Obserwatorzy

poniedziałek, 8 września 2014

Problem z siwymi włosami.

Cześć dziewczyny!!!


Wielokrotnie wspominałam, że farbuję włosy ponieważ zaczęłam siwieć. Jeszcze do niedawna na mojej głowie gościło zaledwie kilka "siwków", a teraz jest to ok. 30% całości. Niestety jest to spowodowane problemami ze zdrowiem, ale i też uwarunkowaniem genetycznym (moja mama zaczęła siwieć w młodym wieku, a mając 26 lat miała ok. połowę włosów siwych).

Muszę przyznać, że bardzo, ale to bardzo źle się czuję z siwymi włosami chciałabym je pofarbować. Niestety ostatnio moje włosy przeszły etap wypadania/osłabienia i nie chcę im jeszcze bardziej zaszkodzić.

Dlatego zwracam się do Was z pytankiem czy znacie jakieś delikatne farby? Takie, które nie sieją spustoszenia na głowie:P Może henna? Czy może zainwestować w jakiś jaśniejszy kolor, aby siwe nie rzucały się tak mocno w oczy?









Jestem przyzwyczajona do ciemnych włosów, bo takie są moje naturalne. Ale w każdej z powyższych wersji (no może poza ostatnią:P) czułam się dobrze. Czy w czarnej, czy w brązowej, czy w fioletowo-brązowej, czy to w koniakowej.

Szczerze przyznam, że pytania typu "jejku masz siwe włosy?", które słyszę w pracy są lekko irytujące i psują mi humor.


Za wszystkie wskazówki będę wdzięczna.

15 komentarzy:

  1. Ty w każdym kolorze genialnie wyglądasz! :) Ja niestety Tobie nie pomogę, bo nigdy nie farbowałam i nie znam się na tym totalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety z siwymi włosami jest problem. Sama mimo wcale nie zaawansowanego wieku mam połowę włosów siwych (geny) i niestety, niestety, mało co te siwki pokrywa. Moim zdaniem zmienia się struktura włosa i ten siwy jest mniej podatny na farbowanie.
    Problem jest o tyle dotkliwy, że też mam dość ciemne włosy. Próbowałam zejść z koloru, ale w jasnych czułam się jak ktoś, komu odebrano tożsamość. O delikatnych farbach czy hennie nie ma mowy. Wszystko się spiera albo wcale nie łapie. Przynajmniej u mnie. Jedyna metoda to farba przeznaczona do siwych włosów i dodatkowa intensywna pielęgnacja. Ponieważ znalezienie właściwej farby to jak poszukiwanie świętego Graala, przerobiłam kontener dostępnych farb drogeryjnych i drugi profesjonalnych. Całkiem niezła jest farba Joico Age defy albo niedostępny u nas Clairol Age defy, i jego brat do korekty odrostów clairol root touch up (kupuję na amazonie). Ładnie kryją, nie robią szkody włosom bez siwizny, efekt jest bardzo naturalny, nie wysuszaja za bardzo, powiedziałabym że kondycja włosów po nich jest ok.Jeszcze niedawno była też fajna farba Color Supreme (najlepsza jakiej używałam) ale niestety została wycofana i zastąpiono ją Inoą, która niestety wysusza i nie kryje tak dobrze jak poprzednik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się boję tego, że w jaśniejszych włosach będę się czuła dziwnie, jak ktoś obcy. Całe życie mam prawie czarne włosy, ale teraz pomyślałam o czekoladzie, albo średnim brązie czy ewentualnie orzechowym. Również zauważyłam, że siwe włosy są baaaaaaaardzo oporne na farbowanie (np. miesiąc po farbowaniu cały siwy włos na długości jest już sprany z koloru)- przynajmniej w moim przypadku.

      Usuń
  3. Może henna jakaś albo coś takiego? Też by mnie wkurzały takie teksty;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam kiedyś farbowania henną i kiepsko się u mnie spisywała, ale może to kwestia tego, że spróbowałam tylko raz i więcej już nie. Może za każdym kolejnym razem efekty byłyby lepsze.

      Jak słyszę takie teksty, to czuję się jak stara babura

      Usuń
  4. Mam taki sam problem. W górnej części głowy ok 50% włosów to siwki. Mój naturalny kolor to taki brązowy blond, są więc bardzo widoczne. Póki było ich mniej, maskowałam problem pasemkami. W końcu zniszczone rozjaśnianiem włosy zaczęły się kruszyć i musiałam je obciąć. Potem zaczęłam farbować całość na coraz ciemniejsze brązy. Mam wrażliwą, alergiczną skórę i po chemicznych farbach miałam ciągle łupież, swędzącą skórę głowy i różne podrażnienia. Ostatecznie przerzuciłam się na hennę z indygo (Khadi). Nie jest idealnie, bo pierwsza warstwa henny na włosach nie daje tak intensywnego koloru i przy skórze zawsze mam trochę jaśniejszy odrost, ja przynajmniej widzę różnicę. Ale za to mogę farbować co 2-3 tygodnie, gdy tylko widać trochę siwizny. Wiele koleżanek zaczęło mnie pytać, co robię z włosami, że tak dobrze wyglądają, a kilka nawet "nawróciło" się na farbowanie henną. Myślę, że powinnaś spróbować i dać hennie jeszcze jedną szansę.
    Malwa

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiu polecam Tobie Sante,jest delikatniejsza od Henny.Na Twoje włosy,jedno opakowanie wystarczy na dwa razy.Farba również odżywia.

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba najlepsze są jednak farbowania u fryzjera ;) ja używałam Sayoss albo L'oreal Casting chyba, nawet nie pamiętam bo to było dawno i tylko dlatego, że chciałam zmian ;) później wracałam u swojego fryzjera do koloru naturalnego co i tak się nie udało :( siwieję też coraz więcej i nie tylko ja to zauważam a lat mam ..24 :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Na 3 i 4 zdjęciu wyglądasz bardzo młodo:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Henna : )))) np ciemno brazowa bedzie super

    OdpowiedzUsuń
  9. Też mam problem z siwymi włosami, najwięcej na grzywce więc dobrze ułożony przedziałek sprawia że ich prawie nie widać, ale reszty siwych nie da się tak ukryć. Zdecydowałam się pomalować włosy na blond i siwki już nie rzucają się w oczy, jednak wiem że będę wracać do swojego brązu. Tobie faktycznie bardzo dobrze w ciemnych włosach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Może jakiś jaśniejszy, popielaty brąz? Wtedy chyba siwe włosy powinny mniej się rzucać w oczy, ale nie wiem, czy będzie co to pasować, bo wydaje mi się, że dla ciebie są stworzone bardzo ciemne kolory. Henny też możesz spróbować - przy każdym farbowaniu chwyta włosy mocniej, więc może podpasuje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie martw się, znam mnóstwo ludzi w młodym wieku, mających siwe włosy :) Mój chłopak w wieku 34 lat jest już z kolei mocno łysy ;) Także każdy ma jakiśtam problem. Może spróbuj henny? Sama chcę spróbować niedługo, jako alternatywę dla farb drogeryjnych. Ale jeszcze nie mam doświadczenia

    OdpowiedzUsuń
  12. Poczytaj sobie o czymś co się nazywa Elumen. Ja się nie będę rozpisywać bo szczerze mówiąc słabo się znam na temacie włosów, ale to jest podobno rewelacja :)
    Nie wyglądasz na tyle lat ile masz, patrząc na zdjęcia myślałam, ze jesteś młodsza :)

    OdpowiedzUsuń