Obserwatorzy

wtorek, 30 kwietnia 2013

Błyskotka od Golden Rose

Cześć dziewczyny!!!

Jakis czas temu skusiłam się na lakier Jolly Jewels 110 Golden Rose. Raczej nie przepadam za wyraźnymi kolorami czy lakierami, ale ten podbił moje serce połączeniem subtelności z lekkim pazurkiem:D






Dostępność i cena:
Mniejsze drogerie i stoiska firmowe, kosztuje 12,90zł


Opakowanie:
Ładne i trwałe, pędzelek doskonale nadaje się do konsysytencji lakieru, która jest dosyć rzadka.


Moja opinia:
Kolor o nr 110 to maleńkie czarne drobinki i większe czerwone zatopione w bieli. Aplikacja lakieru jest dosyć łatwa, ale należy nałożyć 2 warstwy i top, bo bez niego lakier strasznie wszystko haczy. W trakcie aplikacji lakier nie mazia, nie bąbeli. Zasycha dosyć szybko, po 15minutach nie musimy się juz bać że na pazurkach powstaną odciśnięcia. Efekt końcowy jest bardzo ciekawy i moim zdaniem imponujący:) Trwałość mogę określić jako średnią, z topem wytrzymuje 3 dni. I wszystko jest ok do momentu zmywania tego cuda. Niestety wtedy czar pryska. Zmywanie to po prostu wielka przeprawa. W moimj przypadku zajęło prawie godzinę. Dlatego nie zdecyduję się na inny kolorek z tej serii

Odżywka wygładzająca masło kakowe Ziaja

Cześć dziewczyny!!!

Na serię do włosów masło kakowe z Ziaji zdecydowałam się tylko dlatego, że urzekła mnie zapach. Kocham takie "smaczki":P Ogólnie lubię odzywki Ziaji, bo są dobre i tanie. Czy polubiłam się z odzywką wygładzającą?

SUBSTANCJE AKTYWNE
• masło kakaowe
- skutecznie kondycjonuje skórę i włosy
- działa wygładzająco oraz chroni przed nadmiernym wysuszeniem
• prowitamina B5. czyli D-panthenol
- ma duże powinowactwo do keratyny włosów
- działa nawilżająco, niezależnie od warunków atmosferycznych zapobiega przesuszaniu włosów i skóry głowy
- zapewnia włosom gładkość, elastyczność i sprężystość

DZIAŁANIE
• wygładza włosy od nasady aż po końcówki
• nadaje im wypielęgnowany, zdrowy wygląd
• zapobiega splątywaniu i ułatwia rozczesywanie
• zapewnia włosom długotrwałą miękkość i połysk
• nie obciąża włosów



Dostępność i cena:
Małe drogerie. Kosztuje ok. 4,50-5zł

Opakowanie:
Ładne, w takiej samej tonacji jest seria z masłem kakaowym do twarzy.

Moja opinia:
Zapach jest cudowny:) Podbił moje serce, utrzymuje się przez jakiś czas na włosach. Stosowałam ją jako odżywkę b/s po umyciu włosów zwykłym szmponem i byłam zadowolona. Włoski były miękkie, nawilżone, lekko wygładzone. W połączeniu z innymi produktami z tej serii wlosy po wysuszeniu były proste (może nie jak druty, ale jak na ich możliwości- proste), dociążone i nawilżone. Jednak po kilku godzinach stawały się oklapnięte, bez życia. A następnego dnia rano wyglądały jak tłuste. W moim mniemaniu odzywka do włosów zniszczonych i przesuszonych ma na celu doskonale je nawilżyć, mają być miękkie i puszyste, a po tej odżywce były normalne.Ogólnie odżywka jest niezła, ale raczej do niej nie wrócę.

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Apteczne zakupy+ nowy kolor włosów

Cześć dziewczyny!!!

Jak tam po weekendzie? Te 2 dni minęły mi bardzo szybko i intensywnie, ale od środy znowu wolne:)

W piątek wybrałam się do apteki na małe zakupy:
 Sok z aloesu- jeszcze nigdy go nie miałam, czas wyprówać


 Ziaja Med na AZS, olejek myjący do kapieli+ próbka emulsji


 Aktywne serum do rzęs, z kremu byłam zadowolona, zobaczymy jak ten preparat zadziała


 Nowa maska z Biovax:)


 W Biedronce skusiłam się na książkę, którą już oczywiście przeczytałam







Kilka dni temu zafarbowałam włosy na nowy kolor. Zazwyczaj decydowałam się na średnie brązy, ale teraz kupiłam Intenstywny Bursztynowy Kasztan Z Ferii Preference Loreal. Oto efekt:


W majowy weekend postaram się zrobić zdjęcia w terenie przy naturalnym świetle.


piątek, 26 kwietnia 2013

Inspiracje XVII

Cześć dziewczyny!!!

