Obserwatorzy

poniedziałek, 1 lipca 2013

Czerwcowe zużycia

Cześć dziewczyny!!!


W czerwcu nastawiłam się raczej na zużywanie niż na kupowanie (ale oczywiście skusiłam się na jakieś nowości). Na parapecie w łazience postawiłam wszystkie maski/odżywki/szampony których pozostało ok. połowy opakowania lub mniej i postanowiłam wreszcie je zużyć i zrobić w szafce miejsce na nowe zapasy:P Muszę przyznać, że jestem z siebie dumna:D

 Żel do higieny intymnej z aloesem VENUS. Kupiony w marcu chyba. Do mycia włosów totalnie się nie nadawał- wysuszał. Delikatny żel z SLSem? hmmm... Do higieny intymnej ok. Ale raczej nie kupię go więcej

 Barwa tatarako-chmielowa, na pewno kupię ponownie:)

 Ziaja masło kakaowe, krem do rąk. Kocham go po prostu. Wspaniale nawilża moje łapki, a od czasu do czasu również włosy:P Na pewno do niego wrócę

 Ulubiony olej lniany. Pisałam o nim w TYM poście. Już kupiłam kolejne opakowanie, bo w Biedronce był za 6,99zł

 Rumiankowy szampon z netto... Masakra jakaś i niewypał w jednym. Na pewno nie kupię ponownie.


 Schauma odbudowa i pielęgnacja. Ładnie pachnie, ma masę silikonów. Z włosami zbyt wiele nie robi:P Może wrócę za jakiś czas

 Mariza grejpfrutowy żel pod prysznic. Dostałam go na urodziny. Ma niesamowicie energetyzujący zapach- takie właśnie lubię. Zapach świeżego dojrzałego grejpfruta. Na pewno wrócę.


 Garnier sekrety Prowansji róża i rozmaryn. I tu jest zonk. Po pierwsze zapach mnie irytował. Lubię zioła, ale w takim natężeniu i w połączeniu z olejem na całą noc był okropny! A z włosami cudów nie robił. Nie wrócę do tego produktu

 Garnier awokado i masło karite... Kocham, kocham, kocham tą odżywkę. Po prostu w każdej wersji się u mnie sprawdza. Było to chyba już 100 moje opakowanie:D Kupiłam już kolejną, ale coś mi się wydaje, że to jakaś podróba, bo jest zupełnie inna niż poprzednie

 Isana krem do rąk z mocznikiem. Pisałam o nim. Jest super i na pewno do niego wrócę

 Balsam Mrs. Potters z aloesem. Jest cudowny. Pisałam o nim w TYM poście. Na pewno kupię kolejny


 Lawendowa sól z Biedrony. Kocham ją i ciągle do niej wracam


 Sok z aloesu. Pisałam o nim w TYM poście. Już kupiłam kolejne opakowanie

 Bingospa szmapon jajeczny z kolagenem. Pisałam o nim w TYM poście. Bardzo go lubię i już zrobiłam zapasy:D


 Zwyklak jabłkowy z Auchan. Pisałam o nim w TYM poście. Jest tani i dobry. Kolejny kupiłam aloesowy z ciekawości


 Ziaja maska do włosów masło kakaowe. Trudna przeprawa... Niby ok, ładny zapach, nawilża ok i nic poza tym. Pewnie wrócę jeszcze kiedyś


 Kolejna sól z Biedronki, uwielbiam je i na pewno wrócę. Zazwyczaj biorę tą która stoi na wierzchu:P Wszystkie mają fajne zapachy


 Micel z biedronki. Był ok, ale nie zmywał oczu i podrażniał je. Źle wpływał na soczewki. Zużyłam kilka opakowań


 Nowa isana nawilżająca. Pisałam o niej w TYM poście. Nie kupię, bo szału nie było


 Ulubiona maska z Ziaji. Jest cudowna i z chęcią do niej wracam


 Eveline maskara pogrubiająca wodoodporna. Była ok, bez szału. Nie kupię


 Barwa z lnem. Ekstra, chyba najlepsza z dotychczasowych. Na pewno kupię


 Peeling do stóp z biedrony. Kocham go i muszę się zreszcie zebrać i napisać o nim osobny post


 Żel z tafta, mega strong. Kupiony na przecenie w Biedronie za 5zł. Był za mocny nawet dla mojego mena. 


 Żel do loków z Avonu... Jest stary jak świat i dlatego go wyrzuciłam, ale był wspaniały. Nie robił twardych stronków


Stare zgęstniałe lakiery.... 2 z essence i jeden z bella



Uffffffffff............. Trochę się nazbierało tego:P Od razu luźniej w szafkach


7 komentarzy:

  1. Duże denko!
    Musze dać dużą szansę osławionej odżywce Garniera...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy ją kochają. Jest to jeden z produktów, który już na stałe gości w mojej pielęgnacji

      Usuń
  2. Spora kolekcja ;) Używałam tego oleju i chyba nałożyłam za dużo bo kompletnie nie mogłam go zmyć, mam czasami wrażenie że moje włosy dalej nim śmierdzą. Może jeszcze użyję, tylko w mniejszej ilości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za pierwszym razem też nałożyłam za dużo, zmyłam zbyt "lekkim" szamponem i w efekcie z tłustym gniazdem poszłam do pracy;/ Teraz dosyć duzo nakładam na końce, a na skalp i resztę włosów odrobinę. Najczęściej mieszam go z jakąś odżywką i nakładam na noc:)

      Usuń
  3. Spore to denko :) Też lubię tą odżywkę z Mrs Potter's :) I ciekawi mnie ten sok z aloesu i ten olej lniany.

    OdpowiedzUsuń
  4. kocham tę maskę karite ♥ cuuuuudo!!!!
    a peeling z biedry do stóp ostatnio kupiłam i czuję że to jest to ;)

    OdpowiedzUsuń