Obserwatorzy

wtorek, 3 czerwca 2014

Na poważnie o niepoważnych współpracach

Cześć dziewczyny!!!


Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami na temat blogowej współpracy. Na pewno zauważyłyście, że nie mam parcia na produkty do testowania. Wybieram tylko te propozycje, które mnie zainteresują. Niestety czasami w gąszczu propozycji trafiają się zonki...


1. Olewanie
Uwielbiam jak dostaję zapytanie o współpracę, po czym gdy na nie odpowiadam to czekam miesiąc na odpowiedź. Super podejście... Moim zdaniem totalny brak szacunku. Niedawno zastanawiałam się nad nowymi okularami z pewnego internetowego sklepu. Mieli całkiem fajne oprawki, a tańszą wysyłkę niż Firmoo (niestety chwilowo cierpię na brak kasy), dlatego zapytałam na blogu czy ktoś z ich oferty skorzystał, czy warto, jakiej jakości są okulary. Następnego dnia dostałam zapytanie o współpracę, mile się zdziwiłam i oczywiście ładnie odpisałam. I co??? Nic. Minęło już sporo czasu i cisza. Nie rozumiem czegoś takiego, ponieważ jeśli nie chcą z kimś współpracować to po co w ogóle zaczynają temat? Naprawdę miałam ochotę zamówić przynajmniej jedną parę okularów, ale nie zrobię tego, ponieważ skąd mam mieć pewność, że w przypadku zakupów zostanę potraktowana lepiej niż w przypadku propozycji współpracy?

2. Produkt= pozytywna recenzja
Propozycje typu: damy Pani zestaw krem na dzień, krem na noc, mleczko, płyn micelarny i serum w zamian za pozytywną recenzje są po prostu żałosne. Jak mój blog ma być wiarygodny, skoro sama bym taka nie była przystając na tego typu propozycje?

3. Wielkie testowanie, czyli 2 próbki
Kilkukrotnie spotkałam się z propozycjami "wyślemy paczkę kosmetyków, czyli próbkę kemu i próbkę maseczki". I co ja mam z tej próbki wielce wywnioskować? Po jednym zastosowaniu trudno o jakieś konkretne wnioski i spostrzeżenia. Poza tym próbki powinny być dodatkiem.

4. Natarczywe podkreślanie współpracy
Wiadomo, że jeśli dostaje się coś do testów to należy o tym wspomnieć. Ale natarczywe podkreślanie "och och nawiązałam współpracę, przyszła paczka z produktami do testów, testujemy, uwielbiam współpracę", wklejanie banerów wszędzie gdzie popadnie jest w złym guście, przynajmniej w moim odczuciu. Jak dla mnie taka recenzja byłaby za bardzo przesłodzona i przez to niezbyt wiarygodna.

5. Czekanie na paczkę
Bywa i tak, że zgodzimy się na współpracę, temat jest dogadany, paczka wysłana i co? I czeka się na nią miesiąc (prawie jakby z Chin szła). Na końcu okazuje się, że nastąpiła pomyłka i paczki jeszcze nikt nie nadał. W sumie takie przypadki można podciągnąć pod brak szacunku i olewanie klienta.


A Wy macie jakieś nieprzyjemne wspomnienia związane z współpracami?
Pozdrawiam
Kasia

17 komentarzy:

  1. Świetny tekst! Tak jak napisałaś, czasami gdy ktoś natarczywie coś zachwala to po prostu zniechęca innych do tego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi pomylili paczki... dostałam inne produkty niż wybrałam, ale pan stwierdził że odkręcać nie będziemy bo czas i kasa bla bla...
    Odpisałam, że rozumiem, ale nie omieszkałam nadmienić, że nico jestem rozczarowana bo produkty kompletnie nie są dla mnie .

    OdpowiedzUsuń
  3. Też dobre... Jeszcze z czymś takim się nie spotkałam...

    OdpowiedzUsuń
  4. zgadzam się z tymi próbkami. Ja taką przygodę miałam z BingoSpa. Mimo tych próbek wystawiłam ''opinię'', a oni nawet nie umieścili na stronie, że z nimi współpracuję ( a na stronie mają podane chyba z 200 blogów). Pisałam trzy razy, ciągły nieprofesjonalizm i zbywanie. Żenada

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi ostatnio kazali odstawić wszystkie kosmetyki do pielęgnacji twarzy pomijając płyn mice i wtedy by wysłali produkt ;D podziekowałam ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Ale się uśmiałam:D Super świetna propozycja:D Jak mogłaś się nie zgodzić?:P

      Usuń
  6. Temat współprac to dość śliski temat... Niestety, coraz więcej jest blogów wręcz upstrzonych współpracami, banerami, przez co coraz mniej blogów odwiedzam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie tylko ja mam taką niechęć do blogów wypchanych współpracami. Najbardziej mnie rozwala jak ktoś bierze do testów wszystko co się da, zaczynając od kociej karmy (a nie ma kota), przez proszek do prania, farbę do włosów, ekologicznej żywności itd...

      Usuń
  7. dopiero zaczynam,ale chyba z 2 miałam propozycji jednakże nie skorzystałam bo wydawały mi się podejrzane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po co się pakować w podejrzane interesy:)

      Usuń
  8. ja nie miałam nigdy propozycji współpracy i jak tak czytam, co niektóre blogerki piszą, to może i dobrze - nie mam mnóstwa wejść, obserwatorów, komentarzy itp., ale przynajmniej nikt mnie nie 'olewa' czy coś ;) tym bardziej, że z natury jestem dosyć nerwowa, więc strasznie bym się denerwowała tym wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja dlatego zrezygnowałam z współpracy na blogu. Opisuję to co mam, z czego korzystam bez testów. Testy są fajne, ale po tym jak spotkałam się z negatywną odpowiedzią na mój post, w którym nie pochwaliłam produktu (brakowało w nim czepka i rękawiczek) zrezygnowałam z tego typu współpracy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam kilka takich nieprzyjemnych wspomnień co do współprac. Niestety różnie to bywa z firmami. Powoli zaczynam się przyzwyczajać...

    OdpowiedzUsuń
  11. Też się niestety wielokrotnie spotkałam z tym że jest już wszystko dogadane, paczka ma zostać wysłana a tu nagle cisza. Co do próbek to ja zwykle z góry zaznaczam że czegoś takiego do testów nie biorę.

    OdpowiedzUsuń
  12. jakiś wyjątek jestem ale 2 lata bez żadnej współpracy :) sama jej nie szukam a firmom odmawiam, bo nie ma sensu testowac czegos co mnie nie interesuje, nie lubię firmy, nie znam fimry albo bym tego na pewno nie kupiła

    OdpowiedzUsuń