Obserwatorzy

piątek, 13 września 2013

Moje błędy w odżywianiu

Cześć dziewczyny!!!


Kilkukrotnie opisywałam jak udało mi się przytyć, jak staram się wymodelować ciało aby nie zostać z wielkim brzuchem:P i o tym co mniej więcej jem. Staram się odżywiać zdrowo i racjonalnie, ale jak każdy ulegam pokusom i niestety zdarza mi się zjeść coś niezdrowego.


1. Chipsy- to mój największy problem i bardzo nad nim ubolewam. Przez prawie 3 lata nie jadłam słodyczy i słonych przekąsek, a w lutym/marcu tego roku znów zaczęło się podjadanie:P Chipsy to chyba najgorsze, najbardziej śmieciowate jedzenie... Substancji odżywczych brak, same puste kalorie. Od kilku tygodni staram się pozbyć tego brzydkiego nawyku podjadania chipsów przed kompem i muszę przyznać, że idzie mi całkiem nieźle. W markecie staram się nie wchodzić w alejki ze słonymi przekąskami- nie kuszą mnie, więc ich nie kupuję:P Gdy mam mieć gości, wybieram nachosy lub chrupki kukurydziane, czyli mniejsze zło.

2. Nieregularne spożywanie posiłków- od jakiegoś czasu zdarza mi się to rzadko. Gdy mam nerwowy dzień, potrafię przez cały dzień tylko pić herbatę, a wieczorem zjeść kanapkę na kolację i nic więcej...

3. Białe pieczywo- nie powinnam go jeść, bo mi szkodzi, ale gdy mój TŻ przyniesie z piekarni ciepłe bułki czasami nie potrafię się oprzeć.

4. Nabiał- nie trawię laktozy, ale czasami skuszę się na np. mizerię, sałatkę z jogurtem greckim i potem się męczę cały wieczór. Z czystym sercem przyznaję się, że w tym przypadku moja głupota nie zna granic.

5. Jedzenie na siłę- też tak macie czasami, że "oczy chciałyby zjeść jeszcze"? Tzn. nie jestem już głodna tylko z zachłanności (bo innego wytłumaczenia nie znalazłam) zjem jeszcze, a później boli mnie brzuch z przejedzenia.

6. Alkohol- mocnych trunków nie pijam. Wódka moim zdaniem śmierdzi jak zmywacz do paznokci, whisky to już w ogóle mi śmierdzi, a piwa nie lubię. Niestety czasami skuszę się na wino.


7. Czekolada- nie lubię jej, ale w kryzysowych chwilach gdy nie mam nic innego potrafię zjeść całą tabliczkę. Ostatnio zdarzyło mi się to przed obroną, ale wytłumaczyłam do sobie brakiem magnezu:P



Nie są to jakieś tragiczne błędy, łatwo je zniwelować- wystarczy odrobina chęci i walki. A jakie są Wasze grzeszki związane z odżywianiem?

18 komentarzy:

  1. wino to nie alkohol :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co, sok?

      Usuń
    2. Dokładnie tak. Sfermentowany sok z owoców.

      Usuń
    3. Wino – napój alkoholowy uzyskiwany w wyniku fermentacji moszczu z winogron. Proces ten nosi nazwę winifikacji. Proces produkcji jest skomplikowany i ulega modyfikacjom w zależności od producenta i rodzaju wina.

      Istnieją setki odmian, smaków i rodzajów wina. Jego smak oraz bukiet zapachowy zależy od rodzaju szczepów winogron, sposobu ich uprawy, klimatu i ziemi, na której się je uprawia oraz od sposobu winifikacji.

      Chociaż określenie wino przyjęło się w Polsce jako potoczna nazwa wielu w podobny sposób pozyskiwanych napojów alkoholowych na bazie owoców, to jednak na ogół dotyczy ono czystych produktów gronowych. Wina z innych owoców, określa się mianem win owocowych i mają one zwykle w samej nazwie wymienione owoce, z których zostały wytworzone np. "wino jabłkowe". Wyróżnia się również wina do których produkcji używa się owoców jedynie jako dodatku, bądź nie używa się ich wcale.

      Usuń
    4. OMG skoro ma % to jest to alkohol i tyle

      Usuń
  2. ja miałam to samo- chipsów juz nie jadam ale skuszę się czasem na chrupki kukurydziane -czyli mniejsze zło;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie:) Z dwojga złego już lepsze chrupki, choć wolę nie myśleć w jaki sposób są robione i co w nich jest...

      Usuń
  3. Oj tak też wcinam czekoladę dla magnezu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Jakoś trzeba sobie wytłumaczyć zachcianki:)

      Usuń
    2. Ja pochłaniam czekoladki myśląc-"brak cukru"

      Usuń
  4. magnezu nigdy za dużo, czyli czekolada-"przyjaciel" nr jeden!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko szkoda, że od tego przyjaciela mam pryszcze:P No ale magnez jest ważniejszy:D

      Usuń
  5. Niestety mam podobnie i czasami ulegam ..
    Radi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz na jakiś czas można sobie pozwolić na coś nie do końca zdrowego. Tylko w moim przypadku, jak sobie pozwolę raz to i drugi i trzeci. Np póki nie jem cukierków jest ok, ale jak wezmę jednego to za moment sięgnę po kolejne...

      Usuń
  6. Chipsy bym chętnie zjadła, ale cóż nie mogę i tu się wiąże podobnie jak u Ciebie, ale mi zboża szkodzą. :) Od słodkiego nie uciekam i alkoholu tez nie odmawiam, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zespół drażliwego jelita i po chipsach po prostu umieram... I mimo tego, że wiem że mi szkodzą, że nie mogę ich jeść to czasami pokusa bierze górę.

      Usuń
  7. Ja też potrafię zjeść tabliczkę czekolady :( Myślę, że to wzystko spowodowane jest nerwami :O

    W wolnej chwili zapaszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń