Obserwatorzy

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Isana krem do rąk z mocznikiem

Cześć dziewczęta!!!


Czy u Was za oknami również jest bardzo biało i zimowo? Od wczorajszego popołudnia non stop pada śnieg:/ Nie przepadam za zimą, więc nie mogę się już doczekać kiedy pojawi się wiosna.


Rossmannowski krem do rąk z Isany z mocznikiem oczywiście wszyscy dobrze znają. Skusiłam na niego pierwszy raz całkiem niedawno i to głównie dlatego, że mój TŻ miał strasznie przesuszone ręce i trzeba je było reanimować.







Krem zapewnia skuteczną pielęgnację i ochronę bardzo suchej skóry.
Z zawartością cennego mocznika, masła shea jak również wartościowych substancji czynnych takich jak panthenol i wosk pszczeli. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy na skórze.

Skład: Aqua, glycine soja oil, glycerin, urea, sodium lactate, cetylalcohol, stearic acid, glyceryl stearate, butyrospermum parkii butter, cera alba, panthenol, carbomer, parfum, phenoxyethanol, methylparaben, ethylparaben, propylparaben, sodium hydroxide, xanthan gum, linalool, hexyl cinnamal, citronellol, geraniol, limonene

Dostępność i cena:
Do kupienia w Rossmannie, w promocji kosztował 2,99zł


Opakowanie:
Bardzo wygodne i łatwe. Otworek przez który krem się wyciska jest w sam raz. Kremik ma bardzo tłustą i zbitą konsystencję ale mimo tego łatwo go wydobyć.


Moja opinia:
Po pierwsze jest to krem do stosowania raczej wieczorem. Jest bardzo tłusty więc nie wyobrażam sobie smarowania nim łapek np w pracy i powrotu do pracy papierkowej:P Moje łapki nie są jakieś tragiczne, ani mocno przesuszone, jedynie skórki są w kiepskim stanie i właśnie na nie krem działa cudownie. Sprawdza się również jako kompres, czyli krem-folia-rękawiczki. Tak jak wcześniej wspomniałam mój TŻ nie przywiązywał wagi do dbania o dłonie i oczywiście je odmroził lekko. Wyglądały tragicznie, a do tego były przesuszone strasznie. Na kostkach skóra zrobiła się sino-brązowa i mocno się łuszczyła. Wszystkie środki, nawet te z apteki bardzo go szczypały i powodowały dodatkowe podrażnienia, ale kremik z isany dał sobie radę znakomicie. Był wspomagany jeszcze jednym środkiem, o którym wspomnę później, ale generalnie po tyg intensywnej pielęgnacji łapki wyglądały już normalnie. Dodatkowo kremik cudownie zmiękcza skórę. Jak za ta cenę jest to wspaniały produkt:)

11 komentarzy:

  1. Przeraża mnie ten mocznik. Ale ogólnie to widzę że jest w porządku:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś również przerażał mnie mocznik, ale od dawna już walczę z atopowym zapaleniem skóry i zrogowaceniem okołomieszkowym, a mocznik jest w tych przypadkach wskazany dlatego się przełamałam

      Usuń
  2. Też miałam ten kremik, był w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam okazje uzywać tego kremu i byłam z niego zadowolona , chociaz był bardzo gęsty i ciezko mi go było rozsmarować na rękach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, mógłby być mniej "zwarty"

      Usuń
  4. Ten krem ma bardzo dużo pozytywnych opinii, chętnie bym go wypróbowała, ale póki co muszę wykorzystać mój arsenał ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jeśli chodzi o kremy do rąk, to również mam sporą kolekcję. Większość z nich nadal czeka na swoją kolej

      Usuń
  5. Kupiłam go niedawno, bo w tym okresie dłuuugiej zimy i mrozów moje rączki nie dały rady i ogólnie wytrzymałe zaczęły protestować. I muszę przyznać, że sprawdził się idealnie, a nawet tak dobrze, że zakupiłam już dwa nowe, bo jeden się już skończył. I uwielbiam ten krem, za jego wydajność, piękny zapach, poręczne opakowanie, dużą dostępność i niską cene. Ideał!

    OdpowiedzUsuń
  6. Znalazł się wśród moich marcowych ulubieńców :) moje dłonie wielbią go i tylko jego:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kupiłam go dosyć niedawno i już bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń