Obserwatorzy

czwartek, 31 stycznia 2013

Ziaja Med Kuracja Lipidowa Krem naprawczy na dzień/na noc

Cześć dziewczyny!!!

Kilkukrotnie wspominałam, że bardzo lubię firmę Ziaja. Większość ich kosmetyków bardzo mi służy, a do tego są tanie i "nasze" polskie:) Niestety praktycznie od urodzenia mam atopowe zapalenie skóry i rogowacenie okołomieszkowe dlatego często szukam kosmetyków, które będą mocno nawilżać, ale nie podrażniać. Bardzo się ucieszyłam, gdy zobaczyłam w aptece kuracje lipidową Ziaji do skóry atopowej i od razu wykupiłam całą. Dziś podsumuję pierwszy z tej serii kosmetyk, czyli Krem Naprawczy na dzień/na noc.






WSKAZANIA: skóra po naświetlaniach promieniami X, skóra odwodniona, bardzo sucha, sucha, wrażliwa, alergiczna, atopowa, dla osób po terapii izotretinoiną.
EFEKT MED
•  Odbudowane funkcje bariery hydro-lipidowej naskórka.
•  Wzmocnione mechanizmy obronne skóry.
•  Skóra intensywnie zregenerowana i długotrwale nawilżona.
•  Wyraźna redukcja podrażnień.

 
 
Dostępnośc i cena:
W aptekach. Zapłaciłam za niego 15,90zł
 
Opakowanie:
Zawiera 80ml produktu. Jest skromne, ale ładne. Bardzo wygodne i praktyczne.
 
 
 
Moja opinia:
Krem jest wspaniały. Łagodzi wszelkie podrażnienia, zaczerwienienia. Nie zapycha. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Bardzo dobrze sprawuje się rano, jeśli nie mamy zbyt wiele czasu na czekanie aż krem się wchłonie. Pod makijaż również pasuje. Łagodził podrażnienie nosa w trakcie kataru. Przez to, że łagodzi zaczerwienienia kamuflował rogowacenie okołomieszkowe. Wypróbowałam go również na dłoniach (tam najbardziej dokucza mi AZS) i wspaniale nawilżał oraz niwelował uporczywe swędzenie. Twarzy nie nawilżał tak wspaniale jak dłoni, ale zdaję sobie sprawę, że skóra na mojej twarzy po prostu wpija hektolitry kremów i trudno jest znaleźć taki, który nawilżyłby ją idealnie, ale najważniejsze, że przypadł do gusty rogowaceniu okołomieszkowemu i  sobie z nim poradził. Dobrze sprawuje się jako maska- nakładamy grubą warstwę np. na 20min, po tym czasie lekko ścieramy nadmiar. Skóra była dobrze odżywiona i napięta. Moim zdaniem jest to bardzo dobry kosmetyk za śmiesznie niską cenę. Właśnie dlatego lubię firmę Ziaja.

Zużycia

Cześć dziewczyny!!!


Postanowiłam, że też pochwalę się zużytymi produktami. Co prawda nie są to wszystkie zużycia z tego miesiąca, bo opakowania zaczęłam magazynować w połowie stycznia, a wcześniejsze niestety od razu poszły w kosz.



1. Mascara false definition EXTENSION VOLUME Eveline







Ekstremalna objętość i rozdzielenie. Ekstremalny efekt sztucznych rzęs.
Raczej nie był to efekt sztucznych rzęs, ale wspaniale pogrubiał i wydłużał rzęsy, nie zlepiał ich, długo się utrzymywał. Kocham tego typu szczoteczki- nie zlepiają, docierają nawet do najmniejszych rzęs i są łatwe w obsłudze (przynajmniej nie jestem cała upaćkana w trakcie malowania). Nie mogę mu nic zarzucić. Bardzo wydajny, używałam go kilka miesięcy. Cena- ok.11zł.
Na pewno do niego wrócę.


2. Witalizujący żel pod prysznic z oliwką Cien med




Perełki pielęgnujące zawierające składniki oliwkowe powoli uwalniają oliwę z oliwek i poprawiają wygląd skóry. Witalizująca formuła nawilża skórę.
Szału nie ma. Żel jak żel, mył, ale wysuszał skórę. Nie zauważyłam, aby poprawił wygląd mojej skóry:D Męczyłam się z nim dosyć długo, dokończył go mój TŻ. Kupiłam go w Lidlu, w promocji kosztował 2,99zł.
Na pewno do niego nie wrócę.

3. Joanna naturia Odżywka z miodem i cytryną do włosów zniszczonych i suchych

W tym przypadku chyba nie muszę zbyt dużo opisywać, bo prawie każdy ten produkt zna:) Bardzo lubię odżywki z tej serii, bo nie obciążają włosów i ułatwiają rozczesywanie. Nie podrażnia, nie powoduje łupieżu. Włosy są po niej miękkie i ładnie się układają. Fajny zapach, super wydajność i niska cena (chyba 4.50zł).
Wrócę do niej na pewno


4. Szampon do włosów z ekstraktami z ziół i aloesu Cien



Kupiłam go, bo zobaczyłam magiczny napis ALOES. Szampon jest do bani, po prostu tragiczny dla mnie, ale mój TŻ nic do niego miał. Nie domywał włosów, obciążał je, na pewno nie nadawał połysku ani nawilżenia. Do tego zapach był jakiś dziwny (przypominał mi starego ogórka:D). Zdecydowanie nie dodawał objętości. Po kilku użyciach schowałam go do szafy, gdzie miał doczekać lepszych czasów, ale zainteresował się nim mój TŻ i jakoś zużył. Twierdzi, że w jego przypadku ładnie domywał włosy, zapach mu nie przeszkadza, a blasku i innych dodatków nie oczekiwał.... Szampon kosztował 3,99zł.
Na pewno do niego nie wrócę.




Skoro zużyłam kilka produktów, to czas wybrać się na zakupy:) Jakie odżywki/ maski/ szampony polecacie?

środa, 30 stycznia 2013

Merz special- miłość od pierwszego opakowania

Cześć dziewczyny!!!


Dzisiaj biorę pod lupę kolejny suplement "włosowy". Moja przygoda z Merz Special zaczęła się w niezbyt przyjemnych okolicznościach. W 2010 roku przestałam prostować włosy i musiałam je obciąć najpierw 20cm, a potem systematycznie po 5 cm aby te zniszczone sześcioletnim prostowaniem włosy mogły odrosnąć. Mimo tego, że używałam kosmetyków termoochronnych to włosy były okropne i nie było sensu ich ratować, lepiej było obciąć:( (Moja głupota! Codziennie traktowałam kręcone włosy najwyższą temperaturą, jaką moja prostownica mogła osiągnąć, aby były proste.) Po odstawieniu prostownicy włosy zaczęły wypadać mi garściami. Początkowo próbowałam zaradzić sobie sama, ale gdy moich włosów zaczęło być podejrzanie mało udałam się do dermatologa. Na szczęście po wszystkich badaniach okazało się, że to nie jest łysienie plackowate ani żadna inna choroba tylko włosy odreagowywały wieloletnie prostowanie. Pani dermatolog zaproponowała, abym przez miesiąc wypróbowała Merz Special, jeśli nie dałby rady, wtedy zapisałaby coś mocniejszego.







