Obserwatorzy

wtorek, 29 lipca 2014

Ideał urody/piękna

Cześć dziewczyny!!!


Często w mediach czy w prasie spotykam się z określeniem "ideał urody". Jak wiadomo ideały jako tako nie istnieją:P Więc po co pisać o czymś co nie istnieje?:)

Moim zdaniem ideałów jest tak wiele jak wiele jest ludzi. Są gusta i guściki. Kiedyś bardzo podobały mi się opalone dziewczyny z ciemnymi włosami, a dziś gdy zmieniłam swoje podejście do opalania nie podobają mi się "skwarki". Wolę delikatne, jasne cery skontrastowane z ciemnymi włosami, ciemną oprawą oczu.Włosy nie ważne czy proste czy kręcone, ważne aby były ciemne i długie. Do tego ładny makijaż: czarna kreska, róż/bronzer, czerwone usta:) zazdroszczę dziewczynom o takiej urodzie, które nie boją się kobiecego makijażu, ale wyglądają naturalnie i delikatnie:)















Strasznie podoba mi się ten kolor włosów, kiedyś mi się taki marzył (i gdzieś tam w serca nadal mi się marzy):) Jednak opalenizna i ilość tapety, botoks itd sprawiają, że nie mogę powiedzieć, iż to mój ideał urody.


Duży wpływ na nasze pojmowanie ideału piękna mają kultura oraz media. Np. w USA lansowane są opalone dziewczyny, z ogromną ilością makijażu, przedłużonymi włosami, sztucznym biustem... Nawet u nas coraz częściej promuje się botoksowe twarze, kacze usta, biust jak dwie piłki do kosza, co jest smutne. Czy naturalność jest niemodna?
W krajach azjatyckich modna jest mleczna cera, która nadaje młodzieńczego, eterycznego wyglądu (szalenie podoba mi się taki efekt).

To, czy za wszelką cenę dążymy do naszego ideału to sprawa indywidualna. Niektórzy za wszelką cenę próbują się przerobić, co często okazuje się zgubne (dziś podoba mi się to, a za rok tamto i będę się tak ciągle przerabiać?). Niektórzy czerpią tylko inspiracje. Sama staram się jedynie podpatrywać makijaże, fryzury, zestawienia kolorystyczne.


A jakie są wasze ideały urody/piękna?
Pozdrawiam
Kasia:)


poniedziałek, 28 lipca 2014

Elegancki i kobiecy nudziak Wibo nr 181

Cześć dziewczyny!!!


Lakier z Wibo nr 181 wpadł mi w oko od razu gdy go ujrzałam w Rossmannie. Bardzo lubię paznokcie w odcieniach nude, są eleganckie i pasują do każdej stylizacji oraz okazji:) Nr 181 to piękny "brudny" róż, połączony z beżem, przy mocniejszym świetle widać delikatne drobinki.







Dwie warstwy wystarczą, aby ładnie pokryć płytkę paznokcia. Nie mazia, nie bąbelkuje, krótko mówiąc nie sprawia problemów w trakcie aplikacji. Nie przebarwia płytki. Jedynym minusem jest to, że trochę długo wysycha, ale być może to wina pogody.

Trwałość określiłabym jako średnią, wytrzymuje 3 dni. Na zdjęciach solo bez topa.

 




I jak się Wam podoba?

Pozdrawiam
Kasia:)

sobota, 26 lipca 2014

Inne wydanie fioletowego piasku od Wibo

Cześć dziewczyny!!!


"Milkowy" piasek od Wibo podbił moje serce. Jest świetnej jakości, bajecznie prosty w obsłudze, a kolor idealnie pasuje do letnich stylizacji. Szkoda, że w Rossmannie w mojej miejscowości tak trudno dorwać te lakiery:(


Dzisiaj chciałabym Wam pokazać trochę inne wydanie tego lakieru. Lekkie i dziewczęce. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu.








