Obserwatorzy

sobota, 8 czerwca 2013

Wypad nad morze

Cześć dziewczyny!!!


Przepraszam, ze tak niespodziewanie zaginęłam na kilka dni, ale razem z TŻ tak spontanicznie pojechaliśmy na kilka dni nad morze:)  Pogoda w miarę nam dopisała:) Było dosyć ciepło choć jak dla mnie za zimno na kąpiele w morzu czy opalanie. Wiele osób wylegiwało i opalało się na plaży. Stąd też moje drobne przemyślenia na temat strojów kąpielowych. Nie chciałabym nikogo urazić czy obrazić, ale wybierając strój kąpielowy (moim zdaniem) należy zwrócić uwagę na to, czy fason jest odpowiedni do naszej figury i czy rozmiar jest odpowiedni, dopiero potem idzie jakość, cena itd. Niestety patrząc na większość plażowiczek zauważyłam, że jak coś jest modne to trzeba to mieć koniec i kropka- nie ważne czy jest to dla mnie odpowiednie. Także skąpe majteczki, wcinające się tam gdzie nie trzeba i wylewający się brzuch to bardzo częsty widok. Albo usztywniana góra, za duża i przy pochylaniu się staniczek idzie swoją drogą a pierś swoją drogą.... Masakra jakaś. Dlatego cieszę się, że mój strój kupowałam w fajnym sklepie gdzie sprzedawczyni znała się na rzeczy i potrafiła umiejętnie doradzić:)

Akumulatorki naładowałam pozytywną energią, a teraz czeka mnie kilka ciężkich dni, jak nie nawet tygodni:( Wieczorem postaram się dodać konkretny post.







Jestem bez makijażu więc proszę się nie śmiać:D I oto ujawniłam mojego TŻ lub konkubenta jak kto woli (choć ja nie lubię tego określenia)

7 komentarzy:

  1. A mnie niesamowicie drażni określenie "TŻ". Nie można normalnie napisać "chłopak/partner/narzeczony"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Narzeczeństwem nie jesteśmy, żyjemy od dawna w konkubinacie więc powinnam nazywać go konkubentem, ale myślę, że partner również byłby ok.

      Usuń
  2. Moja piękna Ustka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dokładnie:) Mam sentyment do tamtych stron:)

      Usuń
    2. Poznalam bo mieszkam blisko i i kocham to miejsce :)
      a Ty pochodzisz z tych rejonów? Skąd jeśli mogę wiedzieć?

      Usuń
    3. Nie, pochodzę z Wielkopolski a dokładnie z Jarocina, który jest ok.70km od Poznania. A do Ustki mam sentyment, bo byłam tam kilkukrotnie i z tym miejscem łączą mnie piękne wspomnienia:) Dlatego zawsze chętnie tam jeżdżę, choćby nawet na 1 dzień

      Usuń
  3. Oj, ale mi się marzy wypad nad morze :)

    OdpowiedzUsuń