Obserwatorzy

poniedziałek, 6 maja 2013

Nowa Isana nawilżająca

Cześć dziewczyny!!!

Dzisiejsza notka pisana jest w lekkim pośpiechu, bo za chwilę wyjeżdżam do Wrocławia:) Nową odżywkę z Isany kupiłam kilka tyg temu i myslę, ża nadszedł już czas na posumowanie.



Intensywnie nawilża włosy suche i zniszczone, nadaje wyjątkowy połysk. Z kompleksem nawilżającym, wzbogacona wyciągiem z bawełny, nie zawiera silikonów i parabenów.
Kombinacja wysokojakościowych składników, wzbogacona wartościowym wyciągiem z bawełny zapewnia włosom suchym i zniszczonym odpowiednią dawkę wilgoci i pomaga w utrzymaniu ich poziomu wilgotności. W wyniku intensywnej pielęgnacji włosy mają olśniewający połysk. Przyjemny zapach sprawia, że mycie włosów staje się szczególnym doznaniem.

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stereate Se, Propylee Glycol, Niacinamide, Panthenol, Betaine, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Gossypium Herbaceum Seed Extract, Glycerin, Quaternium 87, Behentrimonium Chloride, Isopropyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethyleamine, Parfum, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Linalool, Limonene, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sodium Hydroxhide, Citric Acid.


Dostępność i cena:
Do kupienia w Rossmannie, kosztuje ok. 6zł


Opakowanie:
Standardowe tak jak w przypadku innych odzywek isany, wyróżnia je tylko niebieski kolorek. Dosyć wygodne, nie za twarde. Łatwo z niego wydobyć zawartość.


Moja opinia:
Zapach faktycznie jest ładny, taki lekko kwiatowy, w każdym razie bardzo przyjemny, po zmyciu krótko utrzymuje się na włosach. Odżywka ma konsystencje taką samą jak pozostałe z tej firmy, czyli jest gęsta, ale nie za gęsta. Nie spływa z włosów. Nie podrażnia, nie powoduje łupieżu. "Olśniewajacego blasku" nie zauważyłam, tak samo mega turo nawilżenia. Włosy są miękkie, delikatne w dotyku i lekko nawilżone. Obawiam się, że jeśli ktoś ma mocno przesuszone włosy to ta odżywka cudów nie zdziała. Jest po prostu ok, ale nic poza tym. Muszę przyznać, że się rozczarowałam.

18 komentarzy:

  1. szkoda, że bez rewelacji. Ja jeszcze nie miałam odżywek isany, ale jakoś mnie one nie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie miałam i też mnie nie kuszą ;D

      Usuń
    2. A mnie coraz mniej muszę przyznać. Albo się popsuły, albo moje włosy się zmieniły

      Usuń
  2. Ja jeszcze nie miałam przyjemności używać żadnej odżywki Isany. Dobrze wiedzieć, że ta szału nie robi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam odżywkę Babassu i u mnie się nie sprawdziła bo bardzo obciążała- tej jestem ciekawa, ale jej zakup na razie odkładam w czasie ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie kusi mnie ta odżywka... Może kiedyś ją wypróbuję, ale póki co mam na oku wiele ciekawszych perełek. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam taką samą opinię na jej temat. Używam do OMO i w tym się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam zbytnio przesuszone włosy, nie poradziłaby sobie z moimi

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie działa podobnie jak u Ciebie, ale zamierzam ją podrasować olejkiem arganowym, mleczkiem pszczelim i spiruliną - tylko muszę się zaopatrzyć w te półprodukty :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. trudno mi znaleźć godną zastępczynię słynnej Isany z olejkiem z babassu :P Żadna odżywka jeszcze tak intensywnie nie nawilżyła mi włosów jak ona....

    OdpowiedzUsuń
  9. ja po babasu miałam na drugi dzień siano na głowie.A ta Isana nawilżająca powoduje,że nie mam siana tylko lekki push-up na głowie.Ale włosy są miękkie.Czyli,jednak nawilża w jakimś stopniu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja te odżywki z isany przeznaczałam głownie do metody omo jakie pierwsze o :P Nie przypadły mi zbytnio do gustu . Jedynie wycofana odżywka miała coś do zaoferowania:))

    OdpowiedzUsuń