czuje się pewna siebie i atrakcyjna. Czasami wystarczą niewielkie zmiany, aby poczuć się lepiej:) Na przestrzeni kilku lat wypracowałam sobie swój styl i kilka zasad, których się trzymam. Co dodaje mi pewności siebie?

1. Wysokie buty. Jestem niska, więc w płaskich wyglądam jak skrzyżowanie karzełka z małą dziewczynką:D W butach na obcasie czuję się "widoczna", nie chowam się w tłumie, a do tego moje nogi wydają się dłuższe:)

2. Długie, pomalowane paznokcie. Dłonie są wizytówką kobiety i dlatego lubię mieć zadbane pazurki. Brudne, obgryzione paznokcie na pewno nie dodają pewności siebie...

3. Zadbane włosy. W lekko przytłustawych włosach czuję się jak fleja brzydko mówiąc. Lubię mieć świeże, wypielęgnowane włosy, bez widocznych siwych włosów, a gdy są jakoś fajnie upięte to już w ogóle super.

4. Przestrzegam swojego stylu. Lubię ubrania w czarnym, białym, szarym, niebieskim, beżowym kolorze i staram się tylko takie nosić. Czasami pokuszę się o coś w innym kolorze, ale tylko wtedy, gdy jestem do niego w 100% przekonana. Nie kupuję ciuchów, które nie do końca są w moim stylu, ponieważ wiem, że albo nie będę ich nosić i przeleżą cały sezon w szafie, albo założę je raz i będę się czuła jak klown. Nie za bardzo zwracam uwagę na trendy. To, że wszyscy wokół noszą poncho nie oznacza, że ja też muszę je mieć skoro mi się nie podoba. Czarny kolor jest moim ulubionym, ponieważ jest bardzo uniwersalny. Pasuje do każdej okazji i na pewno jest "bezpieczny". Ładnie pasuje do mojej ciemnej karnacji i włosów. Dla innych może i jest nudny i smutny, ale dla mnie nie. Wystarczy jakiś fajny kolorowy dodatek, np. duży naszyjnik i całość mi odpowiada, a to w końcu najważniejsze. Nie lubię wyglądać niechlujnie. Momentalnie czuję się mała i brzydka:P Unikam również workowatych ciuchów, mam wrażenie, że w nich znikam. Często inwestuję w odważne dodatki, bardzo lubię dużą biżuterię, kolorowe torebki i buty:)

5. Ulubiony makijaż. Na co dzień nie nakładam zbyt wiele kosmetyków na twarz. Podkład+ puder bambusowy+ bronzer+ eyeliner+ tusz + delikatny błyszczyk. W kolorowych oczach, z wielką krechą i bardzo wyraźnymi ustami czuję się trochę jak dzidzia piernik. Jeśli stawiam na grubą kreskę, to usta pociągam jasnym błyszczykiem. Jeśli wybieram kolorowe usta, makijaż oczu ograniczam do rzęs. Nie lubię czuć się przemalowana.




Co sprawia, że czujecie się pewne siebie i atrakcyjne?

Pozdrawiam
Kasia:)

poniedziałek, 27 października 2014

Czarne czy brązowe włosy?

Cześć dziewczyny!!!


Często powtarzam, że kiedyś bardzo podobały mi się czarne włosy. Swoje mam naturalnie bardzo, bardzo ciemne, więc farbowałam je na czarno, aby pogłębić ich kolor. Jednak z czasem doszłam do wniosku, że czerń jest "płaskim" kolorem bez refleksów. Przeszłam na brąz, wytestowałam kilka kolorów i nadal nie znalazłam idealnego. Dlaczego? Nie wiem czy lepiej mi w ciepłym czy w zimnym odcieniu, czy w bardzo ciemnym czy w średnim, a może w jasnym? Złoty, kasztanowy, popielaty?






 Bardzo podoba mi się ten kolor, ale nie za bardzo wiem jaki to:P





 Ten kolorek również mi się podoba, ale obawiam się, że mógłby u mnie wyglądać sztucznie



A oto krótki przegląd kolorów na mojej głowie:












Jakieś pomysły?


Pozdrawiam
Kasia:)

sobota, 25 października 2014

Wibo Glamour Sand nr 2

Cześć dziewczyny!!!


