Obserwatorzy

czwartek, 24 kwietnia 2014

Dlaczego nie skusiłam się na podkład/puder/róż na promocji w Rossmannie?

Cześć dziewczyny!!!


Rossmann zaczyna nas rozpieszczać. W tym tygodniu w wyjątkowej promocji -49% są pudry, podkłady, korektory, róże. Wczoraj odwiedziłam Rossmanna w mojej miejscowości (nie jest zbyt duży, posiada szafy Wibo, Lovely, Miss Sporty,mała szafa Manhattan, Rimmel, Maybelline, Astor, Loreal i mała szafa Max Factor) z zamiarem kupienia jakiegoś malowidła, ale.... no właśnie ale? Nie kupiłam nic.


1. Moje skóra ma dziwny odcień:P Jasna nie jestem, szalenie ciemna też nie, powiedziałabym, że średnio opalona (odcienie ivory odpadają). Moja skóra ma bardzo mało różowego pigmentu, więc wszystkie odcienie z różową nutą odpadają. Moim zdaniem mam bardziej oliwkową karnację, która czasami przybiera lekko szarawy, ziemisty odcień:P Niestety beże brzydko odcinają się na twarzy, wszystkie odcienie sunny itd są za ciemne.... Pozostaje szukać mi odcieni golden lub jeszcze innych nie różowych, białych, pomarańczowych. Znacie jakieś w tym typie? Dodatkowo mam cerę mieszaną, z AZS. Zależy mi na matowieniu i kryciu. Za bardzo nie wiedziałam czego szukać, ale stwierdziłam, że może akurat trafię na odcień idealny i to w super cenie.


2.Gdy już dopchałam się do szaf, co było nie lada wyczynem, cóż ukazało się moim oczom? Brak testerów, ponoć rozkradzione (ciekawe gdzie był wszędobylski ochroniarz?), produkty pootwierane, upaciane. Pudry w kamieniach i bronzery również nosiły na sobie ślady paluchów. Widziałam jak kilka dziewczyn otwiera podkłady, smaruje się nimi, a za chwilę odkłada na półkę. Jak już znalazłam z Loreala odcień chyba W5 golden coś, który nie był jasny, różowy, pomarańczowy to okazał się otwarty, a nowego słoiczka nie było.... Także kwestia podkładu pozostała nie załatwiona:( Niestety kolory były już przebrane, więc wybór był marny i na nic innego nie padło.


3. O ile bronzerem umiem się posługiwać, o tyle różem nie za bardzo. Jestem na etapie testowania kolorów, sposobów nakładania itd. Chciałam kupić jakiś łososiowy, może brzoskwiniowy róż (w cukierkowym różu wyglądam jak matrioszka, a w brązie jak stara baba), ale były wybrane. Moją uwagę przyciągnęły róże w kremie z Loreala, ale zostały same jasne. Rimmel ma dwa odcienie, może i całkiem ładne, ale nie było testerów, więc nie mogłam ich ocenić. Na Loreala i Max Factora nie patrzyłam, bo wolę kupić coś tańszego i nauczyć się nim obsługiwać, niż kupić drogi kosmetyk, który będzie leżeć na półce.

4. Korektor mam, czaiłam się na paletkę z Wibo, ale jej nie było:(

5. Bronzer mam od chyba 2 lat ten sam i póki co nie szukam innego.



Stwierdziłam, że nie będę kupować kosmetyków do których nie jestem przekonana, jeśli nie mam pewności, że będą pasować. Mam już taką małą kolekcję wyrzutków i nie będę jej powiększać. Poczekam na tusze, eyelinery, lakiery i szminki- te łatwiej mi dobrać:)


A Wy na co się skusiłyście?
Jeśli macie jakieś sugestie do mnie co do pokładu czy różu, będę wdzięczna:)


Pozdrawiam
Kasia

16 komentarzy:

  1. JA też odpuściłam sobie zakupy na promocjach ; )) Mój portfel mi mocno za to podziękował ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Też miałam iść do Rossmanna, ale odpuściłam. Już upatrzyłam sobie w internecie podkład mineralny - z wysyłką wyjdzie około 50 zł, ale mam większą pewność, że mnie po nim nie wysypie.
    Ach, te odcienie podkładów. Sama chyba nigdy nie dobiorę sobie idealnego ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. Zastanawiam się nad azjatyckim kremem BB lub wizytą w Sephorze (może tam dobiorą mi podkład?)

      Usuń
    2. Mam próbkę kremu BB z Dr G, ale też trochę za ciemny jest, chociaż rozprowadza się świetnie ;)

      Usuń
  3. Wiesz co - u mnie to samo... też jakaś laska pootwierała połowę podkładów, smarowała je sobie na twarzy, bo "y no nie ma przecież testerów"... A ochroniarz stał i gapił się na to i myślisz, że zwrócił tej dziewczynie uwagę? No taaa.... I babka z rossmanna, która wykładała lakiery do szafki wibo też myślisz, że coś powiedziała?? Strasznie mnie takie coś wkurza, szczególnie, że ochroniarz łazi wszędzie, patrzy na ręce, ale co z tego, jak takiej tępej istocie nie zwraca uwagi?;/

    Ja sobie kupiłam, to co używam od lat - matujący puder z Rimmela Stay Matte i podkład, tak na próbę z Manhattanu - też matujący. Obyło się bez szaleństw, bo mnie tak ta dziewczyna wkurzyła, że po prostu wzięłam co mi się skończyło i poszłam:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze ludzie są bezczelni. Jeśli nie ma zamiaru brać to po co ogląda, otwiera?

      Usuń
  4. wiesz po co jest taka promocja - żeby posprzedawać wszystkie te pootwierane i podotykane kosmetyki

    poszłam po puder i mój wyciągnęła mi Pani z czeluści szuflady pod szafa, bo oczywiście mój kolor był wyprzedany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może coś w tym jest. Oj zazdroszczę znalezienia odpowiedniego koloru

      Usuń
  5. Ja się na razie na nic nie skusiłam, 90% podkładów jest dla mnie za ciemna a szafy revlona nie ma w najbliższych mi rossmannach. Bronzer mam upatrzony inny, różów mam aż za nadto. No nie mam nic do kupienia.
    Może w trzecim tygodniu skuszę się na coś, ale wielkich planów nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też nie ma Revlona, a oni mają dosyć szeroką gamę kolorystyczną

      Usuń
  6. Mnie też ominęła ekscytacja rossmannowską pormocją. Kupiłam tylko korektor Bourjois Healthy Mix, na który czaiłam się od pewnego czasu.Też zauważyłam brak testerów, pootwierane opakowania, ogólnie taki nieład.
    P.S Do opisu Twojego koloru cery pasowały by, według mnie, azjatyckie BB kremy, np Skin79 Hot Pink- jest właśnie taki szarawy, nie rożowy i nie żółty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam Skin79 Hot Pink i był zbyt biały:( Ale chyba rozejrzę się za próbkami innych, bo idealnego podkładu w drogerii mogę nie znaleźć

      Usuń
  7. Ja również czekam na lakiery w promocji. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kupiłam tylko podkład z rimmel stay mat, już od dawna mi się marzył. Ale strasznie wkurzające są te babki co wszystko otwierają:/

    OdpowiedzUsuń