2 drażetki zawierają:
Witamina C- 120mg
Niacyna- 30mg
Witamina E- 13,4mg
Kwas pantotenowy 7,2mg
Witamina B6- 3,2mg
Witamina B2- 2,6mg
Witamina B1 2,4mg
Witamina A- 787µg
Folacyna (kwas foliowy)- 400µg
Biotyna- 60µg
Witamina B12- 2µg
Żelazo- 5mg
Cynk- 5mg
Sproszkowane białko soi- 50mg
Cysteina 0,55mg
Metionina 0,55mg
Sacharoza, talk, laktoza, witamina C, mikrokrystaliczna celuloza, proszek białka sojowego, E171, amid kwasu nikotynowego, guma arabska, witamina E, tlenek magnezu, szelak, kwas pantotenowy, fumaran żelaza (II), tlenek cynku, stearynian magnezu, witamina B6, syrop glukozowy, witamina B2, witamina B1, krzemionka koloidalna, polisorbat 80, poliwinylopirolidon, witamina A, folacyna, wosk pszczeli, wosk karnauba, E172, E 132, biotyna, witamina B12.
 
Działanie:
Efekt systematycznej i prawidłowej suplementacji:
  • Promienna skóra o zdrowym wyglądzie- zawarte w Merz Spezial Dragees witaminy z grupy B, witaminy C i E, cynk oraz nikotynamid odżywiaja skórę i opóźniają procesy jej starzenia.
  • Gęste, lśniące włosy- Biotyna, aminokwasy: cysteina i metionina, kwas foliowy, niacyna, kwas pantotenowy oraz ryboflawina zawarte w Merz Spezial Dragees sa odpowiedzialne za wzrost włosów i wzmocnienie ich struktury
  • Piękne mocne paznokcie- Strukturę paznokcia budują zawarte w Merz Spezial Dragees; cynk, żelazo, pantotenian wapnia i aminokwasy zawierajace siarkę.



Dostępność i cena:
W aptece, w mojej miejscowości kosztują od 40-50zł.



Moja opinia:
Dla mnie te tabletki okazały się być cudem! Po miesiącu stosowania wypadanie włosów zmniejszyło się trochę, paznokcie szybko rosły. Po dwóch miesiącach poprawiła się cera i włosy jeszcze mniej wypadały. Po trzech miesiącach wypadanie włosów zmniejszyło się o 90%, paznokcie stały się mocne (były baaaardzo twarde, aż problem był je obciąć), skóra stała się miękka i elastyczna- bez niespodzianek. Dodatkowo włosy rosły jak szalone. Były miękkie i błyszczące. Aż byłam zdziwiona, że to są moje włosy:) Efekt utrzymywał się ok 5 miesięcy po zakończeniu kuracji. Jedynym minusem dla mnie jest laktoza w otoczce tabletek, bo jestem na nią uczulona, ale da się to przeżyć i wytrzymać. Dodatkowo bardzo podoba mi się ceramiczne opakowanie, w którym zamknięte są tablety. Jest takie eleganckie i efektowne. Czy wytrzymałe- nie wiem, nie spadło mi nigdy. Moim zdaniem jest to wspaniały specyfik i warto w niego zainwestować. Wracałam do niego i na pewno wrócę jeszcze nie raz:)

wtorek, 29 stycznia 2013

Szampon Bambino

Cześć dziewczyny!!!


Kolejny dziecięcy szampon poszedł pod lupę:) Bardzo lubię tego typu szampony, bo moje włosy zazwyczaj ładnie się po nich kręcą. Jednak jak się okazuje nie każdy "delikatny szampon dla dzieci" naprawdę jest taki delikatny. Jak było w tym przypadku?







Szampon dla dzieci od pierwszych dni życia, z witaminą B3, łagodnie myje i pielęgnuje włosy, nie podrażnia oczu, nie powoduje łzawienia.

Skład: Aqua, Decyl Glucoside, Sodium Myreth Sulfate, PEG-200 Hydrogenated Glyceryl Palmate, PEG-80 Sorbitan Laurate, PEG-90 Glyceryl Isostearate, Disodium PEG - 5 Laurylcitrate Sulfosuccinate, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Benzoate, Laureth - 2, Citric Acid, Polyquaternium-10, Sodium Laureth Sulfate, Niacinamide, Bisabolol, Parfum 



Dostępność i cena:
Do kupienia w marketach i drogeriach, za 300ml zapłaciłam 7,40zł.




Opakowanie:
Ładne i wygodne. Podoba mi się szata graficzna, jest słodka, ale nie przesadzona:)



Moja opinia:
Zacznę od tego, że ma być delikatny, a w składzie ma SLS.... Super po prostu. Nie nadaje się do zmywania olejków, ale większość szamponów dla dzieci nie daje sobie z nimi rady. Słabo się pieni (jest dosyć gęsty i nie wiem dlaczego się nie pieni) i nie jest zbyt wydajny. Niestety nie domywał włosów w moim przypadku,  musiałam myć dwukrotnie. Jeśli już umyłam dwukrotnie to włosy były błyszczące i miękkie, uniesione- ale bez efektu pudla. Przy dłuższym stosowaniu przesuszał skalp i powodował łupież i swędzenie:(  Nie wiem czy plącze włosy, bo zawsze używam maski lub odżywki i nie zauważyłam, aby po tych wszystkich zabiegach były zmechacone. Nie wpłyną ani pozytywnie ani negatywnie na kręcenie się moich włosów. W tym temacie nie zauważyłam zmian. Plusem jest również zapach, przypominający dzieciństwo. Podsumowując nie jest zły, ale raczej do niego nie wrócę. Nie podoba mi się SLS w składzie (w końcu szampon dla dzieci powinien być delikatny), a poza tym nie lubię niedomytych włosów.

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Facelle na wszystko?

Cześć dziewczyny!!!


O różnorodnym zastosowaniu płynu do higieny intymnej Facelle wyczytałam oczywiście na blogach. Pobiegłam do Rossmanna, kupiłam go na promocji i zaczęłam testować:) i cóż się okazało?







Wyjątkowo delikatny żel do higieny intymnej niezwierający mydła. Opracowany specjalnie do codziennego mycia i pielęgnacji zewnętrznych obszarów strefy intymnej. Żel ten nadaje się również do delikatnego mycia całego ciała.
Żel zawiera ekstrakt z awokado i rumianku.
Bezzapachowy, nie zawiera barwników. Przyjazność dla skóry potwierdzona dermatologicznie.