Pozdrawiam
Kasia:)

czwartek, 24 lipca 2014

Cukierkowy lakier Wibo nr 3

Cześć dziewczyny!!!


Uwielbiam piaskowe lakiery:) Mam nadzieję, że ten trend nie minie zbyt szybko, ponieważ ciągle powiększam swoją kolekcję. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać piękny piasek Wibo w odcieniu fuksji.



Lakier można nabyć w Rossmannie, kosztuje 6,99zł

Aplikacja jest bajecznie prosta. Lakier nie smuży, nie bąbelkuje. Dwie warstwy wystarczą, aby ładnie pokryć płytkę.Wysycha bardzo szybko!

Trwałość określiłabym jako zadowalającą, wytrzymuje ok 3 dni, potem zaczynają się ścierać końcówki.

Nie przebarwia paznokci. Bardzo podoba mi się ten kolorek. Jest taki soczysty, wesoły i wakacyjny:)






Lubicie piaskowe lakiery?

Pozdarwiam
Kasia:)

P.S. W związku z ogromną ilością bardzo obraźliwych komentarzy (zapewne od jednej i tej samej osoby), które naruszały godność moją i moich najbliższych zablokowałam możliwość anonimowych komentarzy. Wiem, że 90% osób komentujących anonimowo nie ma nic złego na myśli i celu, po prostu nie posiadają konta google, ale przykro się czyta chamskie teksty o swoich rodzicach i sobie samym.


wtorek, 22 lipca 2014

O ciężkim losie kobiety....

Cześć dziewczyny!!!


Do dzisiejszej notki zbierałam się już kilkukrotnie, ale za każdym razem rezygnowałam. Dlaczego? Bo ktoś uzna, że się żalę? Że marudzę? Niestety to nie jest żalenie się, czy marudzenie a opis rzeczywistości.

W dzisiejszych czasach kobieta musi być wielofunkcyjna jak mały kombajn. Z góry zaznaczam, że nie jestem feministką:P Jakie to niesprawiedliwe, że kobieta co miesiąc musi się zwijać z bólu, w trakcie miesiączki, znosić PMS i jeszcze wysłuchiwać głupich tekstów w stylu "coś taka złośliwa? Na okres Ci się ma?" To my zachodzimy w ciążę, przez 9 miesięcy musimy dbać u uważać na siebie podwójnie, aby potem wydać na świat małego człowieczka. Poród kojarzy mi się z wielkim bólem- nie wiem, może dlatego, że nie miałam jeszcze przyjemności rodzenia dziecka, ale z każdej strony słyszę jaki to poród naturalny jest straszny, a cesarka jeszcze gorsza, bo ból po jest taki, że pupska sobie podetrzeć nie można....

Musimy odżywiać się lekko, żeby nie przytyć. Ćwiczyć, żeby brzuch był płaski, tyłek uniesiony, uda jędrne, bo co? Bo w przeciwnym razie facet poleci do innej. Ciągłe masaże, żeby rozstępów nie było albo żeby zdradziecki cellulit zwalczyć. A co Ci na to powie facet? "Widziałaś Krysię? Ale się wyrobiła. Taka laska, schudła, poćwiczyła. Fajnie wygląda." To, że Ty ćwiczysz to pikuś, przecież się nie liczy. Facet może mieć piwny brzuch (fuj!!!), bo to przecież facet! Niestety nie wszyscy z nich są na tyle uświadomieni, że w dzisiejszych czasach bycie fit jest w cenie. Niektórzy zatrzymali się w erze "każdy ptaszek musi mieć swój daszek"... Żałosne, ale prawdziwe. Skończysz 25 lat, to przecież już stara baba jesteś...


No więc, jak już schudniesz, wyrzeźbisz ciało, pozbędziesz się cellulitu i innego dziadostwa pojawia się problem stroju i makijażu. Ubierzesz się za krótko- dziwka, za długo- zakonnica. Makijaż mocny- stara pudernica albo plastik, za słaby- pewnie się umalować nie umie. A facet? Myśli, że jak się umyje super pachnącym żelem i popsika perfumikiem to sprawa załatwiona. On nie musi śledzić najnowszych trendów, dbać o to by ukryć mankamenty figury. Bo to w końcu mężczyzna...

