Obserwatorzy

sobota, 2 lutego 2013

GAL Tran w płynie...

Cześć!!!

Jesienią postanowiłam wzmocnić swoją odporność. Poszukałam informacji na temat tranu i poszłam do apteki z zamiarem kupna tranu w kapsułkach. Nie wiem czy w aptece dostałam jakieś zaćmy czy coś, gdy farmaceutka zapytała czy chcę tran do picia czy w kapsułkach, odruchowo odpowiedziałam "do picia". Dopiero po powrocie do domu zauważyłam, że trochę namieszałam, ale stwierdziłam, że przecież tran to tran i na pewno nie będzie różnicy. Zakupiłam tran o smaku cytrynowym firmy GAL.



Skład: olej z wątroby dorsza, aromat cytrynowy, witamina E

Zawartość składników na zalecaną dzienną porcję produktu (2,5 ml): 

Kwasy tłuszczowe nasycone: 0,536 g
Kwasy tłuszczowe jednonienasycone: 0,891 g
Kwasy tłuszczowe wielonienasycone: 0,837 g

w tym
Omega-3: 0,754 g
kwas EPA (eikozapentaenowy): 0,204 g
kwas DHA (dokozaheksaenowy): 0,249 g
Omega-6: 0,083 g

Witamina A: 680 μg *
Witamina D: 6 μg **
Witamina E: 10 mg ***



Dostępność i  cena:
W każdej aptece, za 250ml zapłaciłam 19,50zł


Moja opinia:
Znam zalety tranu i cudowne działanie,  ale niestety u mnie efektów nie było, bo po prostu nie byłam w stanie tego przełknąć. Próbowałam chyba 15razy i za każdym razem efekt był ten sam. Zacznę od tego, że butelka, w której jest tran bardzo mi się podoba. Jest ładna i stabilna. Czy wytrzymała, tego nie wiem-nie testowałam pod tym kątem. Dozownik bardzo ułatwia nalewanie. W moim odczuciu tran mocno śmierdzi mokrą rybą (dla mnie śmierdzi, bo nie lubię zapachu ryb) i już od tego zapachu robiło mi się niedobrze, ale postanowiłam być twarda- skoro chcę być zdrowa, to przecież trochę smrodku to nie problem. Wcześniej wydawało mi się, że będzie jak z drożdżami, że początkowo okropnie śmierdziały, ale po kilku kubeczkach zapach stał się znośny, a po 2 tyg przyzwyczaiłam się na tyle, że zaczęło mi smakować. Niestety nie. Początkowo próbowałam go pić wg zaleceń podanych na opakowaniu, tj. pół łyżeczki tranu do herbaty. Niestety nie byłam w stanie tego wypić, fuj. Pod wpływem ciepła rybi zapach był jeszcze intensywniejszy. Próbowałam dodawać do zimnego soku- olejowa, rybna warstwa była nie do wypicia. Kolejnym sposób podsunęła mi mama: na łyżkę sypałam trochę cukru i do tego dodawałam dawkę tranu- niestety to było jeszcze gorsze. Dodawałam do zupy itd, ale i tak wszędzie czułam rybi zapach i nie mogłam tego przełknąć. Raz mi się udało i przez cały dzień czułam się okropnie. Nie wiem czy jest w nim jakikolwiek cytrynowy aromat- nie zauważyłam go. Mimo wszystko skuszę na tran w kapsułkach i mam nadzieję, że w smaku będzie lepszy.

8 komentarzy:

  1. nie przełknęła bym nigdy!!
    jak tran to w tabletkach!

    ps. jak można prosić, wyłącz weryfikacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wiadomość o weryfikacji, nie wiedziałam, że jest włączona. A co do tranu, to mam nauczkę aby słuchać pytań:)

      Usuń
    2. zdarza się :D mam obok człowieka który w ogóle nie słucha i żyje tak więc na jedno pytanie każdemu może się zdarzyć... :)

      Usuń
  2. Myślę, że widziałem ciekawsze wpisy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wątpię, ale nikt Cię nie zmusza do zaglądania tutaj.

      Usuń
  3. Ja również nie mogę pić tranu. W kapsułkach jest ok, ale w postaci płynnej chyba nie da się tego przełknąć

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten w kapsułkach nie zawsze tak dobrze jest przyswajany przez organizm jak w postaci płynnej... poza tym często jest czystszą i pewniejszą postacią niż kapsułki w których nie wiadomo co jest...

    OdpowiedzUsuń
  5. Od lat piję cytrynowego Gala, bo lubię jego smak, no i ma bardzo przystępną cenę (w porównaniu do innych tranów do picia). Faktycznie rzadko choruję, nie mam żadnych problemów ze zdrowiem. Mam tylko nadzieję, że moje serce odwdzięczy mi się na starość dobrym zdrowiem oraz, że na długo zachowam jasność umysłu......i swoje zęby :D

    OdpowiedzUsuń