Obserwatorzy

wtorek, 1 października 2013

Włosowa aktualizacja + październikowe wyzwanie

Cześć dziewczyny!!!

We wrześniu nie robiłam z włosami nic specjalnego. Starałam się je olejować przed każdym myciem, ale różnie z tym bywało... Po raz pierwszy w połowie miesiąca zrobiłam maseczkę drożdżową z PRZEPISU Arienai (o moich spostrzeżeniach napiszę niebawem).

Kolor póki co pozostał bez zmian, końcówki są lekko przesuszone po sierpniowym rozjaśnianiu/farbowaniu. Jeśli chodzi o przyrost to cudów nie było, 1,5cm przybyło. Pod koniec miesiąca podcięłam końce ok.1cm.

Zdjęcie było robione późnym wieczorem przy sztucznym świetle, dlatego kolor jest trochę przekłamany




W październiku mam zamiar powalczyć o przyrost, dlatego będę:
-pić drożdże,
-pić herbatkę z pokrzywy/skrzypokrzywy,
-stosować przed każdym myciem maskę drożdżową z TEGO przepisu,
-wcierać Radical. 


Dodatkowo popracuję nad układaniem włosów. W tej dziedzinie jestem leniem. Zazwyczaj po prostu wgniatam żel i suszę włosy, a czasami nawet żel pomijam:P W tym miesiącu postaram się wykrzesać coś więcej z mojej czupryny:)

10 komentarzy:

  1. Kochana, nie za dużo postanowień? ;) Po pierwsze, może być Ci ciężko, a po drugie, jak Ci coś zaszkodzi, to nie będziesz wiedziała co, i będziesz musiała wszystkie kuracje przerwać. Poza tym myślę, że jak zbombardujesz włosy wszystkim na raz, to one nie urosną dużo więcej jakbyś stosowała tylko dwie kuracje na raz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram. Lepiej wybierać jedną metodę na raz:)

      Usuń
  2. Wszystkie sposoby testowałam już osobno, więc mam nadzieję, że nie zaszkodzą, aczkolwiek w takim połączeniu może być różnie... Najbardziej się boję powrotu do pokrzywy, bo w przypadku tej kuracji zawsze mam niemożliwy wysyp pryszczy i innych dziwnych niespodzianek. Najwięcej nadziei pokładam w drożdżach, bo wszelkie kuracje drożdżowe działały u mnie świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A drożdże nie powodują u Ciebie wysypu?

      Usuń
    2. Jakoś nieszczególnie, pojawią się 2-3 pryszcze i nic więcej, a po pokrzywie mam na twarzy masakrę:P Najgorszy jest wysyp takiej "kaszki" na czole i brodzie...

      Usuń
    3. Jestem ciekawa, może drożdże spowodują mniejszy wysyp po pokrzywie? :)

      Usuń
  3. Moje włosy we wrześniu przeżywały katusze z małą pielęgnacją. Maseczka mnie zaciekawiła i podejmuje wyzwanie z jej nakładaniem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na początek podetnij te smętne sznureczki. Masz naprawde fajne włosy a te koncowki z dolnej warstwy niszczą cały efekt. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety w maju tego roku pokusiłam się na wizytę u fryzjera... Fryzjerka obcinała mnie na prostych włosach i wycieniowała je dosyć mocno, aby ładnie się kręciły. Jak wróciłam do domu, umyłam włosy i pozwoliłam im na swobodne pokręcenie doznałam szoku. Miałam coś w rodzaju buszu na głowie i spodniej zbyt długiej warstwy, która wygladała ja kitka. Od tamtej pory co miesiąc podcinam ok 1-2cm właśnie tą spodnią warstwę, która wygląda smętnie. Szkoda mi obciąc 5cm tak od razu:(

      Usuń
  5. Rozumiem Cie. Mialam ten sam problem ale braklo mi cierpliwosci i poszlo 15 cm. Dzieki temu zeszam calkowicie z cieniowania.

    OdpowiedzUsuń