W pracy... Kobieta w tym kraju niestety zarabia mniej niż mężczyzna na tym samym stanowisku, przynajmniej ja miałam z czymś takim do czynienia w poprzedniej pracy. Mało tego kobieta powinna mieć 20 lat, mgr, 10letnie doświadczenie na stanowisku, znać biegle 5 języków obcych, być dyspozycyjna i cechować się świetną prezencją- oczywiście to wszystko za najniższą krajową. Ale już na starcie ma gorzej, bo jest kobietą i pewnie kiedyś zajdzie w ciążę.

W domu kobieta powinna być kucharką, praczką, odźwiernym, służącą, stylistką, pomywaczką itd... Wracasz z pracy zmęczona, w domu musisz ugotować obiad, zrobić pranie, posprzątać mieszkanie, wyskoczyć na zakupy bo w lodówce już tylko światełko zostało. A co na to facet? "No jak Ty możesz być zmęczona? Przecież w pracy tylko siedzisz. Trochę posprzątałaś i już wielka afera..."


W większym lub mniejszym stopniu tak wygląda życie każdej z nas...


Pozdrawiam
Kasia

poniedziałek, 21 lipca 2014

Inspiracje

Cześć dziewczyny!!!


Na blogu dawno nie pojawiły się inspiracje, więc czas to nadrobić:) Zbieram się do napisania kilku ważnych notek, ale muszę je trochę usystematyzować, aby miały ład i skład:) A teraz zostawiam Was ze zdjęciami.

 1. Uroda, makijaż, włosy- wszystko mi się podoba:)


2. Kształt paznokci mnie nie powala, ale zdobienie fajne:)

3. Włosy- świetne, figura też.

4. Piękna kobieta, piękne zdjęcie.

 5. Fajne zdobienie.


6. Ciekawy efekt.

 7. Cudeńka:) Z chęcią bym je przygarnęła.


 8. Brzusio jak marzenie.


9. Świetna sukienka

 10. Słodkie zdobienie.


 11. Uwielbiam lawendowe paznokcie


12. Będę szyć spódnice!:)



Pozdrawiam
Kasia:)

niedziela, 20 lipca 2014

Różowy różyk Bell:)

Cześć dziewczyny!!!


Swoją przygodę z różowymi różami do policzków rozpoczęłam niedawno. Zawsze wydawało mi się, że nie, te kolory są nie dla mnie, z różowymi policzkami wyglądam jak stara pudernica itd. Początkowo eksperymentowałam z kolorami, które już posiadałam, aż w końcu w Biedronce wypatrzyłam całkiem fajny różyk z Bell za 5,99zł- żal było nie kupić.






Jak widać kolor jest bardzo delikatny, cukierkowy i trudno zrobić sobie nim krzywdę. Niestety jest diabelnie twardy:( Trzeba nieźle się pomęczyć, aby wydobyć odpowiednią ilość produktu.

Ładnie komponuje się z podkładem, nie tworzy nieestetycznych plam, anu efektu starej babci czy lalki. Nadaje twarzy takiego młodzieńczego wyglądu, co bardzo mi się podoba. Muszę przyznać, że fajnie się w nim czuję, a przypominam, że wydawało mi się, że to nie moja gama kolorystyczna.

Trwałość określiłabym jako zadowalającą, w zależności od tego z jakim podkładem go połączymy wytrzymuje od 5 do 8 godzin.


A oto jak prezentuje się na twarzy:




Efekt jest bardzo delikatny i subtelny. 


Pozdrawiam
Kasia:)

piątek, 18 lipca 2014

Pharmaceris W Intensywny Krem Wybielający na dzień i na noc

Cześć dziewczyny!!!

