Obserwatorzy

wtorek, 4 lutego 2014

Czy wszystko jest na sprzedaż?

Cześć dziewczyny!!!



Gdy byłam w pierwszej klasie liceum na polskim MTV leciały Króliczki Playboya i Kardashianowie. Oczywiście oglądałam te bzdury, no może nie jakoś namiętnie, ale oglądałam. Pamiętam jaka byłam zniesmaczona tym, jak 3 młode dziewczyny obściskują się ze starym dziadkiem przed kamerami (wolę nie myśleć co robiły poza nimi) i jeszcze się z tego cieszyły. Kardashianowie byli mniej obleśni, ale nie wiem czy do końca normalnym jest takie publiczne obnażanie się: pokazywanie w telewizji porodu, siedzenia sobie na wc, pijackiej imprezy i innych głupot. Owszem fajnie zobaczyć, że bogaci czy sławni ludzie jedzą, pierdzą, korzystają w wc jak przeciętni ludzie, czy że rano wyglądają jak pasztety. Jednym słowem fajnie zobaczyć, że są też LUDŹMI, no ale...... Są granice prywatności i przyzwoitości i sprzedaż ceremonii ślubnej czy porodu do TV to już za wiele.





Wtedy wydawało mi się, że przecież takie rzeczy to tylko w USA, czy w UK, a na naszej wsi spokojnej takie programy nie mają racji bytu. Wszystko się zmienia, więc i to uległo zmianie... Czy żeby coś osiągnąć w życiu trzeba pokazać tyłek w internecie lub w tv? Warszaw Shore nie jest na moje nerwy, widziałam tylko jeden odcinek i zdecydowanie wystarczy... Ten program osiągnął super wysoki poziom kiczu i głupoty. Opowiadanie, że "mój facet ma super wielką pałę i smarujemy się 3 razy dziennie", "jestem dymaczem", "przyszłam tu żeby znaleźć męża", "jestem przyzwyczajona do tego, że pieprzę wszystko i wszystkich" jest co najmniej żenujące. Poziom polszczyzny w tym programie powala, nie żebym sama była prof. Miodkiem, ale gdyby z wypowiedzi uczestników wyrzucić przekleństwa i przekręcone słowa, to zbyt wiele by nie zostało:P  Gdybym była facetem, na pewno nie zainteresowałabym się dziewczyną, która w tv pokazywała swoje ciało, opowiadała totalne głupoty, obmacywała się z kim się tylko dało i Bóg wie co jeszcze tam robiła... Chyba na onecie czytałam, że Natalia Siwiec będzie mieć swoje reality show... Na zachętę udostępniono filmik, w którym Natalia biega po domu w bieliźnie i obmacuje się z mężem, a do tego teksty, że pokaże jaka jest naprawdę ostra.... OMG umarłam. Wszystko już sprzedała, więc zbyt wiele do pokazania jej nie zostało. Może gwoździem programu będzie relacja z wizyty np. u ginekologa???




Ale niepotrzebnie tak daleko szukam. Wystarczy wejść na fejsa i można znaleźć lepsze smakołyki. Zdjęcia płodu, filmiki jak to córcia robi siku na nocniku, zdjęcia pt. "tak wyglądamy po nocy nocy poślubnej", nagie fotki... Są jakieś granice prywatności i zdjęcie płodu na pewno je przekracza. Moim zdaniem są to takie intymne przeżycia, które chce się dzielić z bliskimi, a nie z całym światem. Golizna może być sztuką, fajnie wykonane akty mogą być ozdobą, ale nie chciałabym żeby Zenek X, czy jakiś daleki wujek wchodząc na mój profil widział mnie w całej okazałości... Takie zdjęcia są raczej dla siebie, dla partnera, a nie dla całego świata.


Pewnie zaraz ktoś mi powie, że sama obnażam się w necie. Otóż nie. To, że napiszę, że się zaręczyłam, nie jest obnażaniem. Nie było fotorelacji z zaręczyn ani na fejsie ani na blogu i nie będzie. W ciąży nie jestem, ale gdy ta chwila nadejdzie, na pewno nie udostępnię zdjęcia płodu, czy filmiku z porodu (nawet nie chcę takiego mieć, zresztą sama wizja porodu mnie przeraża póki co). Moim zdaniem nie wszystko jest na sprzedaż, coś trzeba zostawić dla siebie. W dobie komputerów, tv, internetu itd prywatność jest w cenie:)




Trochę się rozpisałam:P A Wy jakie macie zdanie na ten temat?



