Obserwatorzy

czwartek, 27 lutego 2014

Dlaczego pomimo intensywnej pielęgnacji nie widać poprawy stanu włosów?

Cześć dziewczyny!!!


Dzisiejszy wpis przyda się osobom zaczynającym dbać o włosy (w każdym razie taką mam nadzieję). Często jest tak, że pomimo kilku miesięcy intensywnej pielęgnacji stan włosów nie ulega poprawie, a czasami nawet jest jeszcze gorzej. Dlaczego? Na to składa się wiele czynników. Jestem pewna, że każda włosomaniaczka zaliczała takie momenty zwątpienia, kiedy patrząc na tony kosmetyków w szafie, analizując zużyte produkty zastanawiała się co robi nie tak, w czym leży problem, że włosy nadal są w kiepskiej kondycji?


1. Testowanie zbyt dużej ilości produktów:
Z własnego doświadczenia wiem, że na początku kupuje się wszystkie kosmetyki polecane na blogach/forach. Oczywiście są tego spore ilości:P Włosy są wtedy bombardowane po kolei takimi mieszankami, że aż skóra się jeży:) Lepiej kupić 3 odżywki zużyć je do końca i ocenić czy służą naszej czuprynie czy nie, niż kupić 10 każdej użyć 2 razy i nie wiedzieć czy w ogóle coś zdziałała. Tutaj nasuwa się kolejny punkt....


2. Dokładne testowanie produktu:
Czyli stosowanie odżywki/maski itp kilka razy. Często jest tak, że po 2-3 aplikacjach nie widać efektów, w szczególności na włosach suchych i zniszczonych. Niektóre produkty potrafią zdziałać cuda, ale dopiero za którymś z rzędu użyciem. Jeśli nie ma skutków ubocznych, to warto męczyć dany produkt tak długo aż nie utwierdzimy się w przekonaniu czy działa czy nie działa, lub czy szkodzi czy pomaga. Owszem zdarzają się przypadki, kiedy już po pierwszej aplikacji wiemy, że miłości w tym przypadku nie będzie, ale to się zdarza raz na xnaście przypadków.


3. Używanie kosmetyków nieodpowiednich dla rodzaju naszych włosów:
Tutaj zaczyna się wyższa szkoła jazdy, ponieważ warto najpierw poczytać w internecie na temat rodzajów włosów, porowatości itd żeby później łatwiej móc dobrać odpowiednie kosmetyki. Niestety nie zawsze się to sprawdza. Teoretycznie kręciołki lubią olej kokosowy, dlatego swoją przygodę z olejowaniem zaczęłam od tego właśnie oleju. Jakie było moje zdziwienie gdy po każdej aplikacji moje włosy wyglądały gorzej (puch jak u kurczaka). Dzisiaj wiem, że moje włosy lubią ciężkie i treściwe oleje, ale do tego wniosku doszłam metodą prób i błędów. 


4. Niewłaściwe nakładanie produktów:
Niektóre odżywki super sprawdzają się przed myciem włosów, a po umyciu kiepsko. W połączeniu z olejem potrafią zdziałać wiele, a solo nie robią nic. Warto zostawiać produkty trochę dłużej niż nakazuje producent. W ciągu minuty nie ma szans na to, aby dobroczynne substancje zdążyły zadziałać. Czasami olejowanie nie przynosi efektów, ponieważ np. nasze  włosy kochają olej zostawiony na całą noc, albo lubią olejowanie na mokro. Warto też pamiętać o dokładnym myciu skalpu i włosów. Częstym problemem jest zbyt mocne oczyszczanie włosów (warto odstawić szampony z SLSem i wytestować mycie odżywką czy łagodnym szamponem).


5. Niewłaściwe łączenie produktów:
Mocno silikonowy szampon+ silikonowa maska to nie jest najlepsze rozwiązanie. Po kilku godzinach na głowie pojawia się przyklap albo inne cuda. Pamiętam jak na początku zmieszałam ze sobą kilka super proteinowych odżywek/masek i nałożyłam na chyba godzinę pod czepek- efekt, totalne przeproteinowanie.


6. Pielęgnacja tylko w jednym kierunku:
Bywa tak, że skupiamy się na ochronie koloru, a nasze włosy wymagają nawilżenia. Warto zadbać o włosy w różnych aspektach. Np. o nawilżenie, o skręt, o kolor itd.



7. Z jednej str dbanie, a z drugiej niszczenie:
To jeden z moich największych problemów (ale już z tym walczę). Z jednej str dbam odpowiednio o włosy, są nawilżone i ładne, a za chwilę ciach funduję im rozjaśnianie, farbowanie i po odżywieniu nie ma śladu. Warto ograniczyć używanie prostownicy/lokówki/suszarki choć wiem, że czasami jest to trudne.Stosowanie stylizatorów i wcierek zawierających alkohol również wpływa negatywnie na kondycję włosów. 