Wielokrotnie wspominałam, że mam trochę przebarwień posłonecznych (z czasów gdy się opalałam). Jakiś czas temu zaczęłam walkę z nimi i to całkiem skuteczną. Postawiłam na apteczne produkty m.in. na krem intensywnie wybielający Pharmaceris W.



WSKAZANIA:

Krem polecany do codziennej pielęgnacji na noc, dla skóry z przebarwieniami, nierównym kolorytem oraz narażonej na powstawanie przebarwień (np. podczas ekspozycji na słońce, przyjmowania środków antykoncepcyjnych, w okresie ciąży, po zabiegach medycyny estetycznej, dermatologicznych oraz zmianach zapalnych).

DZIAŁANIE:

Unikalnie skomponowany krem jest połączeniem potrójnego kompleksu wybielającego i papainy. Zapobiega powstawaniu plam pigmentacyjnych oraz złuszcza i rozjaśnia istniejące przebarwienia wspomagając wyrównanie tonacji skóry. Kompleks działa na 3 poziomach zaburzając mechanizmy wytwarzania melaniny: 1/stopniowo zmniejsza produkcję melaniny w melanocytach 2/ hamuje aktywność tyrozynazy 3/ blokuje transport melaniny do naskórka. Działanie rozjaśniające i wybielające intensyfikuje papaina, która przyspiesza złuszczanie zewnętrznych przebarwionych warstw naskórka. Umożliwia jednocześnie głębszą penetrację witaminy C w głąb skóry działającej depigmentacyjnie oraz witaminy E o działaniu odmładzającym.
HIPOALERGICZNY
WYSOKA TOLERANCJA I SKUTECZNOŚĆ
PRZEBADANO DERMATOLOGICZNIE
Pojemność: 30ml







W aptece Dbam O Zdrowie kosztuje 37,99zł. Opakowanie jest ładne, eleganckie i bardzo wygodne- bez problemu można wydobyć resztki:)

Początkowo bałam się przesuszenia skóry, ale na szczęście nic takiego się nie stało. Krem ładnie nawilża, sprawia, że twarz wygląda na wypoczętą i pogodną:) Świetnie wyrównuje koloryt i lekko rozjaśnia przebarwienia. Jeśli ktoś ma wielkie plamy to ten krem się nie sprawdzi, ale przy moich małych plamkach dał radę. Podejrzewam, że będę musiała zainwestować w dwa kolejne opakowania aby osiągnąć pożądany efekt.

Krem bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy. Jest leciutki i nie zapycha porów. 
Moim zdaniem jest świetny: nawilża, wybiera przebarwienia, wyrównuje koloryt, nadaje skórze promienny wygląd.


Pozdrawiam
Kasia


wtorek, 15 lipca 2014

Lakiery lecą do...

Cześć dziewczyny!!!


Czas na wyniki mini rozdania:) Pakę lakierów wygrywa:

WŁOSOWE INSPIRACJE

Proszę o kontakt w celu ustalenia adresu do wysyłki.


Gratuluję:) Serdecznie dziękuję wszystkim za udział

sobota, 12 lipca 2014

Idealne połączenie

Cześć dziewczyny!!!


Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować moim zdaniem idealne połączenie dwóch lakierów. Całość wygląda delikatnie, ale za razem kobieco i delikatnie.




Złoto-beżowy piasek od Rimmela, który uwielbiam i nudziakowy Lemax.

Lakier z Lemaxa ma  bardzo ciekawy kolor, ni to beż ni to pudrowy, brudny róż. Bardzo podobny widziałam dzisiaj z Wibo.

Oba lakiery pięknie kryją, nie przebarwiają płytki, szybko wysychają, są trwałe (wytrzymują ok 4dni), a co najważniejsze bajecznie się prezentują.


Niestety Rimmel już mi się kończy i nie mogę go nigdzie znaleźć. Widziałyście może gdzieś podobny piaskowy lakier?





Pozdrawiam
Kasia:)