Obserwatorzy

wtorek, 22 stycznia 2013

Szampon babydream

Cześć dziewczyny!!!


Wczoraj opisywałam swoją przygodę z szamponem Bambi, a dzisiaj nadszedł czas na Babydream. Kupując go byłam sceptyczna, ale stwierdziłam, że skoro jest tak polecany na blogach, to coś musi w nim być:)


Delikatnie i dokładnie oczyszcza skórę głowy i pielęgnuje włosy niemowlęcia. Proteiny pszenicy zapobiegają elektryzowaniu się włosów.
Szampon może być także stosowany do codziennej pielęgnacji włosów przez dorosłych. Produkt zawiera rumianek i pantenol. Nie zawiera barwników i konserwantów oraz składników pochodzenia zwierzęcego.
Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Sodium Lactate, Triticum Vulgare Germ Extract, Panthenol, Glyceryl Caprylate, Lactic Acid, Chamomilla Recutita Extract, Parfum.




Dostępność i cena:
Do kupienia w Rossmannie, za 250ml produktu zapłacimy 3,99zł


Opakowanie:
Ładne, wygodne i poręczne. Otwór ma dobrą wielkość dzięki czemu nie wydobywa się ani za dużo ani za mało produktu.



Moja opinia:
Tak jak wspominałam byłam sceptycznie nastawiona i jakie było moje zdziwienie po pierwszym zastosowaniu. Włosy były doskonale oczyszczone, ale nie przypominały suchych badyli jak w przypadku szamponu Bambi. Doskonale zmywa oleje, nawet te najcięższe, co jest dla mnie bardzo ważne, bo raczej staram się olejować włosy przed każdym myciem i nie lubię gdy po zmyciu i wysuszeniu okazuje się, że gdzieś mam niedomyte "gniazdko".  Oczywiście po umyciu włosy są tępe w dotyku, ale to nie problem, ponieważ zawsze stosuję odżywkę lub maskę. Co najważniejsze, po wysuszeniu włosów nie mamy efektu pudla:) Włosy są delikatne i lekko puszyste. Nie zauważyłam, aby przy dłuższym stosowaniu podrażniał lub wysuszał. Jedynym minusem, jeśli można w ogóle tak to nazwać jest fakt, że szamponik mocno się pieni i trzeba go trochę dłużej spłukiwać. Najczęściej stosuję go z oliwką z tej samej serii i maska z Kallosa:) Jak będę mieć dzieci to z czystym sercem postawię na ten szampon, bo mam pewność, że zrobi krzywdy delikatnym włoskom.

5 komentarzy:

  1. A mi pod koniec buteleczki nie domywal wlosow, a szkoda, bo juz go polubilam. Chyba dam mu jeszcze szanse :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto spróbować ponownie:)

      Usuń
  2. Bardzo go lubię, bo nie ma SLS/SLES, więc świetnie nadaje się do codziennej pielęgnacji. Nie podrażnia, zmywa oleje i mimo tego że plącze włosy czasem, to i tak go lubię i będę stosować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, a przy tym wszystkim jest tani:)

      Usuń
  3. Mam bardzo cienkie włosy i kocham ten szampon za to, że nadaje im super objętość

    OdpowiedzUsuń