Mam nadzieję, że komuś pomogą te informacje:)

Pozdrawiam
Maleńka

24 komentarze:

  1. Przyczyna może tkwić wewnątrz organizmu-chora tarczyca,brak witamin,stres...powodów może być wiele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale autorka napisała notkę pod względem kosmetycznym, nie zdrowotnym

      Usuń
    2. Ale prawda jest taka, że możemy nakładać na włosy cuda, ale jeśli od wewnątrz jest coś nie tak to i te cuda nie pomogą. Stres jest największym wrogiem pięknej czupryny

      Usuń
  2. Najczęstszy problem jest chyba z doborem oleju. Sama używałam chyba 10 zanim znalazłam ten który najlepiej mi służy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak ja.... Używałam oleju lnianego, kokosowego, oliwy z oliwek, słonecznikowego, z ryżu, z pestek dyni, ze słodkich migdałów, rycynowy, arganowy, alterre, BDFM i jeszcze wielu innych, aż wyciągnęłam wnioski i zainwestowałam w te, które mi służą:)

      Usuń
  3. Świetny wpis! Bardzo przydatny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje włosy odżyły po ...berlińskiej wodzie... Nie wiem co oni mają w tych kranach, ale włosy i ciało miałam nawilżone. A włosy jak zawsze mi końce podsychają zanim zdążę suszarki dotknąć nie chciały się nawet suszarką wysuszyć! Naprawdę chyba powinnam częściej tam jeździć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemieckie kosmetyki są lepsze, więc może i wodę mają o niebo lepszą niż my:)

      Usuń
  5. Myślę że na pierwszym miejscu powinno być to że jeżeli mamy zniszczone włosy np rozdwojone końcówki to trzeba iść do fryzjera i je ściąć , bo choćby tańczyć kankany , śpiewać pieśni i stawać na rzęsach nic nam końcówek rozdwojonych nie naprawi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to też. Zawsze mnie śmieszą te teksty producentów, że odżywka scala rozdwojone końce... taaaaaaa jasne... Rozdwojonych, zniszczonych końcówek nawet cuda na patyku nie naprawią:P

      Usuń
  6. Czasami również zbyt dużo oczekujemy od kosmetyków ;-)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, myślimy, że jak nałożymy np. maskę to już od razu i włosy będą nawilżone i gładkie i błyszczące i zaczną szybciej rosnąć i nie będą wypadać i kolor się pogłębi.... A to tak niestety nie działa

      Usuń
    2. Dokładnie, chcemy żeby jeden kosmetyk zadziałał na wszystko... I to najlepiej już po pierwszym użyciu:P

      Usuń
  7. Moja wada to w kwestii testowania produktu, potrafię go po 3 razach przekreślić, ale bardziej z powodu podrażnienia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to współczuję podrażnień... Mój skalp nie jest zbyt wybredny i kosmetyk musi być już naprawdę za przeproszeniem syfiasty żeby go podrażnić

      Usuń
  8. Ja staram się dbać o włosy jak najlepiej, niestety wciąż nie widzę efektów :( czy możesz mi powiedzieć coś na temat oleju kokosowego vatika ( jeżeli oczywiście coś wiesz na jego temat :) ) jest to moj pierwszy dziś zakupiony olej i szczerze mówiąc nie jestem jak narazie przekonana co do olejowania włosów.. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od tego jaki masz rodzaj włosów. Ogólnie olej kokosowy jest jednym z najlepszych do olejowania, także krzywdy nie powinien Ci zrobić:) Moje włosy kiedyś były mocno kręcone, teraz tylko falują, są wysokoporowate, ale już idą w str średnioporowatych i niestety z olejem kokosowym się nie polubiły. Owszem były elastyczne i zauważyłam poprawę ich kondycji ale powodował też wielki puch- wyglądałam jak pudelek, albo mały kurczak:D Miałam i zwykły olej kokosowy z zielarskiego i ten z vatiki i za każdym razem puch był taki sam.

      Usuń
    2. Dokładnie, każde włosy są inne... Nie ma listy, która pasowałaby do wszystkich włosów np. kręconych- a szkoda.

      Usuń
  9. Na początku popełniałam trochę błędów, ale chyba ciężko ich uniknąć :) Rozpoczynając włosomaniactwo, każda z nas chce wypróbować wszystko naraz. Całe szczęście, w końcu się ogarnęłam i widzę wspaniałe efekty pielęgnacji ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki tym błędom można wypracować plan pieolęgnacji. Najgorzej jak koś przez bardzo długi czas olewa te błędy

      Usuń
  10. Ja chyba raczej nie miałam problemu z używaniem wszystkiego co się da na raz. Wiedziałam od początku, że takie postępowanie jest niedobre dla włosów. Nie zrażałam się też nigdy po jednym czy dwóch zastosowaniach produktu nie widząc efektów. Przecież to jasne, że nic nie da nam natychmiastowych rezultatów. Nie twierdzę jednak, że nie popełniam żadnych błędów. Jest ich mnóstwo, ale na błędach się właśnie uczymy :)

    OdpowiedzUsuń