Obserwatorzy

czwartek, 4 lipca 2013

Jantarowe wyzwanie!

Cześć dziewczyny!!!


W sobotę na chwilę wyskoczyłam na miasto, niestety wszędzie były korki więc musiałam zaparkować autko dosyć daleko od zamierzonego celu, ale za to przed sklepem zielarskim. A skoro już tam stanęłam, to oczywiście zajrzałam i skusiłam się na coś:P Kupiłam wcierkę Jantar i olej ze słodkich migdałów. Obu produktów szukałam od dawna, ale niestety w mojej mieścinie nigdzie ich nie było, dlatego gdy zobaczyłam je na półce nie zastanawiałam się długo. Po prostu kupiłam i testuję:)



O cudownym działaniu Jantaru czytałam wiele i zazdrość mnie brała:D Dlatego teraz postanowiłam postawić sobie małe włosowe wyzwanie. W pewnym sensie jest to również wyzwanie dla mojego zorganizowania, ponieważ nie jestem zbyt systematyczną osobą i chciałabym to zmienić.

Przez 30 dni będę wcierać Jantar w grzywkę i obserwować zmiany. Dlaczego akurat w grzywkę? Ponieważ męczy mnie niemożliwie i chcę, aby jak najszybciej odrosła:D Raczej w resztę skalpu też będę wcierać, ale grzywkę łatwiej jest mierzyć i monitorować zmiany.


Na dzień 4.07.2013 grzywka ma długość 14cm. Zobaczymy o ile urośnie w ciągu miesiąca:) Trzymajcie kciuki:)

5 komentarzy:

  1. U mnie się Jantar sprawdził. Mam nadzieję, że Tobie również przypadnie do gustu :)
    Radi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Mam nadzieję, że przyspieszy porost, bo odkąd przestałam zażywać wyciąg ze skrzypu+ drożdże włoski zwolniły:(

      Usuń
  2. Zycze powodzenia, ja teraz testuje Joanne rzepe, a od sierpnia zaczynam z jantarem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Również zapuszczam grzywkę, ale u mnie jantar nie spowodował jakiegoś super przyrostu, dużo lepiej sprawdziła się w tej roli wcierka Joanna Rzepa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia :) U mnie w kiosku tez pojawił się Jantar, już zacieram rączki - niedługo kupię :)

    OdpowiedzUsuń