Obserwatorzy

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Wieczorna dolinka

Cześć dziewczyny!!!


Ale mam wisielczy humor... Czy Wy też macie czasami tak, że patrzycie w lustro i zastanawiacie się: CO TO JEST ZA PASZTET? CZY TO JA? Właśnie taki dzień mam dzisiaj:P

1. Fryzura jakaś taka do ..........- powiedzmy ładnie "nietwarzowa":P A kolor jeszcze gorszy. Mimo intensywnej pielęgnacji kondycja włosów pozostawia wiele do życzenia....
2. Cera również mogłaby być lepsza. Pryszcze, zaczerwienienia....
3. Miałam nie jeść słodyczy i co? I dupa za przeproszeniem. Zjadłam 5 krówek i pasek czekolady:(
4. Ćwiczę, a brzuch nadal wisi, pupsko fafla w każdą stronę, a uda wyglądają jak dwa balerony:P Miałam nie jeść dziś kolacji i znowu nie wypaliło...
5. A tak poza tym to jestem beznadziejna i leniwa. Kiedyś miałam więcej energii do działania, a dziś? No co? No znowu du... za przeproszeniem.



Dobrze, że takie dni zdarzają mi się nie za często. Plan jest taki: dobry film (akurat na dzisiaj serial: albo Dexter albo Gra o Tron), lampa wina, później dobra książka, gorąca kąpiel i do spania:D A jutro humor będzie lepszy:)


Też tak macie czasami? Jakie są Wasze sposoby na poprawę humoru (poza lodami i słodyczami:P)?





21 komentarzy:

  1. Przesilenie letnie daje się we znaki, a Ty kobito nie narzekaj bo ładna dziewucha z Ciebie ;p zapal świeczki, weź kąpiel, zrób maseczkę, po prostu zrelaksuj się i miej w nosie że akurat dziś wyglądasz jak "pasztet". W Twoim prywatnym SPA nikt Cię nie widzi, a jutro będziesz jak nowo narodzona ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami taki dzień paszteta jest dobry, bo raz, że można zrobić coś dla siebie, a dwa można wreszcie podjąć jakieś kroku ku zmianom:)

      Usuń
    2. Przesilenie letnie?

      Usuń
  2. Jak Ty masz wielkie pupsko to ja chyba noszę bęben z tyłu:P

    OdpowiedzUsuń
  3. najważniejsze to myśleć pozytywni, a nie zamęczać się najczarniejszymi scenariuszami ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepsze jest piwo z sokiem i dobra komedia typu lejdis albo ambitny film typu czarny łabędź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Promowanie alkoholu jest nie na miejscu

      Usuń
  5. Pomarudź, pomarudź a od jutra bierz się w garść i do działania! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie. Czasami trzeba trochę poamrudzić

      Usuń
  6. Figurę masz świetną, także 2-3kg dodatkowe Ci nie zaszkodzą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaszkodzić, nie zaszkodzą. Ale figury cudownej nie mam:P

      Usuń
    2. Ale masz nie najgorszą:) Masz wąskie ramiona, delikatne ręce, biust(co u szczupłych dziewczyn jest na wagę złota), brzuch nad którym pracujesz- a moim zdaniem jest ok, pupa chyba ok, no i uda które faktycznie mogłyby być mniejsze do Twojej sylwetki. Ogólnie jesteś drobna, więc myślę, że jak odstawisz słodycze i poćwiczysz to będzie oki:) Ale i tak zazdroszczę Ci obecnej figury

      Usuń
  7. Ja też miewam takie dni, nic przyjemnego:/ Pogaduchy z przyjaciółką, albo wieczór dla siebie powinny pomóc :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie głódź się. Zawsze lepiej jeść częściej, ale mniejsze posiłki. :))

    A jk ja mam dola, to zwykle poducha i albo przespać, albo się wygadać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. hehe, świetnie to opisałaś :D szczególnie punkt 4 :D
    jeśli Cię to pociszy to mi też brzuch dynda, a dupa lata :D ale dzisiaj i ćwiczyłam i biegałam, więc po woli do przodu :-)
    oby jutro humor był lepszy! :-)
    pozytywna Kobitka z Ciebie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też dzisiaj ćwiczyłam:) Staram się ćwiczyć przynajmniej 3 razy w tygodniu. Tylko, że jestem niecierpliwa i chciałabym widzieć już super mega efekty:P A tu wszystko idzie powoli. Ale w sumie lepiej powoli niż wcale. Brzucholek powoli się wyrabia, ale wielkie pupsko nadal dynda... ehhhhh:D

      Usuń
    2. oj ja też jestem niecierpliwa :D poćwiczę jeden dzień i już w lustrze szukam efektów, których brak :D
      u mnie tyłek jest w porządku, mógłby być nawet większy :D ale brzuch to zdecydowanie moja zmora :(

      Usuń
  10. ja nie chcę, żeby była jesień, bo wtedy mam bardzo często takie dni ;c

    OdpowiedzUsuń
  11. Też tak mam, tylko że jak patrzę w lustro to widzę dziewczynę z dużym brzuchem i małym biustem. Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  12. Łaha, moje niejedzenie kolacji kończy się nocnym wpieprzaniem lodówkowych zapasów, więc sorry memory, ale nie narzekaj :P

    OdpowiedzUsuń