Obserwatorzy

wtorek, 26 marca 2013

Jak radzić sobie ze stresem?

Cześć dziewczyny!!!


Dzisiaj post nie włosowy i nie urodowy:P Otóż jak sobie radzić ze stresem? Sposobów jest milion, ale który skuteczny? Niestety ja nie jestem mistrzynią w tym temacie:(


W sytuacjach stresowych potrafię być opanowana i zachować zimną krew, jednak przed i po takiej sytuacji bardzo wszystko przeżywam i analizuję, rozdrabniam na kawałki i myślę czy dobrze zrobię/zrobiłam itd. Najgorzej jest wieczorem gdy przychodzę do domu i przezywam cały dzień od nowa siedząc i myśląc. Wiem, że to jest niedobre i niezdrowe dlatego już jakiś czas temu zdecydowałam się na wizytę u terapeuty, aby podsunął mi kilka sposobów na rozładowanie negatywnych emocji (innych, niż krzyczenie na TŻ).

1. Gorąca kąpiel z czasoumilaczami. Ten sposób stosuję od lat. Jest niezwykle miły i relaksujący po ciężkim dniu. Przydałaby się wanna z jakimiś hydromasażami, ale nie jestem aż tak wymagająca i wystarczy mi fajna sól albo piana:)



2. Dobra książka. Są takie książki, po które sięgam gdy mam podły nastrój. Mimo tego, że znam je na pamięć to i tak z chęcią je czytam (np Zielona Mila, Władca Pierścieni, Wiedźmin, Pamiętniki Wampirów....)

3. Dobry film+ kieliszek wina. Do pakietu może być dobre towarzystwo. Tak jak w przypadku książek mam i swoje ulubione filmy i seriale. Jeśli chodzi o filmy to w kryzysowych sytuacjach wyciągam Zieloną Milę, Malenę, Londyński Bulwar, Joe Black, Bękarty Wojny, Pulp Fiction... Lub seriale, najchętniej Gotowe na Wszystko:) a co do wina to wybredna nie jestem, tylko wytrawnego nie lubię. Dobre towarzystwo może zdziałać cuda.

4. Aktywność fizyczna. Znakomity sposób na rozładowanie negatywnych emocji. Chętnie idę na siłownie, włączam Ewę Chodakowską lub wsiadam na rower.

5. Realizowanie się w innych dziedzinach niż np. praca, która nas stresuje. Tak jest w moim przypadku, dlatego po powrocie do domu wchodzę na bloga. Nie można się ograniczać tylko do pracy:)

6. Unikanie stresu- moim zdaniem najgłupsza porada, bo stresu nie da się uniknąć.

7. Zmiana nastawienia. Dobre podejście może zdziałać cuda:) Nie można do wszystkiego podchodzić super poważnie, ale i też nie można wszystkiego olewać. Niestety ja za bardzo emocjonalnie podchodzę do wielu spraw, a jeszcze 3 lata temu taka nie byłam.



A jakie są Wasze sposoby na walkę ze stresem? Chętnie poczytam porad i spróbuję się do nich zastosować:)

8 komentarzy:

  1. Na mnie wspaniale działa domowe spa i zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio na stres najlepsze są dla mnie ćwiczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zielona herbata wieczorem po stresującym dniu jest dla mnie idealnym ukojeniem :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja piję tylko zieloną herbatę:) Kiedyś uspokajał mnie zapach świeżo parzonej mięty

      Usuń
  4. Może nie będę odkrywcza, mnie uspokaja robienie na szydełku lub jakies dzierganie. A odpornośc na stres podnosi u mnie wysyłek fizyczny - moze dlatego że jest wtedy w organizmie wiecej endorfin? Nie wiem ale tak mam. Ah i polecam gorąca kapiel :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też szydełkowanie odstresowuje, chociaż czasem też jest jego źródłem np. gdy muszę się uczyć i nie mogę dokończyć serwetki. :>

      Usuń
    2. Hm... chyba pomyślę nad szydełkowaniem. Ostatni raz bawiłam się w dobótki ręczne w podstawówce. A macie jakieś łatwe sprawdzone wzory na początek?

      Usuń