Dzisiaj chciałabym Wam pokazać mój ulubiony lakier z serii Glamour Sand od Wibo. Nr 2 jest baaaardzo podobny do jednego z odcieni z zeszłorocznej kolekcji, jest to głęboki amarant z jaśniejszymi drobinkami. Podbił moje serce i mam nadzieję, że zostanie ze mną na dłużej.





Lakiery Glamour Sand Wibo są dostępne w Rossmannie, kosztują ok. 7-8zł.


Opakowanie lakieru jest bardzo ładne i skromne, co szalenie mi się podoba. Pędzelek jest wygodny, ale dosyć szeroki.






Dwie warstwy wystarczą, aby całkowicie pokryć płytkę paznokcia. Lakier nie mazia, nie smuży i szybko wysycha. Nie wiem czy przebarwia płytkę, ponieważ jako podkładu używam odżywki 8w1 Eveline.

Trwałość lakieru jest rewelacyjna! Na moich paznokciach wytrzymuje 5-6dni, przy normalnym funkcjonowaniu, czyli praniu i sprzątaniu.


Uwielbiam ten kolor, ponieważ jest niezwykle kobiecy i elegancki, a do tego efektowny. Muszę przyznać, że lakiery Wibo coraz bardziej mnie zaskakują:) Polecacie jakieś odcienie?


A oto porównanie z lakierem z zeszłorocznej kolekcji:



Pozdrawiam
Kasia:)

wtorek, 21 października 2014

Wibo Granite Sand nr 1

Cześć dziewczyny!!!

Moja miłość do piaskowych lakierów trwa nadal. Ostatnio skusiłam się na jeden z odcieni z serii Granite Sand z Wibo. W Rossmannowskim świetle wydawał mi się fioletowy, a w domu okazał się szary, hmmmm bardzo przypomina beton:P




Lakiery z tej serii można nabyć w Rossmannie, kosztują chyba 7zł. Opakowanie jest proste i ładne. Pędzelek jest szeroki, ale wygodny. Nie ciapcia po skórkach:)





Nr 1 to jak widać taki lekko "betonowy" lakier:D Raz wygląda jak fiolet, a za chwilę wpada w szarość. Dodatkowo posiada niebieskie i czerwone drobinki. Dwie warstwy wystarczą aby pokryć płytkę, ale trzeba uważać, aby nie były zbyt grube, bo wtedy lakier długo schnie.

Trwałość określiłabym jako rewelacyjną! 4-5 dni wytrzymuje spokojnie:)

Nie zauważyłam przebarwień, ponieważ jak zwykle zastosowałam jako lakier podkładowy odżywkę Eveline 8w1.

Drobinki piasku są duże, ale nie haczą. Zmywanie również nie sprawia kłopotu.

Nie jest może tak piękny jak ten poprzedni granatowy piasek, ale na jesień lubię takie kolory.


Dopiero teraz zauważyłam, że do jednego pazurka przyczepił się włos.





I jak Wam się podobają takie pazurki?


Pozdrawiam
Kasia:)

poniedziałek, 20 października 2014

Wibo Glamour Sand nr 4

Cześć dziewczyny!!!


Pogoda za oknem jest już typowo jesienna, dlatego chętniej stawiam na ciemny makijaż i wyraziste paznokcie. Ostatnio pokazywałam Wam nowe piaski z Rossmanna, dziś czas na pierwszy z nich, Glamour Sand nr 4.




Lakiery Wibo Glamour Sand są do nabycia w Rossmannie, kosztują 7,99zł. Do wyboru jest chyba 6 wariantów kolorystycznych.

Opakowanie jest ładne i zgrabne, charakterystyczne dla lakierów z tej firmy. Pędzelek jest dosyć szeroki, ale nie za szeroki. Byłby idealny, gdyby nie miał krzywo ściętych włosków, przez co trzeba się nagimnastykować, żeby nie ubabrać skórek:/





Nie przepadam za granatowymi lakierami, ale ten uwielbiam! Nr 4 to ciemnogranatowa piaskowa baza z milionem srebrnych, złotych, zielonych i czerwonych drobinek. W buteleczce wygląda nawet trochę metalicznie, ale na paznokciach na szczęście nie ma takiego efektu. 