Skład: Aqua, Coco Glucoside Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Xanthan Gum, Chamomilla Recutita Extract, Persea Gratissima Extract, Pentylene Glycol, Sodium Lactate, Lactic Acid, Serine, Urea, Sorbitol, Disodium Cocopolyglucoside Citrate, Sodium Chloride, Allantolin, Glyceryl Oleate, Butylene Glycol, Propylene Glycol,
Citric Acid, Ethoxydiglycol, Parfum, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dexydroacetic Acid

Dostępność i cena:
Rossmann, za 300ml zapłaciłam na promocji 3,99zł. Normalnie kosztuje ok 6zł.

Opakowanie:
Ładne, wygodne i estetyczne. Zazwyczaj płyny do higieny intymnej mają bardzo kiczowate opakowanie, a to jest bardzo ładne i przypomina szampon:)


Moja opinia:
Jako płyn do higieny intymniej sprawdził się ok. Zresztą w tym temacie cudów nie wymagam, ważne abym nie dostała dziwnego uczulenia. Jako szampon do włosów nie sprawdził się wcale. Początkowo myślałam, że będzie lepiej, ale niestety nie. Włosy były strasznie splątane i matowe. Zaczęły się bardzo szybko przetłuszczać, więc musiałam je myć codziennie. Nie wiem czy to był efekt niedomycia, czy po prostu tak działał. Przy dłuższym stosowaniu mocno przesuszył mi końcówki, mimo tego, że po umyciu stosowałam maski i odżywki. Dodatkowo wzmożył wypadanie włosów. Sprawił, że nie chciały się kręcić. W moim przypadku totalnie nie nadawał się do włosów.  Jak żel pod prysznic sprawił się przyzwoicie. Ładnie mył, skóra była trochę ściągnięta, ale jakoś wielce mi to nie przeszkadzało, poza tym mam atopowe zapalenie skóry i okołomieszkowe rogowacenie skóry więc większość produktów tak działa na moją skórę. Jedyne czego mi w tym wariancie zabrakło to fajnego zapachu. Lubię jak żel pachnie mocno owocowo, ale to nie jest takie super ważne. Jako żel do mycia twarzy spisał się świetnie: ładnie oczyszczał, był łagodny i nie podrażniał, ale (jak zwykle jest ale) po jakimś czasie dopadł mnie wysyp na twarzy. Nie jestem pewna czy to właśnie po tym produkcie dlatego mam do Was pytanko: czy kogoś z Was też coś takiego spotkało?

niedziela, 27 stycznia 2013

Szampon Johnson's Baby no more tears

Cześć dziewczyny!!!

Porównania dziecięcych szamponów ciąg dalszy. Szampon Johnson's Baby zna chyba każdy:) W czasach mojego dzieciństwa był to produkt luksusowy... A teraz?







Uniwersalny szampon do włosów z unikalną formułą "no more tears". Bardzo delikatny dla włosów i skóry głowy, polecany zarówno dla dzieci, jak i dorosłych - pozostawia włosy lśniące, miękkie, czyste, bez zbędnego ich obciążania. Nie zawiera alkoholu, nie zawiera mydła. Jeden z hitów marki Johnson's.

Sklad: aqua, coco-glucoside, sodium lauroamphoacetate, sodium laureth sulfate, , citric acid, polysorbate 20, peg-80 sorbitan laurate, peg-150 distearate, polyquaternium-10, sodium benzoate, parfum. 


Cena i dostępność:
Ja akurat kupuję ten szampon w Lidlu, ale dostępny jest w marketach i drogeriach. Za 200ml zapłacimy ok.7zł





Moja opinia:
Opakowanie ładne, wygodne. Dozownik również ok, ale jak to zwykle bywa w przypadku szamponów dla dzieci są średnio wydajne. Aby domyć włosy trzeba użyć większej ilości. W moim przypadku w miarę dobrze sprawuje się przy myciu (czasami ma problem, aby zmyć olej lniany). Włoski są po nim błyszczące i sianowate, trochę toporne- ale dla mnie to nie problem, bo i tak używam odżywki. Podoba mi się efekt uniesienia:) Włosy są puszyste i ładnie się kręcą, ale nie ma efektu pudla. Czytałam, że często wypadają po nim włosy, nie zauważyłam takich efektów. Bardzo lubię jego zapach:) Podsumowując na pewno raz po raz będę do niego wracać, aby odpocząć od mocniejszych środków.

piątek, 25 stycznia 2013

Inspiracje fryzurowe cz.II

Cześć dziewczyny!!!


Jeśli chodzi o jakieś fantazyjne upięcia to nie mogę powiedzieć, że jestem beztalenciem, ale moje zdolności w tym kierunku są mocno ograniczone. Wynika to po części z faktu, że przez ostatnie 2-3 lata miałam krótkie włosy, które niestety takie były z powodu prostowania, a wiadomo, z krótkich włosków nie można zbyt wiele wyczarować.


Ale od czego mamy youtube:) Oto kilka propozycji uroczej dziewczyny, które od razu przypadły mi do gustu i okazały się być proste w wykonaniu.











czwartek, 24 stycznia 2013

Maska BingoSpa z keratyną

Cześć dziewczyny!!!


Maskę BingoSpa z keratyną i spiruliną kupiłam ponad 2 miesiące temu, używałam jej dosyć często więc mogę już wyrazić swoje zdanie ma jej temat:)





Maska BingoSpa z keratyną i spiruliną przeznaczona do pielęgnacji włosów cienkich i łamliwych.

Keratyna jest głównym budulcem łodygi włosa, odpowiedzialnym za właściwości fizykochemiczne włosów a także ich wygląd, kondycję i jakość. Najważniejsza strukturalna część łodygi włosa, - czyli kora - jest zbudowana ze skręconych włókienek keratyny związanych ze sobą poprzecznymi wiązaniami dwusiarczkowymi. Keratyna wchodzi również w skład zewnętrznej osłony włosa, której stan odpowiedzialny jest za połysk, gładkość i wrażliwość włosów na działanie różnych szkodliwych czynników zewnętrznych.

Keratyna posiada skład aminokwasów podobny do ludzkiego włosa, dzięki temu wykazuje wysokie powinowactwo do keratynowych struktur włosa i jest cenną substancją aktywną o działaniu kondycjonującym i regenerującym.
Przewaga hydrolizatu keratyny nad innymi związkami o podobnym działaniu polega na jego zdolności do wnikania w głąb i trwałego wiązania się z łańcuchami keratynowymi włosa, dzięki czemu poprawia się ich wygląd i właściwości: wytrzymałość mechaniczna, sztywność, podatność na skręcanie i układanie.

