Obserwatorzy

czwartek, 21 lutego 2013

Jak wzmacniam moje paznokcie?

Cześć dziewczyny!!!


Dzisiejszy dzień zaczął się fatalnie. Rano dowiedziałam się, że jeden z profesorów nie zaliczył mi prezentacji, bo napisałam ją sama, a nie z osobą, która została mi przydzielona do pary (dodam tylko, że tamta osoba nie chciała ze mną tego napisać i dlatego musiałam sobie poradzić sama). Teraz ma wielki problem i się męczy... Czasami mam dosyć tych całych studiów, a jak sobie pomyślę, że jeszcze kolejne przede mną to aż mnie ściska... Od dawna nosiłam się z zamiarem wizyty u fryzjera. ostatni raz byłam na początku sierpnia. Ogólnie były w dobrym stanie tylko cieniowanie odrosło i nie chciały się już ładnie kręcić. Stwierdziłam, że podcięcie włosów albo poprawi mi humor, albo całkowicie mnie dobije, jednak nie było tak źle. Jak to zwykle bywa, podcięła mi 2 razy więcej niż prosiłam i znowu mam włosy do ramion, ale za to nie ruszyła grzywki, którą zapuszczam. Jak umyję włosy i ułożę je po swojemu to wrzucę foty:)



A teraz o tym, o czym właściwie miało być:) Czyli o tym, w jaki sposób wzmacniam swoje pazurki. Bardzo często dostaję komentarze jakie to mam ładne i długaśne paznokcie. Zacznę od tego, że obecny kształt paznokci- kwadratowe z lekko zaokrąglonymi brzegami, mam chyba od 2 klasy gimnazjum. Nigdy nie obgryzałam paznokci i od najmłodszych lat lubiłam o nie dbać. Zawsze patrzyłam jak mama piłuje i maluje paznokcie i lubiłam ją naśladować (oczywiście zamiast kolorowych lakierów miałam odżywkę). Stąd też chyba narodziła się moja miłość do długich paznokci. Niestety w liceum miałam bardzo duże problemy z powodu pazurków. Pani od matematyki nie podobała się ich długość (nigdy nie malowałam do szkoły wyrazistych paznokci, raczej mleczne więc tego nie mogła się czepiać) i za karę sterczałam ciągle przy tablicy. Mimo wszystko i tak ich nie obcięłam:P


Z natury mam wytrzymałe i dosyć twarde pazury. Nie mają skłonności do przebarwień, chyba że dłuższy czas męczę je ciemnymi kolorami co raczej się nie zdarza. Raz w życiu miałam tipsy, to było dawno temu i odpadły po 2 dniach... a paznokcie doprowadzałam do porządku przez 6 miesięcy. To była największa głupota w moim życiu.




A oto co stosuję, aby wzmocnić/zadbać o moje paznokcie:
  • Regenerum, to odżywka w maści, którą smaruję pazurki raz w tyg. Pisałam o niej w TYM poście.  
  • Odżywkę eveline 8w1, jeśli nigdzie się nie wybieram to stosuję ją według zaleceń, czasami stosuję jako lakier podkładowy. W moim przypadku spisuje się rewelacyjnie. 
  • raz w tyg moczę pazurki w ciepłej oliwie z sokiem z cytryny. Taka mieszanka wzmacnia płytkę paznokcia i ją wybiela. Dobrze wpływa na skórki. Jeśli nie mam czasu na taki zabieg to wcieram odrobinę oleju rycynowego w paznokcie i skórki na noc.
  • suplementy diety. Jeśli ktoś czyta mnie regularnie to wie, że włosowe suplementy diety nie są mi obce, a jak wiadomo tego typu witaminki wpływają również na paznokcie. Do tej grupy zaliczam również picie drożdży:)
  • dobry zmywacz do paznokci. Dobry to nie znaczy drogi. Przez dłuższy czas używałam zmywacza z Biedronki i byłam z niego zadowolona, ale jak się okazało zniszczył mi pazury. Stały się słabe, a w jednym zrobiła się dziura!!! Teraz stosuję zmywacz z sensique z natury lub zmywacz cytrynowy z vollare. Są bezacetonowe i nie wysuszają płytki oraz skórek.
  • staram się nie skubać skórek wokół paznokci. Wiem, że niektórzy mają manie obgryzania i skubania skórek, co nie wygląda zbyt estetycznie,
  • częste kremowanie rąk. Dobry krem do rąk może również zdziałać cuda:)
  • unikam ciemnych lakierów. Raz, że nie przepadam za ciemnymi długimi pazurami, a dwa boję się przebarwień. Nie wiem dlaczego nie lubię czerwonych paznokci. Jeśli maluję ciemnym lakierem, to na następne malowanie wybieram jasny. 

Jakoś szczególnie nie "oszczędzam paznokci", zmywam naczynia i myję podłogi bez rękawic.

Oto moje pazury "nagie":)




A Wy macie jakieś swoje patenty na ładne paznokcie? Jeśli tak, to podzielcie się nimi w komentarzu:)

10 komentarzy:

  1. mi zdecydowanie pomaga olejek rycynowy kilka razy w tygodniu wcierany na noc a czasem i przed wyjściem na dwór, do tego jeżeli sprzątam i używam środków czystości (nawet naczynia) to w rękawiczkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś nie umiem sprzątać w rękawiczkach. Tak jakoś dziwnie się w nich czuję.

      Usuń
  2. Ja kiedyś miałam mocne pazurki, czasem mi się rozdwajały, ale rzadko. A teraz od jesieni non stop ;/ Muszę sobie kupić tą odżywkę Eveline, to i mamie podsunę, ma jeszcze gorzej ode mnie, odkąd żele ściągnęła. Delikatne i bardzo kruche.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koleżanka miała takie kruche pazurki po żelach i stosowała tą odżywkę z evelinu oraz piła galaretkę. Teraz ma piękne paznokcie

      Usuń
  3. ja jestem wierna nailtekowi II :) mam eveline S.O.S i zrobiła więcej złego niż dobrego niestety nie jest ona dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo czytałam na temat nailteka i na pewno kiedyś się na nią skuszę, bo opinie ma bardzo dobre:)

      Usuń
  4. Paznokcie masz tragiczne. Wyglądają okropnie, a niby tak o nie dbasz. . Już to widzę, jak to nic w domu nie robisz, żeby przypadkiem tipsika nie zarysować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie trudno zauważyć, że są to naturalne paznokcie, a nie tipsiki:P

      Usuń
  5. Ale masz piękne paznokcie! Ja uwielbiam tą odżywkę 8w1 i u mnie zdziałała cuda, niestety kupiłam tą diamentową dla odmiany ale łamią mi się po niej okropnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio skończyła mi się odżywka 8w1 i zastanawiałam się nad tą diamentową, ale ostatecznie wzięłam tą sprawdzoną i chyba dobrze, skoro tamta coś nie działa jak powinna:)

      Usuń