Dzisiaj piatek, więc czas na kolejne inspiracje tygodnia.

 Cudowny lakier




 Muszę zacząć się bawić w ozdabianie paznokci



 Madonna:)




 Cudowny gorset


 Na moich pazurkach ten lakier nie prezentuje się tak ładnie


 Cudowne, ale za wysokie


 Misterna robota:)






czwartek, 25 kwietnia 2013

Mariza brilliant z iskrzącymi drobinkami

Cześć dziewczyny!!!


Ostatnio rozpoczęłam swoją przygodę z firmą Mariza. Na pierwszy ogień poszła seria brilliant. Dzisiejszy lakier (niestety nie powiem jaki to kolor, na opakowaniu nie ma takiej informacji) jest najjaśniejszym odcieniem z serii.




Dostępność i cena:
Do kupienia u konsultantek. Kosztuje chyba ok. 7-8zł


Opakowanie: 
Zawiera 10ml lakieru. Opakowanie jest proste, ładne i solidne. Pędzelek jest dosyć długi, ale bardzo wygodny.


Moja opinia:
W buteleczce lakier ma kolor lekko lawendowy, ale na paznokciach wypada zupełnie inaczej. Konsystencja jest dosyć rzadka, ale nie ma problemu z aplikacją. W lekko lawendowej bazie zatopione są miliony maleńkich białych drobinek, dzieki którym na paznokciach lakier wpada w lekki róż. Na zdjęciach mam 2 warstwy, jak widać końcówki prześwitują. Zasycha dosyc szybko, nie mazia się, nie bąbeli:P Na pazurkach trzyma się 3-4dni. Na szczęście nie ma problemu ze zmywaniem go, schodzi ładnie i szybko. Urzekły mnie te drobinki:)

środa, 24 kwietnia 2013

Tania brzoskwinka

Cześć dziewczyny!!!

Ostatnio kupowałam w sklepie pt. "wszystko za...." osłonki do kwiatów i przypadkowo natknęłam się na brzoskwiniowy lakier do paznokci z firmy Editt Kosmetics. Kosztował grosze, ale skusił mnie kolorem. Cudów nie oczekiwałam, raczej założyłam, że wytrzyma jeden dzień na pazurkach i miło się zaskoczyłam:)





Niestety nie wiem jak się ten kolor nazywa lub jakie ma oznaczenie, ponieważ na buteleczcie nie ma takiej informacji.



Dostępność i cena:
W sklepach typu: Wszystko po 4zł itd, u Chińczyka i bazar. Kosztuje 3zł


Opakowanie:
Muszę przyznać, że ładne i nie widać w nim tandety. Pędzelek jest dosyć szeroki ale łatwy w uzyciu.


Moja opinia:
Kolor ten mogę opisać jako brzoskwinia z lekkimi złotymi drobinkami. Na zdjęciu mam 2 warstwy bez topa, ale do pokrycia wystarcza już 1, kolejne tylko podbijają kolor. Jest dosyć gęsty, ale nie za gęsty. W mojej opinii konsystencja jest bardzo dobra i łatwa w obsłudze. Po 3 dniach zaczyna się ścierać, po 4 nie wygląda zbyt efektownie:P Jestem miło zaskoczona jakością tego lakieru, nigdy wcześniej nie miałam nic z tej firmy i założyłam, że na pewno będzie to bubel. W koszyczku były jeszcze inne interesujące kolory, może skuszę się na jeszcze jakiś. 

wtorek, 23 kwietnia 2013

Maska do włosów z Alterry Granat i Aloes

Cześć dziewczyny!!!

Maskę granat i aloes z Alterry na pewno znacie:) Sama stosuję ją od dosyć dawna, ale dopiero dzisiaj zauważyłam, że opisywałam jej na blogu- czas nadrobić zaległości.


Każde włosy zasługują na indywidualną pielęgnację. Do produkcji maski nawilżającej do włosów Alterra zastosowaliśmy specjalnie dobrane składniki najwyższej jakości:
wartościowa kompozycja pielęgnująca z wyciągami z aloesu*, granatu* i kwiatów akacji* dodatkowo pielęgnuje włosy, nawilża je i dostarcza włosom zniszczonym nowej energii.
*z kontrolowanej biologicznej uprawy.