Spirulina morski wodorost o bogactwie składników odżywczych regeneruje włókna włosów, zapobiega ich łamaniu i rozdwajaniu końcówek, dodaje im objętości i sprężystości, hamuje wypadanie włosów.



Dostępność i cena:
Za 500ml zapłaciłam 10,50zł. Dostępne na allegro lub zielarniach i mydlarniach (tak wygląda dostępność w moim mieście).


Opakowanie:
Wielki słój, ale wygodny. Można dokładnie wyskrobać resztki:)


Moja opinia:
Maska mnie nie urzekła, a szkoda bo pokładałam w niej wielkie nadzieje. Pani w mydlarni zachwalała ją, tyle dobrych opinii na jej  temat czytałam, a tu zonk. Nakładałam ją razem z olejem na noc, lub po myciu na przynajmniej 30min i cudów nie było. Nie zauważyłam nawilżenia, włosy nie były błyszczące, mięsiste i uniesione. Nie ułatwiła rozczesywania. Włosy były oklapnięte i matowe. Raczej nie zahamowała wypadania włosów. Moje loki wyraźnie jej nie pokochały, bo zaczęły się rozprostowywać, gdy ją używałam! Najgorszy jest zapach, taki męski- dziwny, dla mnie niezbyt przyjemny. Od początku ta maska nie przypadła mi do gustu, ale dałam jej szansę. Na pewno nie kupię jej po raz kolejny. 
Jaką maskę tej firmy używałyście lub używacie?
Która Waszym zdaniem jest godna polecenia?

środa, 23 stycznia 2013

Silica na wzmocnienie włosów

Cześć dziewczyny!!!


Dzisiaj dalszy ciąg przeglądu "włosowych" suplementów diety. Silicę zakupiłam tak od niechcenia, nie czytałam o niej wcześniej i nie wiązałam z nią wielkich nadziei. Bardziej chodziło mi o wzmocnienie włosów przed zimą.



Skład

Witaminy: niacyna (witamina PP)10 mg (55,5% d.z.s.*), kwas p-aminobenzoesowy (PABA) 10 mg, kwas pantotenowy (witamina B5) 7,5 mg (125% d.z.s.*), biotyna (witamina H) 0,16 mg (106,6% d.z.s.*) Składniki mineralne: wapń 46 mg (5,75%d.z.s.*), fosfor 37 mg (4,6% d.z.s.*), krzem 5 mg, żelazo (II) 3 mg (21,4% d.z.s.*) Aminokwasy: L-lizyna 21 mg, L-metionina 10 mg
Zioła: skrzyp polny 30 mg, pokrzywa zwyczajna 20 mg, workoliść członowaty 20 mg.
Substancje dodatkowe: mikrokrystaliczna celuloza (sub.wypełniająca), szelak i talk (sub. do stosowania na powierzchnię)

Dostępność i cena:
Do kupienia w każdej aptece, za 100sztuk zapłaciłam 23,80zł.



Moja opinia:
Wystarczy zażywać jedną tabletkę dziennie, więc opakowanie wystarczy na trzymiesięczną kurację. Tabletki są szorstkie i niezbyt miłe w połykaniu, ale to mnie cieszy, ponieważ jeśli nie maja śliskiej skorupki tzn., że nie zawierają laktozy, na którą jestem uczulona. Po miesiącu stosowania włosy stały się bardziej błyszczące, a paznokcie mocne i przestały pękać (co niestety jest moim paznokciowym problemem). Po dwóch miesiącach zauważyłam ograniczenie w wypadaniu włosów, a paznokcie rosły jak szalone. Po trzech miesiącach skóra nabrała sprężystości, blasku i przestały mi wyskakiwać różnego rodzaju krosty/pryszcze. Niestety włosy nie rosły szybciej, ale i tak jestem bardzo zadowolona z działania  Silici. Za przystępną cenę dostajemy dawkę na całą kurację, a co najważniejsze widać ogólne efekty brania tabletek. Rzadko które suplementy diety działają również na moją cerę dlatego myślę, że jeszcze się skuszę na kolejną kuracje.

wtorek, 22 stycznia 2013

Klub niewiernych żon

Cześć dziewczyny!!!

Dzisiaj nie będzie urodowo, ani włosowo. Dzisiaj kilka słów o książce, którą kupiłam ponad rok temu w Biedronce za śmieszne 9zł! Jeśli lubicie serial Gotowe na wszystko, to ta książka jest dla Was idealna. Zakochałam się w niej od razu i przeczytałam jednym tchem.




"Klub niewiernych żon" jest celną, a zarazem przezabawną książką, która ukazuje kulisy życia zamożnych i gotowych na wszystko mieszkanek Los Angeles. Cztery bogate i znudzone mężatki z Los Angeles zawierają umowę: każda w ciągu roku ma zaangażować się w co najmniej jeden romans. O ich sprawkach nie może się nikt dowiedzieć - mają zwierzać się tylko sobie i wzajemnie wspierać. Tak więc wkraczają - dwie ochoczo, jedna ostrożnie, a jedna bardzo niechętnie - na niebezpieczne ścieżki zdrady. Nim minie rok, odkryte zostaną tajemnice, spiętrzą się zdrady, wyjdą na jaw ukryte pragnienia, wypowiedzianych zostanie wiele kłamstw. Każda z kobiet stanie twarzą w twarz z prawdą o sobie, o tym, kim jest i co jest w życiu najważniejsze. Za rogiem czai się groźny plotkarz, a w sercach dojrzewają niebezpieczne namiętności. Bohaterki napotkają na swej drodze mężczyzn interesujących i nudnych, czarujących i podejrzanych, zetkną się z zawiścią, obmową, nieczystymi intencjami, popełnione zostanie morderstwo, aż wreszcie wszystkie (no, prawie wszystkie) znajdą... prawdziwą miłość.




 Książkę czyta się bardzo lekko, napisana jest przyjemnym językiem. Sama w sobie jest zabawna i wciągająca. Nie ukrywam, że jest to typowo "babska" opowieść o bogatych amerykańskich mamuśkach. O sekretach, poszukiwaniach i zrozumieniu siebie oraz swoich potrzeb. Obraz jak zwykle jest trochę wyidealizowany, wyolbrzymiony ale to co:) Momentami trzyma w napięciu i rozbudza wyobraźnię:) Lubię do niej wracać, a w szczególności kiedy mam gorszy humor.  Gorąco polecam!!!

Szampon babydream

Cześć dziewczyny!!!


