Obserwatorzy

wtorek, 22 lipca 2014

O ciężkim losie kobiety....

Cześć dziewczyny!!!


Do dzisiejszej notki zbierałam się już kilkukrotnie, ale za każdym razem rezygnowałam. Dlaczego? Bo ktoś uzna, że się żalę? Że marudzę? Niestety to nie jest żalenie się, czy marudzenie a opis rzeczywistości.

W dzisiejszych czasach kobieta musi być wielofunkcyjna jak mały kombajn. Z góry zaznaczam, że nie jestem feministką:P Jakie to niesprawiedliwe, że kobieta co miesiąc musi się zwijać z bólu, w trakcie miesiączki, znosić PMS i jeszcze wysłuchiwać głupich tekstów w stylu "coś taka złośliwa? Na okres Ci się ma?" To my zachodzimy w ciążę, przez 9 miesięcy musimy dbać u uważać na siebie podwójnie, aby potem wydać na świat małego człowieczka. Poród kojarzy mi się z wielkim bólem- nie wiem, może dlatego, że nie miałam jeszcze przyjemności rodzenia dziecka, ale z każdej strony słyszę jaki to poród naturalny jest straszny, a cesarka jeszcze gorsza, bo ból po jest taki, że pupska sobie podetrzeć nie można....

Musimy odżywiać się lekko, żeby nie przytyć. Ćwiczyć, żeby brzuch był płaski, tyłek uniesiony, uda jędrne, bo co? Bo w przeciwnym razie facet poleci do innej. Ciągłe masaże, żeby rozstępów nie było albo żeby zdradziecki cellulit zwalczyć. A co Ci na to powie facet? "Widziałaś Krysię? Ale się wyrobiła. Taka laska, schudła, poćwiczyła. Fajnie wygląda." To, że Ty ćwiczysz to pikuś, przecież się nie liczy. Facet może mieć piwny brzuch (fuj!!!), bo to przecież facet! Niestety nie wszyscy z nich są na tyle uświadomieni, że w dzisiejszych czasach bycie fit jest w cenie. Niektórzy zatrzymali się w erze "każdy ptaszek musi mieć swój daszek"... Żałosne, ale prawdziwe. Skończysz 25 lat, to przecież już stara baba jesteś...


No więc, jak już schudniesz, wyrzeźbisz ciało, pozbędziesz się cellulitu i innego dziadostwa pojawia się problem stroju i makijażu. Ubierzesz się za krótko- dziwka, za długo- zakonnica. Makijaż mocny- stara pudernica albo plastik, za słaby- pewnie się umalować nie umie. A facet? Myśli, że jak się umyje super pachnącym żelem i popsika perfumikiem to sprawa załatwiona. On nie musi śledzić najnowszych trendów, dbać o to by ukryć mankamenty figury. Bo to w końcu mężczyzna...

W pracy... Kobieta w tym kraju niestety zarabia mniej niż mężczyzna na tym samym stanowisku, przynajmniej ja miałam z czymś takim do czynienia w poprzedniej pracy. Mało tego kobieta powinna mieć 20 lat, mgr, 10letnie doświadczenie na stanowisku, znać biegle 5 języków obcych, być dyspozycyjna i cechować się świetną prezencją- oczywiście to wszystko za najniższą krajową. Ale już na starcie ma gorzej, bo jest kobietą i pewnie kiedyś zajdzie w ciążę.

W domu kobieta powinna być kucharką, praczką, odźwiernym, służącą, stylistką, pomywaczką itd... Wracasz z pracy zmęczona, w domu musisz ugotować obiad, zrobić pranie, posprzątać mieszkanie, wyskoczyć na zakupy bo w lodówce już tylko światełko zostało. A co na to facet? "No jak Ty możesz być zmęczona? Przecież w pracy tylko siedzisz. Trochę posprzątałaś i już wielka afera..."


W większym lub mniejszym stopniu tak wygląda życie każdej z nas...


Pozdrawiam
Kasia

12 komentarzy:

  1. Niestety się z tym zgadzam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety Kasiu,tak w życiu bywa.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Mało tego kobieta powinna mieć 20 lat, mgr, 10letnie doświadczenie na stanowisku, znać biegle 5 języków obcych, być dyspozycyjna i cechować się świetną prezencją- oczywiście to wszystko za najniższą krajową." dodam że musi mieć jeszcze odchowane dzieci i nie posiadać chęci do zachodzenia w kolejne ciąże...

    niestety....

    OdpowiedzUsuń
  4. sama prawda, jak juz sie dzieci pojawiaja na swiecie jest jeszcze gorzej... czasami sie zastanawiam na co mi facet :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I te ciągłe pretensje: za gruba, za chuda, zmęczona, niewyspana. Tak jakby kobieta nie miała prawa do choroby i innych schorzeń

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja myślę, że w dzisiejszych czasach większość kobiet jest niedocenianych. Facetom się wydaje, że wszystko co robimy to "nasza działka", że to po prostu należy do naszych obowiązków, a oni wręcz nie powinni pomagać. Mnie też poród kojarzy się z ogromnym bólem...

    OdpowiedzUsuń
  7. Okrutny świat mężczyzn. Wyszli z jaskiń chyba tylko po to, by udowodnić sobie nawzajem, że potrafią. Jeden wielki pościg, ciągła walka o dominację. Ziemia zbudowana na ich warunkach jest coraz gorszym miejscem do życia. A co my z tego mamy? Zero wdzięczności. Nie mówię już o równości, której między nami nie ma i nigdy nie będzie, bo jesteśmy skrajnie różnymi istotami. Ale co z wyrazami wdzięczności, że trzymamy ich za kołnierze, kiedy stoją na krawędzi przepaści? A na dole jest już sterta kości tych, których wykończył ich sposób na życie. Wszystko trzyma się kupy tylko dzięki temu, że my kobiety tworzymy coś na stałe, nie tak jak oni w celu wyładowania gdzieś skutków ubocznych testosteronu. Pedofilia, systemy totalitarne, większość chorób psychicznych i genetycznych - to wszystko dola mężczyzn, nie nas. Nawet jak już wyskoczą na ten świat z naszego łona, to mają zaprogramowane w DNA, żeby wciąż być jak rozpędzony plemnik - pędzić na oślep gdzieś i nie wiedzieć nawet po co i jakie będą tego konsekwencje. I myślą, że Dzień Kobiet to wystarczająca nagroda za to co dla nich robimy:P

    OdpowiedzUsuń
  8. No, a poprosić faceta aby coś zrobił i pomógł, to albo "jestem zmeczony po pracy", albo powie, że dobrze, pomogę - ale i tak nie pomoże. Wszystko trzeba samej ogarniać;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Wystarczy odpowiednia dieta i problem z PMS, bólami miesiączkowymi, cellulitem, rozstępami, utrzymaniem wagi i zgrabnej sylwetki zniknie. Kobietom jest ciężej w życiu ale trzeba wziąć sprawy w swoje śliczne rączki i działać, dążąc do zadowolenia z życia. Słowa i myśli mają moc, więc myślmy pozytywnie. Od narzekania kobiecy świat nie będzie lepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale dieta mięśni nie wyrzeźbi...

      Usuń
    2. Oj, żeby na to wszystko wyłącznie dieta pomogła, to życie byłoby proste ;)))

      Usuń