Dwie warstwy wystarczą, aby idealnie pokryć płytkę. Nie zauważyłam przebarwień, ponieważ zawsze używam odżywki jako lakieru podkładowego. Wysycha szybko, a drobinki nie są zbyt ostre i nie haczą.

Zmywanie tego lakieru nie jest udręką:) Nie trzeba się bać wędrujących drobinek i zdrapywania brokatu. Nawet nie trzeba używać foli, wystarczy minutkę przytrzymać wacik i po kłopocie.

Trwałość określiłabym jako przyzwoitą, przy zmywaniu naczyń, praniu i sprzątaniu wytrzymał 3 dni.





Coś mi się wydaje, że ten lakier zostanie ze mną dłużej:)

Korci mnie żeby wrócić do kwadratowych paznokci. Wolicie kwadraty czy migdałki?


Pozdrawiam
Kasia:)

sobota, 18 października 2014

50 rzeczy, które lubię

Cześć dziewczyny!!!

Ostatnio pisałam o tym czego nie lubię, więc dzisiaj czas napisać o tym, co lubię:) A jest tego sporo:)


1. Lubię morze i bardzo żałuję, że nad nim nie mieszkam. Szum fal mnie uspokaja...

2. Lubię chipsy, paluszki i krakersy.

3. Lubię wysokie buty. Tak naprawdę dopiero od niedawna (może od roku) noszę na co dzień baleriny, wcześniej zawsze staniałam na obcasy.

4. Lubię spódnice. Raczej mini lub przed kolano. Rozkloszowane, bandażowe- w zależności od okazji i reszty stroju:)

5. Lubię sukienki. Czuję się w nich swobodnie i dziewczęco.

6. Lubię mieć pomalowane paznokcie, ponieważ dzięki nim czuję się zadbana.

7. Lubię mieć długie pazury:)

8. Lubię wszelkie makarony:) Czy to z sosem czy w formie zapiekanki, obojętnie.

9. Lubię swój niski wzrost.

10. Lubię jesień i wiosnę.

11. Lubię cięższą muzykę, choć i poważną nie pogardzę.

12. Lubię czarny i biały kolor.

13. Lubię jeździć samochodem.

14. Lubię tańczyć:)

15. Lubię robić zakupy w lumpie, ponieważ za niewielkie pieniądze można wyhaczyć coś świetnego.

16. Lubię brązowe włosy.

17. Lubię robić zakupy w Ikei:)

18. Lubię porządek. Po części jestem pedantyczna:P

19. Lubię ładną bieliznę. Dzięki niej czuję się kobieco. Wolę zainwestować w jeden porządny, dobrze dopasowany biustonosz, niż w 4 tandetne.

20. Lubię czytać książki. Mam kilka pozycji, do których chętnie wracam.

21. Lubię literaturę fantasy:) Przez długi czas utożsamiałam się z Yennefer:)

22. Lubię dobre filmy, np. Władcę Pierścieni, Chłopca w niebieskiej piżamie, Czarnego łabędzia, Jak zostać królem, Pulp Fiction, Malene, Nietykalni, Ciekawy Przypadek Benjamina Buttona itp. Unikam głupawych komedii.