Wczoraj opisywałam swoją przygodę z szamponem Bambi, a dzisiaj nadszedł czas na Babydream. Kupując go byłam sceptyczna, ale stwierdziłam, że skoro jest tak polecany na blogach, to coś musi w nim być:)


Delikatnie i dokładnie oczyszcza skórę głowy i pielęgnuje włosy niemowlęcia. Proteiny pszenicy zapobiegają elektryzowaniu się włosów.
Szampon może być także stosowany do codziennej pielęgnacji włosów przez dorosłych. Produkt zawiera rumianek i pantenol. Nie zawiera barwników i konserwantów oraz składników pochodzenia zwierzęcego.
Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Sodium Lactate, Triticum Vulgare Germ Extract, Panthenol, Glyceryl Caprylate, Lactic Acid, Chamomilla Recutita Extract, Parfum.




Dostępność i cena:
Do kupienia w Rossmannie, za 250ml produktu zapłacimy 3,99zł


Opakowanie:
Ładne, wygodne i poręczne. Otwór ma dobrą wielkość dzięki czemu nie wydobywa się ani za dużo ani za mało produktu.



Moja opinia:
Tak jak wspominałam byłam sceptycznie nastawiona i jakie było moje zdziwienie po pierwszym zastosowaniu. Włosy były doskonale oczyszczone, ale nie przypominały suchych badyli jak w przypadku szamponu Bambi. Doskonale zmywa oleje, nawet te najcięższe, co jest dla mnie bardzo ważne, bo raczej staram się olejować włosy przed każdym myciem i nie lubię gdy po zmyciu i wysuszeniu okazuje się, że gdzieś mam niedomyte "gniazdko".  Oczywiście po umyciu włosy są tępe w dotyku, ale to nie problem, ponieważ zawsze stosuję odżywkę lub maskę. Co najważniejsze, po wysuszeniu włosów nie mamy efektu pudla:) Włosy są delikatne i lekko puszyste. Nie zauważyłam, aby przy dłuższym stosowaniu podrażniał lub wysuszał. Jedynym minusem, jeśli można w ogóle tak to nazwać jest fakt, że szamponik mocno się pieni i trzeba go trochę dłużej spłukiwać. Najczęściej stosuję go z oliwką z tej samej serii i maska z Kallosa:) Jak będę mieć dzieci to z czystym sercem postawię na ten szampon, bo mam pewność, że zrobi krzywdy delikatnym włoskom.

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Bambi- łagodny szampon do włosów?

Cześć dziewczyny!!!

Szampon do włosów Bambi zna każdy z nas. Mi osobiście kojarzy się z dzieciństwem. Od czasu do czasu używam dziecięcych i łagodnych szamponów, jednak ten okazał się być nie do końca łagodny.


BAMBI szampon dla dzieci od 1 roku życia. Łagodny szampon do mycia włosów dla dzieci. Łatwo rozprowadza się na włosach i dobrze spłukuje. Dobrze oczyszcza włosy i skórę głowy. Szampon nie podrażnia spojówek, skóry i błon śluzowych. Włosy dobrze się rozczesują, nie elektryzują się, po umyciu są puszyste, miękkie i błyszczące. Szampon zmniejsza przetłuszczanie włosów.
Zawiera d-Pantenol czyli prowitaminę B5.

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Laureth 3, Cocamidopropyl Betaine, Parfum (Amyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropinal, Hexyl Cinnamal, Limonene), Panthenol, Citric Acid, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, 
 
 
 
 
Dostępność:
Raczej w marketach i mniejszych sklepach.


Cena:
Za 150ml produktu zapłacimy ok 3zł




Moja opinia:
Bardzo lubię motyw kaczuszki na opakowaniu, jest uroczy:) Jednak opakowanie samo w sobie jest nie praktyczne. Ładnie trzyma się w dłoni, ale otwór przez który wydobywa się szampon jest zbyt duży przez co wylatuje zbyt wielka ilość. Konsystencja jest trochę za rzadka- te minusy sprawiają, że produkt jest nie wydajny. Bardzo mocno oczyszcza. Włosy są po nim bardzo szorstkie, suche, przypominają badyle. Przy krótszych włosach nie wysuszał ich aż tak szalenie, ale teraz gdy mam dłuższe, włosy po umyciu są super mega  splątane. Jeśli już jakim cudem uda się rozczesać włosy (w moim przypadku tylko i wyłącznie jeśli po umyciu tym szamponem nałożę maskę Ziaji do włosów farbowanych na 1h) i wysuszymy włosy to są sianowate- otrzymamy efekt pudla. Przy dłuższym stosowaniu włosy stają się przesuszone i łamliwe. Szampon wspaniale nadaje się do mycia pędzli. Gdy w przyszłości będę mieć dzieci, na pewno nie potraktuję ich delikatnych włosków tym detergentem

piątek, 18 stycznia 2013

Alantandermoline z witaminą A

Cześć dziewczyny!!!

Jakiś czas temu opisywałam Alantandermoline z wit. A+E. Niestety maść ta już dawno mi się skończyła, a w aptece akurat nie mieli jej na stanie. Farmaceutka poleciła mi maść z tej samej serii, tylko z wit. A. Miała być taka cudna, a cóż się okazało?






alantandermoline krem ochronny z witaminą  A łagodzi skutki działania niekorzystnych czynników zewnętrznych takich jak: wiatr, nadmiernie suche powietrze, detergenty, sprzyjających przesuszaniu skóry. Kosmetyk polecany do pielęgnacji całego ciała, szczególnie do skóry: twarzy, dłoni i łokci. Suchej, wrażliwej i skłonnej do zaczerwienienia skóry, przynosi ulgę i ukojenie.



Witamina A

(retinol, beta-karoten)

  • witamina rozpuszczalna w tłuszczach
  • utrzymuje prawidłowy stan skóry, włosów i paznokci
  • reguluje wzrost i funkcjonowanie tkanki nabłonkowej
  • poprawia stan warstwy rogowej skóry
  • wygładza i regeneruje skórę


Dostępność i cena:
Do kupienia w aptece, kosztuje ok.10zł


Moja opinia:
Opakowanie bardzo mi się podoba, tylko otwór przez który wyciska się maść jest zbyt mały. Maść nie jest bardzo gęsta i ciężka, ale wycisnąć ją z tubki to jest sztuka. Tak się starałam, że opakowanie pękło na zgrzewie i teraz wydobywam maść właśnie tą stroną, ponieważ jest to o wiele łatwiejsze. Sama maść w moim przypadku nie nadaje się do stosowania na twarz. Nie jest nadmiernie tłusta, ale nie wchłania się do końca. Nie zapycha, ale i też nic nie robi. Chciałam ją wypróbować jako taką maskę-kompres na zmarzniętą od wiatru twarz, po zimowym spacerze i skutek był marny. Nałożyłam grubszą warstwę, poczekałam chwilę aż odpowiednia ilość się wchłonie, a resztę chciałam zetrzeć, ale maść zgrupiła się na twarzy w jakieś takie dziwne kluchy. Nie nawilża jakoś szalenie.  Ale doskonale nadaje się do smarowania dłoni lub łokci. Doskonale sprawdza się jako kompres na dłonie na noc.  Podsumowując spodziewałam się czegoś innego i na pewno więcej się na nią nie skuszę.


czwartek, 17 stycznia 2013

Belissa- wielki bubel!