Pozdrawiam
Maleńka

22 komentarze:

  1. Ja myślę, ze masz całkowitą rację, te programy w tv są żenujące, naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, a najgorsze jest to, że często oglądają je dzieciaki...

      Usuń
  2. Niestety ludzie gonią za sensacją i dla popularności potrafią pokazać nawet goły tyłek w internecie. Dla mnie to żenujące, trzeba mieć trochę przyzwoitości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze za pokazanie tyłka w tv dostaną kasę i może to ich motywuje. Ale za pokazanie na fejsie ewentualnie kilka komentarzy.... Nie wiem co jest bardziej żałosne:P

      Usuń
  3. Cóż niektórzy w ogóle nie cenią swojej prywatności co jest jak dla mnie głupotą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam Króliczki Playboya:D pamiętam jakie głupie były te dziewczyny. Co się dziwić, że pokazywały tyłki za kasę, skoro i dla niej sypiały ze starym dziadkiem. Ciekawe co dziecko Kim Kardashian powie jak dorośnie i zobaczy sex taśmę mamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tym jak najbardziej.
      Dla mnie to chyba byłoby największe upokorzenie, ale jak widać pokolenie zienia się diametralnie i czuję, że właśnie na tych dzieciach nie wywołałoby to większych emocji...

      Usuń
  5. Wszystko ma swoje granice. Nawet jakbym zrobiła sobie fajne fotki w bieliźnie czy też bez nie oznacza że muszę je pokazać na necie... masz rację fajnie ze gwiazdeczki pokazują że też są normalne w sensie "rano budzą się bez tapety i wyglądają jak zwykły człowiek bez photoshopa i sobie czasami pierdną" ale z drugiej strony to komu i w jaki sposób obciągają już wolałabym nie słyszeć i tez nie widzieć. A co do programu Siwcowej to także nie mam ochoty widzieć do czego służą jej te napompowane wargi... Fajny post ;) pozdr. FC :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt usta ma jak pontony:D

      Usuń
    2. Ona ma chyba przepompowane te usta. Ciekawe czy kiedyś wróci do naturalnego looku.

      Usuń
  6. Masz rację! :)))
    Są granicę. Ja w ogóle nie rozumiem jak te gwiazdy godzą się na takie życie przed kamerami. Przecież to jak zwierzęta w klatce, obwieszonej kamerami :] porażka jak dla mnie..
    Niestety to jest coraz bardziej popularne :/

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja myślę, że za bardzo się zbulwersowałaś. Są to programy rozrywkowe i uczestnicy pokazują to co widzowie chcą oglądać. Ludzie kochają debilizmy, dlatego w Ekipie z Warszawy uczestnicy zachowują się jak kmioty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ludzie kochają debilizmy? Nie zgodzę się z Tobą. Do takich programów idą debile, które świecą tyłkami w zamian za chwilę sławy

      Usuń
    2. W jakiś sposób jest zapotrzebowanie na takie programy, bo ktoś to ogląda. Ale czy pokazywanie tyłka w tv jest sposobem na życie?

      Usuń
  8. łeee film z porodu, jakby było na co patrzeć popijając herbatkę i jedząc ciastka:( Jestem przeciwna obnażaniu się na fb, wiem, ze są ludzie którzy uwielbiają szpiegowac i być szpiegowanym, ale moje oglądanie fb to szybkie przewijanie bo ani cudze dzieci na nocniczku, zdjecia z imprezy czy sexy focie - a reszta? hmmm dużo nie zostaje do oglądania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak może Ci się nie marzyć film z porodu?:D

      Usuń
  9. Również jestem za! Miałam taki czas, że miałam na grono.net (kiedy to było, gimnazjum!) miałam z tysiąc zdjęć, ze spaceru z koleżanką, z nad morza, z wycieczki szkolnej, wyglądałam na nich chudo, grubo, brzydko, ładnie. Poza tym znam przykrą sytuację pewnej dziewczyny i teraz staram się ogrniczać takie rzeczy. Wiadomo, nie zawsze jest idealnie, ale prywatność jest ceniona ;]

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze watro cenić swoją prywatność. Zgadzam się z tym.

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie jest wiedzieć, że bogaci ludzie też jedzą, gotują itd, ale ja osobiście nie mam ochoty oglądać jak się kochają przed kamerami, a u Kardashianów nawet takie intymne momenty są pokazane. Ale z drugiej strony patrząc, gdyby nie te kamery byliby nikim. Wybili się na pokazywaniu wszystkiego i jakoś zarobili na tym grubą forse. Może Natalia Siwiec liczy na to, że zostanie naszą Kim?

    OdpowiedzUsuń