Skład: Aqua, Alcohol*, Cetearyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Glycerin, Glycine Soja Oil*, Sodium Lactate, Punica Granatum Seed Oil*, Butyrospermum Parkii Butter*, Carthamus Tinctorius Oil*, Ricinus Communis Oil*, Punica Granatum Extract*, Aloe Barbadensis Extract*, Acacia Farnesiana Extrakt*, Panthenol, Panthenyl Ethyl Ether, Lauroyl Sarcosine, Hydroxyethylcellulose, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Linalool**, Limonene**, Geraniol**, Citronelloll, Citral.

Dostępność i cena:
Do kupienia w Rossmannie, kosztuje ok. 7-9zł (zależy od tego, czy jest w promocji).

Opakowanie:
Zawiera 150ml produktu. Jest to solidna tuba, wykonana z dosyć miękkiego plastiku, dzięki czemu łatwo wydobyć zawartość. 


Moja opinia:
Jest to jeden z produktów, z którym zaczęłam swoją przygodę z włosomaniactwem:) Maskę stosuję na dwa sposoby: razem z olejem na noc lub po umyciu na min.30 minut. Zawsze spisuje się idealnie. Włosy są miękkie, dobrze odżywione, nawilżone, błyszczące i takie mięsiste:) Mimo alkoholu w składzie nie zauważyłam wysuszenia czy podrażnienia. Maska jest niesamowicie wydajna. Nie obciąża włosów, nie powoduje łupieżu. Zapach kojarzy mi się z wakacjami:) Dzięki tej masce udało mi się odratować przesuszone i zniszczone włosy, teraz z chęcią wracam do niej jesli farbuję włosy (dodaję do farby) i przez jakiś czas po, aby nawilżyć włosy. Uważam, że jest to jeden z lepszych Rossmannowskich produktów:)


Dziewczyny, czy któraś z Was używa/używała farby do włosów Feria Preference? Jeśli tak to dajcie znać w komentarzu co myślicie na jej temat. Zastanawiam się nad jednym z kolorów z Ferii i nie wiem czy się zdecydować, ponieważ nigdy nie używałam farby z tej serii.

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Zakupy

Cześć dziewczyny!!!

Dopiero dzisiaj przed południem odzyskałam internet i nadrabiam zaległości w sieci:) a oto obiecane zakupy z ostatnich dni:

 Czerwone buciki CCC:) Kocham czerwone buty, poprzednie juz nie nadawają się do noszenia:/ Chętnie kupuję buty w CCC, bo zawsze mają rozmiar 35


 Żakiet z Zary, kupiony w sh:P kosztował 10zł



 Brązowa taliowana marynarka h&m, kupiona w sh, kosztowała 15zł


 Sukienka wykończona skórą, nn, 49zł

 Jeansowa koszula, lumpeks 10zł


 W esotiq była promocja, za ten czarny biustonosz+ biały zapłaciłam 90zł. Uwielbiam biustonosze z tej firmy


 Matujący puder ryżowy MARIZA


 Szminka w kolorze fuksji, MARIZA

 Woda toaletowa Subtille Rose MARIZA


 Odżywka z Joanny z olejkiem arganowym

Balsam z aloesem MRS. Potters

sobota, 20 kwietnia 2013

Inspiracje

Cześć dziewczyny!!!


Od czwartkowego popołudnia nie mam internetu:( Nastąpiła jakaś awaria i w mojej miejscowości nie działa internet radiowy. Do tego od rana nie mam prądu:P Dzisiaj miał być post o ostatnich zakupach, ale w związku z tym, że piszę "w terenie" będą inspiracje tego tygodnia, a o zakupach napiszę mam nadzieję popołudniu, gdy włączą neta:)




 Jestem na nie, jeśli chodzi o całość, ale na tak jeśli chodzi o długość włosów.




 Cudowny delikatny makijaż




 Święta prawda!!!





 Czerwone usta!!!





Muszę się Wam pochwalić, że wreszcie zrobiłam coś dla siebie i zaczęłam chodzić na basen. Wiem, nic ciekawego nie odkryłam:P ale mam wielki uraz do wody. W podstawówce na wfie chodziliśmy na basen, a ratowniczka, która uczyła nas pływać miała niezwykle "ciekawe" metody: wrzucała dzieci do wody i czekała aż wypłyną. Ten kto szybko wypłynął miał w jej mniemaniu szybko nauczyć się pływać. Niestety ja zaczęłam się topić:( Od tamtej pory panicznie boję się pływać i postanowiłam, że czas to zmienić. Wykupiłam karnet, który szalenie drogi nie był, ale tani wcale i chodzę:) Póki co oswajam się z wodą i staram się nie sztywnieć ze strachu gdy woda sięga mi po pachy:P