Cześć dziewczyny!!!


Dzisiaj kolej na dalszą część cyklu o suplementach na włosy. Belisse każda z nas zna, czy to z reklam w telewizji, radio czy w gazetach. Kupiłam ją dawno temu, gdy opanowałam wypadanie włosów, ale chciałam zapodać dodatkową dawkę witaminek od środka. Belisse poleciła mi pani w aptece, więc się skusiłam i bardzo żałowałam wydanych pieniędzy.



Zastosowanie:
Belissa to preparat wielowitaminowy z dodatkiem mikroelementów, aminokwasów oraz składników roślinnych. Zawarte w nim związki dostarczają organizmowi substancji odżywczych, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania, regeneracji i pielęgnacji włosów, paznokci i skóry.
Belissa to 110 mg wyciągu ze skrzypu polnego oraz 110 mg ziela skrzypu polnego w jednej drażetce, a skrzyp polny (Equisetum arvense L.) jest naturalnym źródłem związków krzemu.
Pozostałe składniki zawarte w produkcie - witaminy i mikroelementy uzupełniają niedobory codziennej diety, potęgują działanie i przyswajalność zawartego w skrzypie krzemu.
Systematyczne stosowanie preparatu wzmacnia włosy i paznokcie oraz regeneruje skórę.


Działanie:

Skrzyp polny (Equisetum arvense L.) jest naturalnym źródłem związków krzemu.
Zapewnia właściwy przebieg zachodzących w organizmie człowieka procesów metabolicznych odpowiedzialnych za prawidłowy wzrost i regenerację tkanek skóry, włosów i paznokci.
Krzem jest pierwiastkiem niezbędnym do życia, wpływa na prawidłowość przyswajania innych mikro- i makroelementów. Utrzymuje prawidłową elastyczność skóry, zapobiega kruchości paznokci.
Witaminy i mikroelementy zawarte w produkcie uzupełniają niedobory codziennej diety, potęgują działanie i przyswajalność zawartego w skrzypie krzemu.

Witamina A:
- wspomaga pielęgnację skóry np. przy nadmiernej suchości,
- hamuje proces starzenia się komórek,
- dba o właściwe działanie narządu wzroku,
- zmniejsza łamliwość i kruchość paznokci

Witaminy z grupy B:
Witamina B 1- wpływa korzystnie na przemianę materii, usprawnia system nerwowy.
Kwas pantotenowy ułatwia gojenie ran, wpływa na spalanie tłuszczów, węglowodanów i białek, bierze udział w budowie i funkcjonowaniu skóry i włosów.
Kwas foliowy opóźnia siwienie włosów.
Witamina B 2 dba o stan skóry i błony śluzowej / odpowiedzialna jest za właściwe funkcjonowanie skóry.
Witamina B 6 jest koenzymem reakcji przemian aminokwasów i białek, niezbędna w czasie kuracji odchudzajšcych.
Niacyna jest istotna dla przemiany wodnej w skórze.
Witamina H odpowiada za prawidłowe utrzymanie stanu skóry.
Witamina C bierze udział w syntezie i regeneracji kolagenu, uzupełnia niedobory w organizmie zwłaszcza w okresie zwiększonego zapotrzebowania.

Witamina E działa antyoksydacyjnie.
ß-karoten i kompleks witamin B wpływa na utrzymanie gładkości i elastyczności skóry.
L-cysteina w połączeniu z witaminą C zapobiega działaniu szkodliwych wolnych rodników.
Pantotenian wapnia i witamina E wspomagają procesy biologiczne, odpowiedzialne za utrzymanie prawidłowej struktury włosa.
Sól żelaza i pantotenian wapnia zapewniają zachowanie prawidłowej struktury paznokci. 




 Dostępność i cena:
Do kupienia w aptece i wielu supermarketach czy drogeriach. Za 50 tabletek zapłacimy ok. 20zł



Moja ocena:
W sumie zużyłam 2 opakowania Belissy. Po pierwszym nie było żadnej różnicy, tak samo po drugim. Nic. Efektów brak. Włosy nie rosły jak szalone, nie były miękkie i błyszczące. Cera się nie poprawiła, paznokcie nadal były w takim samym stanie (z zasady są długie, ale często się łamią). Po prostu nie zauważyłam zmian. Może gdybym zakupiła i zużyła 3 opakowanie, to nagle nastąpiłaby poprawa? Raczej w to wątpię. Jak dla mnie to jest pic na wodę, tak to jest w tabletkami, które są dostępne wszędzie i wszędzie reklamowane. 

środa, 16 stycznia 2013

Vitapil na piękne włosy

Cześć dziewczyny!!!

W tym tyg opisuję wszystkie włosowe suplementy diety z jakimi miałam styczność. Vitapil zażyłam na poczatku walki o piękne włosy, czyli wiosną 2011r. O jego cudownym działaniu przeczytałam na forum WIZAŻ i od razu pobiegłam do apteki.





 
1 tabletka zawiera
Kwas pantotenowy (D-pantoteinian wapnia) 100 mg 1666,7 %*
Proteiny sojowe 100 mg**
Inozytol 50 mg**
Niacyna (amid kwasu nikotynowego)*** 35 mg 218,8%*
PABA (kwas paraaminobenzoesowy) 30 mg**
Żelazo (siarczan żelaza(II)) 15 mg 107,1%*
Cynk (glukonian cynku) 15 mg 150%*
Mangan (glukonian manganu) 5 mg 250%*
Drożdże 5 mg**
Miedź (glukonian miedzi (II)) 2000 μg 200%*
Kwas foliowy (pteroilomonoglutaminowy) 400 μg 200%*
Biotyna (D-biotyna) 300 μg 600%*
Jod (jodek potasu) 150 μg 100%*
Witamina B12 (cyjankobalamina) 6 μg 240%*
*% zalecanego dziennego spożycia | ** zalecane dzienne spożycie nie zostało ustalone | *** ekwiwalent niacyny
Co zawiera Vitapil?
Zestaw ważnych dla włosów witamin i minerałów zapewnia wielokierunkowy mechanizm działania preparatu – substancje niezbędne włosom na każdym etapie życia: od skóry głowy poprzez cebulki aż po łodygę i końcowki włosa.
Biotyna przyczynia się do utrzymania zdrowego wyglądu włosów, reguluje wzrost i wypadanie włosów.
Żelazo jest ważnym składnikiem mineralnym, biorącym udział w podziałach komórkowych. Dzięki tym właściwościom żelazo oddziałuje na mieszki włosowe, których komórki ze względu na wzrost włosa ulegają ciągłym podziałom.
Cynk jest składnikiem mineralnym o znaczącym wpływie na budowę włosa. Odpowiednia ilość cynku w diecie wpływa na zdrowy wygląd i wzrost włosów. Zdrowe włosy są mocne, lśniące, odporne na złamania i rozciąganie np. podczas upinania włosów. Cynk  jest też ważnym składnikiem mineralnym biorącym udział w podziałach komórkowych. Dzięki tym właściwościom cynk oddziałuje na mieszki włosowe, których komórki ze względu na wzrost włosa ulegają ciągłym podziałom. Cynk pełni również rolę składnika antyoksydacyjnego, dzięki czemu przyczynia się do ochrony komórek organizmu, w tym komórek mieszków włosowych, przeciwko szkodliwemu wpływowi wolnych rodników.
Jod wpływa na utrzymanie zdrowej skóry – w tym skóry głowy.
Miedź wpływa na prawidłową pigmentację włosów. Odpowiednia zawartość pigmentu jest odpowiedzialna za kolor włosów.
Kwas foliowy i witamina B12 (cyjanokobalamina) biorą udział w podziałach komórkowych. Dzięki tym właściwościom oddziałują na mieszki włosowe, których komórki ze względu na wzrost włosa ulegają ciągłym podziałom.
Mangan przyczynia się do prawidłowego funkcjonowania tkanki łącznej. Mangan jest również minerałem wykazującym działanie antyoksydacyjne, dzięki czemu przyczynia się do ochrony komórek organizmu, w tym komórek mieszków włosowych przed szkodliwym wpływem wolnych rodników.
Niacyna (witamina PP) przyczynia się do prawidłowego funkcjonowania skóry i błon śluzowych.
Dodatkowo produkt został wzbogacony o proteiny sojowe, drożdże, cholinę, inozytol, kwas pantotenowy oraz cholinę.



