Obserwatorzy

niedziela, 2 lutego 2014

Dzień paszteta

Cześć dziewczyny!!!


Czy Wy też macie takie dni, kiedy nic Wam się nie chce, a wszystko denerwuje i wkurza? Kiedy nic nie cieszy, a patrząc w lustro dochodzicie do wniosku, że z odbicia patrzy na Was pasztet?


Właśnie dzisiaj mam taki dzień. Oczywiście mój TŻ irytuje mnie faktem, że coś ode mnie chce i męczy mi pupsko głupotami gdy JA MAM DZIEŃ PASZTETA:p Wkurza mnie pies, bo szczeka, jest nieznośny i nie chce ze mną poleżakować. Stojąc przed lustrem stwierdzam, że mam wielkie i obwisłe pupsko, biust taki sobie, jestem za niska, włosy mam za krótkie, kolor włosów jest kiepski ( a może w czerni byłoby lepiej, a może w jasnym brązie?), brwi wyglądają jakby mi je kosiara wciągnęła, znowu jakiś obcy pojawił się na brodzie, a na policzkach znów widać naczynia krwionośne. Jednym słowem wszystko mnie dołuje.



Jak sobie radzę z takim nastawieniem? Oczywiście jak chyba każda kobieta lubię się trochę poużalać nad sobą, ale z umiarem. Czasami w takie dni można wyłapać rzeczy, z którymi można powalczyć, np. na duże obwisłe pupsko są przecież ćwiczenia, a na obcego na brodzie benzacna:) Kolor włosów jest jaki jest i lepszy już nie będzie:P a co do długości włosów to i tak już urosły i mam nadzieję, że tempo przyrostu się utrzyma. W takie dni lubię sobie zrobić gorącą kąpiel z solami i innymi czasoumilaczami, do tego peelingi, maseczki, balsami itd. Na włosy nakładam ulubioną maskę, TŻ i psa wysyłam do teściów, do tego kieliszek czerwonego wina, dobra książka/film/serial (dzisiaj padło na Dynastię Tudorów), coś dobrego do jedzenia i stawiam na spokój duszy i relax ciała:D Z pomalowanymi paznokciami, błyszczącymi włosami, gładką twarzą i w ulubionej sukience od razu czuję się lepiej.



A Wy jakie macie sposoby na dzień paszteta?


Dziękuję za miłe komentarze pod ostatnim postem, jesteście kochane:*

Pozdrawiam
Maleńka



6 komentarzy:

  1. Gdy mam dzień paszteta, zakładam dres, owijam się kocem i idę spać. Nic mnie wtedy nie obchodzi:P

    OdpowiedzUsuń
  2. mi dzień paszteta też się zdarza,wtedy najczęściej idę pod kocyk i oglądam seriale :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się taki dzień zdarza i wtedy niestety cierpią na tym moi bliscy :( Jestem nieznośna! :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja raczej nie mam takich dni :( Bo nie mam na nie czasu :P
    Ale gdy miałam mniej napięty pla to takie dni zdarzały mi się oczywiscie ! :D Co wtedy robiłam ? Włączałam muże na ful i tanczyłam !! :D PO|MAGA

    OdpowiedzUsuń
  5. też nieraz mam takie dni, wtedy zakładam słuchawki puszczam muzykę biorę do reki kartkę i ołówek i rysuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. W takie dni chowam się pod kołdrę, oglądam Dumę i uprzedzenia i wcinam ulubione śmietankowe lody

    OdpowiedzUsuń