23. Lubię gotować.

24. Lubię seriale. Oglądam Chirurgów, Zemstę, Prawo Agaty, Gotowe na wszystko, Pamiętniki Wampirów, Castle...

25. Lubię wątróbkę, brukselkę i szpinak:)

26. Lubię herbatę, najbardziej zieloną z dodatkami.

27. Lubię azjatycką urodę.

28. Lubię szminki z Avonu. Co jak co, ale szminki mają świetne.

29. Lubię odprężające kąpiele z solami, olejkami i innymi czasoumilaczami.

30. Lubię ćwiczyć, nie jakoś wyczynowo, ale tyle by być w formie:)

31. Lubię ludzi, którzy się szczerze uśmiechają:)

32. Lubię biżuterię, w szczególności dużą i wyraźną.

33. Lubię pomagać innym.

34. Lubię sery pleśniowe.

35. Lubię ludzi, którzy nie doszukują się problemów i drugiego dna w rozmowie.

36. Lubię ludzi, z którzy nie wciskają wszystkim na siłę swojego zdania.

37. Lubię zapach lawendy.

38. Lubię spacerować.

39. Lubię spokój i ciszę. Z wiekiem stałam się domatorką.

40. Lubię stabilizację. Wiem, to trochę nudne, ale nie lubię ciągłych zmian i zamętu.

41. Lubię psy, a w szczególności mojego spaniela:) Małego diabełka:)

42. Lubię srebro lub białe złoto.

43. Lubię oglądać filmiki na Youtubie.

44. Lubię święta Bożego Narodzenia. Lubię choinkę, rodzinną atmosferę itd.

45. Lubię motocyklowe wycieczki.

46. Lubię robić/dawać innym prezenty:)

47. Lubię mieć plan. Wiem, że nie wszystko da się w życiu zaplanować, ale wolę planować choćby drobne rzeczy, aby uniknąć pomyłek.

48. Lubię koki, warkocze i inne fantazyjne upięcia.

49. Lubię podróże.

50. Staram się lubić siebie. Nie w samolubnym znaczeniu. Po prostu staram się być osobą, którą mogłabym polubić:) Wychodzę z założenia, że jeśli jest się osobą, którą samemu można polubić, to człowiek jest pozytywnie nastawiony do świata i do innych ludzi, nie doszukuje się problemów, nie marudzi tyle. Staram się być taką osobą, która patrząc w lustro nie wstydzi się kim jest. Trochę mi wyszło masło maślane, ale mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi:)


A Wy co lubicie?

Pozdrawiam
Kasia:)

czwartek, 16 października 2014

Nowości

Cześć dziewczyny!!!


Ostatnio staram się zbyt wiele nie kupować. Wybieram rzeczy starannie przemyślane, które mi się przydadzą i te, które idealnie wpisują się w moje upodobania. Staram się unikać zakupów pod wpływem chwili.











 5 piaskowych lakierów z Wibo- uwielbiam je. Piaskowe lakiery kocham już od dawna i bardzo chętnie powiększam swoją kolekcję:)


 Maska z isany z olejkiem arganowym. Zobaczymy jak się sprawdzi.


 Lakierkowe baleriny z kokardkami. Kosztowały 29zł


 Szpilki z CCC- uwielbiam od nich buty na obcasie. To jeden z nielicznych sklepów, który ma w swojej ofercie damskie buty w rozmiarze 35. Kosztowały 89zł



Czarne, skromne buciki na niskim obcasie. Udało mi się je wyrwać na wyprzedaży za 30zł:) Początkowo miałam kupić botki, ale mam już 3 pary, a do pracy zakładam półbuty, ponieważ w pomieszczeniach jest ciepło, a do pracy jeżdżę autem i raczej nie jest mi zimno w stopy.



Pozdrawiam
Kasia:)

środa, 15 października 2014

Peelieng borowinowy Spa Bio Anti Stress Tołpa

Cześć dziewczyny!!!


Niestety choroba rozłożyła mnie na dłużej i tak naprawdę dopiero zaczynam dochodzić do siebie. Co najlepiej zafundować sobie po chorobie? Domowe spa:) Nic nie działa tak odświeżająco i regenerująco jak maseczki i porządny peeling ciała. W tym ostatnim idealnie sprawdził się borowinowy peeling od Tołpy.



Opakowanie to brunatno-zielona saszetka. Początkowo bałam się, że będzie nieporęczna, ale na szczęście niepotrzebnie. Dzięki rozcięciu na boku łatwo wydobyć produkt.


Do nabycia w Drogeriach Vica.


 





Uwielbiam ten peeling!!! Ma niesamowity zapach. To połączenie ziół działa niezwykle odprężająco i uspokajająco. Konsystencję określiłabym jako dosyć zwartą. Taka saszetka wystarcza na jedno użycie na całe ciało, ale w moim przypadku wystarczyła na dwa. 

Peelieng całkiem nieźle zdziera skórkę:) Nie jest ostry, nie powoduje podrażnień. Pozostawia skórę delikatną, taką "rozpulchnioną" (nie wiem jak to inaczej określić) i niesamowicie nawilżoną! 


Odpręża, zdziera i nawilża, więc czego chcieć więcej?


Pozdrawiam
Kasia:)