Dostępność i cena:
Do kupienia w każdej aptece. Za 60 tabletek zapłacimy ok 35-40zł.


Moja ocena:
Tabletki zażywałam  tak jak producent zaleca, czyli jedną dziennie. Po pierwszym opakowaniu nie zauważyłam żadnej różnicy... Ale zdecydowałam się na drugie i po nim włosy wypadały już o wiele mniej, ale efekt utrzymywał się do 2-3 miesięcy od zakończenia kuracji. Nie zauważyłam, aby włosy rosły szybciej. Nie były też bardziej błyszczące, ale za to o wiele mocniejsze. Duże nadzieje pokładałam w tych tabletkach, ale cóż nie wyszło. Pod koniec stycznia planuję kupić opakowanie i sprawdzić jak teraz poradzi sobie Vitapil.


wtorek, 15 stycznia 2013

Biotebal na wzmocnienie włosów

Cześć dziewczyny!!!

Dwa miesiące temu zakończyłam trzymiesięczną kurację Biotebalem i myślę, że nadszedł czas, aby podzielić się moimi odczuciami.

CO TO JEST LEK BIOTEBAL I W JAKIM CELU SIĘ GO STOSUJE

Lek należy do grupy preparatów witaminowych. Wchodząca w jego skład biotyna jest witaminą rozpuszczalną w wodzie, zaliczaną do grupy witamin B.
BIOTEBAL stosuje się w niedoborze biotyny.
Niedobór biotyny powoduje u ludzi zapalenie skóry zlokalizowane wokół oczu, nosa, ust, zapalenie spojówek, zaburzenia wzrostu paznokci i włosów oraz ich nadmierną łamliwość, zaburzenia przemiany tłuszczów.
Biotyna wspomaga procesy powstawania keratyny i różnicowania się komórek naskórka oraz włosów i paznokci, poprawiając ich stan.


Dostępność i cena:
Do kupienia w aptece, za 30 tabletek zapłacimy 0k 30zł.



Moja opinia:
Zacznę od tego,  że te tabletki poleciła mi farmaceutka i dlatego się na nie skusiłam. Po pierwszym opakowaniu nie widziałam gwałtownej poprawy, ale w połowie drugiego efekty były już widoczne. Stosowałam je razem z drożdżami. Włosy zaczęły bardzo szybko rosnąć. W najlepszym momencie przyrost wyniósł 3cm na miesiąc! Przestały wypadać, stały się błyszczące i po prostu piękne. Jednak po zakończeniu kuracji przyrost wrócił do normalności, ale włosy w dalszym ciągu nie wypadają nadmiernie i nadal są w dobrej kondycji. Tabletki są malutkie więc nie ma problemu z połykaniem. Myślę, że warto zainwestować w Biotebal.

sobota, 12 stycznia 2013

Doppelherz na sen

Cześć dziewczyny!!!


Od jakiegoś czasu (ok 2 miesięcy) mam problemy ze snem, dlatego postanowiłam wspomóc się jakimiś tabletkami. Farmaceutka poleciła mi Doppelherz na sen. Ponoć są to bardzo skuteczne kapsułki, ale nie w moim przypadku.

Specjalnie dobrane wyciągi ziołowe wspomagające zasypianie i zdrowy sen.
Naturalne wyciągi ziołowe o działaniu wspomagającym prawidłowy sen:
•    ułatwiają odprężenie przed snem
•    wspomagają zasypianie i naturalny sen
•    umożliwiają dobre samopoczucie  po przebudzeniu.

Wyciąg z szyszek chmielu zawiera bioflawonoidy,  które wspomagają  zasypianie i naturalny sen.  Wyciąg z melisy działa odprężająco, co ułatwia zasypianie. Wyciąg z lawendy wpływa na redukcję stresu.  Witamina B6 sprzyja regeneracji układu nerwowego i usuwaniu skutków zmęczenia.

Preparat polecany dla osób żyjących w napięciu nerwowym, doświadczających zmęczenia i niewyspania – w celu ułatwienia odprężającego snu. Preparat jest przeznaczony dla dorosłych  i młodzieży.

Dzienna porcja (1 kapsułka) zawiera:
  Ilość
% ZDS*
Wyciąg z szyszek chmielu (5:1)
200 mg  -
Wyciąg z liści melisy (5:1)
100 mg
 -
Wyciąg z ziela lawendy (4:1)
20 mg
 -
Witamina B6
0,7 mg  50%
* % zalecanego dziennego spożycia (dotyczy witamin)


Skład:
wyciąg z szyszek chmielu (Humulus lupulus), fosforan diwapniowy (substancja wiążąca), wyciąg z liści melisy (Melissa officinalis), żelatyna, wyciąg z ziela lawendy (Lavandula pedunculata ), stearynian magnezu (substancja przeciwzbrylająca), dwutlenek tytanu (barwnik), chlorowodorek pirydoksyny (wit.B6), tlenki i wodorotlenki żelaza oraz błękit patentowy V (barwniki). Nie zawiera laktozy ani glutenu. 
 
 
 
 
Cena i dostępność:
20 kapsułek kosztuje ok13zł. Dostępne chyba w każdej aptece
 
 
 
Moja opinia:
Zacznę od tego, że nie lubię wielkich tablet, które wyglądają jak robaki, a te właśnie taki są. Stosowałam je tak jak zaleca producent: przynajmniej godz przed snem. I jaki był efekt? Żaden. Nie zauważyłam choćby najmniejszej ochoty na sen.  Spodziewałam się pomocy, ale jakoś się nie udało.

piątek, 11 stycznia 2013

Przykładowa pielęgnacja włosów

Cześć dziewczyny!!!

Dzisiaj kilka słów o tym w jaki sposób pielęgnuję włosy. Niestety póki co nie znalazłam oleju idealnego. Najlepiej spisywał się u mnie olej lniany, najgorzej kokosowy. Włosy myję co 2-3dzień. Jeśli nie mam zamiaru nigdzie wychodzić to staram się raz po raz "przetrzymać" włosy, aby się przetłuściły. Jedni mówią, że to działa, a inni, że to bzdura, ale w moim przypadku się sprawdza. Staram się myć włosy rano (czasami zdarza mi się popołudniu w nagłych przypadkach) ALE NIGDY NIE MYJĘ WŁOSÓW PRZED PÓJŚCIEM SPAĆ!


1. Wieczorem przed pójściem spać spryskuję włosy mgiełką lub wodą brzozową, a następnie nakładam olej (aktualnie łopianowy z papryką Green Pharmacy lub z orzeszków ziemnych z Lidla) i odżywkę lu maskę (Garnier AiK lub maskę Kallos). Zawijam w koczek i idę spać. Staram się ten rytuał powtarzać przed każdym myciem włosów i z reguły mi wychodzi:)
2. Włoski myję w ciepłej wodzie (ale nie w gorącej o zgrozo!) szamponem z Barwy lub familijnym, od czasu do czasu Ziaja masło kakaowe lub jedwab BingoSpa. Staram się co mycie używać innego szamponu, aby włosy się tak szybko nie przyzwyczaiły. 
3. Po umyciu nakładam na włosy maskę. Najbardziej lubię Kallosa, Ziaję do włosów farbowanych. Czasami nakładam zwykłą odżywkę: Garnier AiK lub Garnier drożdże piwne, Green Pharmacy lub jakakolwiek inną. Zawijam włosy w turban i staram się tak wytrzymać ok godziny.
4. Odżywkę/maskę spłukuję ciepłą wodą a na koniec chłodną (ponoć pomaga to zamknąć łuski włosa). Suszę włosy suszarką (wiem, że to niezdrowe) i lecę dalej.



Nie jest to jakaś wielce skomplikowana pielęgnacja, ale zajmuje troszkę czasu. Odżywki i maski zmieniają się, zależy to od tego co aktualnie mam w swoich zbiorach. Staram się mieszać i nie stosować ciągle tych samych produktów. Uwielbiam testować, więc zapasy kosmetyczne mam spore.

czwartek, 10 stycznia 2013

Regenerum na ratunek pazurkowi:)

Cześć dziewczyny!!!


Jakiś czas temu wspominałam, że dzięki zmywaczowi do paznokci z Biedronki moje paznokcie strasznie zmizerniały, a w jednym zrobiła się dziwna dziura. Początkowo ratowałam się odżywkami, jednak kupując w aptece witaminę C natknęłam się na REGENERUM i postanowiłam wypróbować ten cud. Jestem mile zaskoczona.


Regeneracyjne serum do paznokci to preparat przeznaczony do kompleksowej pielęgnacji paznokci oraz otaczającego naskórka. Dzięki starannie dobranej kompozycji olejków (z orzechów makadamia, pestek winogron oraz słodkich migdałów) serum wzmacnia, nawilża i regeneruje płytkę paznokcia. Wysoka zawartość składników odżywczych sprawia, że nawet kruche i łamliwe paznokcie odzyskują naturalną elastyczność, stają się mocne, zdrowe i odporne na uszkodzenia. Zastosowane w preparacie witaminy A i E chronią przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, a olejek cytrynowy wpływa na rozjaśnienie przebarwień. Co więcej praktyczne opakowanie pozwala na precyzyjną aplikację produktu, a masaż delikatnym pędzelkiem przyśpiesza penetrację składników aktywnych, pobudzając macierz paznokcia i wpływając pozytywnie na jego wzrost. 


Opakowanie:
Tubka, zakończona pędzelkiem. Wygodne i praktyczne rozwiązanie. Zawiera 20ml produktu

Dostępność i cena:
Do kupienia w aptekach. Cena ok 15zł


Moja ocena:
Zacznę od tego, że Regenerum wspaniale wybiela płytkę paznokci i widać to już po 2 stosowaniach. Aplikacja jest bardzo łatwa, ma konsystencje żelu jednak długo się wchłania. Przyspiesza wzrost paznokci, sprawia, że stają się twarde i wytrzymałe. Aby go użyć należy zmyć dokładnie lakier. W moim przypadku produkt spisał się rewelacyjnie. Myślę, że jak za tą cenę jest to super specyfik na wątłe pazurki. W razie jakichkolwiek problemów z rozdwajaniem lub osłabieniem paznokci na pewno do niego wrócę. W obecnej chwili stosuję go już tylko na paznokieć z dziurą.

Moja ocena to 10/10



wtorek, 8 stycznia 2013

Sól do kąpieli GREEN PHARMACY olejek arganowy i figi

Cześć dziewczyny!!!

Jak Wam mija początek nowego roku? U mnie wiele postanowień, ale zobaczymy co z nich wyniknie.... Dzisiaj kilka słów o soli z firmy green pharmacy. Wcześniej używałam lawendowo-rozmarynowej, a teraz przyszedł czas na nową, o zapachu olejku arganowego i fig.








sol-arganowy-figi
Opis: Aromatyczna kąpiel z solą morską to wspaniały sposób na relaks oraz wzmocnienie całego organizmu. Sól zawiera magnez, potas, cynk, żelazo oraz wiele innych pożytecznych mikroelementów. Olejek arganowy nawilża i regeneruje skórę, napełnia ją witalnością i energią. Ekstrakt z opuncji figowej zapobiega transepidermalnej utracie wody z naskórka i suchości.


Pojemność:
1300gram, czyli dosyć dużo jak na sół


Cena i dostępność:
14zł w Naturze. W mojej miejscowości tylko w tej drogerii można ją  kupić


Moja opinia:
Zapach jest delikatniejszy niż w przypadku poprzedniej soli. Ale bardzo mi się podoba, jest taki orzeźwiający. Nie pieni się, doskonale zmiękcza wodę, jest to sól gruboziarnista i trochę dłużej się rozpuszcza. Nie wysusza skóry. Jest bardzo wydajna. Na pewno do niej wrócę.