Obserwatorzy

środa, 5 grudnia 2012

Eva Natura szampon z rzepą, skrzypem polnym i łopianem na wypadające wlosy

Cześć dziewczyny!!!

Pisanie pracy licencjackiej pochłania mnie ostatnio calkowicie.... Dzisiaj kilka słów o szamponie, który kupiłam ot tak przypadkiem. Nie oczekiwałam cudów i też ich nie było. Kupiłam go tylko dlatego, że był tani i ziolowy (bo bardzo lubię takie szampony).





Dostępność i cena:
Swój szampon kupiłam w Netto za 4zł, ale kiedyś już zakupiłam go w Naturze (niestety wtedy wylał mi się w torebce! i nie zdąrzyłam go przetestować). Myślę, że bez problemu można go nabyć w róznych drogeriach.


Opakowanie:
Ładne, poręczne, estetyczne. Mi tam odpowiadało. Nie za twarde, a nie lubię gdy opakowania są tak twarde, że nie mogę wydobyć kosmetyku.


Moja opinia:
Zawsze wszystkich przeraża zapach ziołowych kosmetyków, jednak w tym przypadku zapach był ok, nie był może wspaniały i cudowny, ot rzepowy zwyklak ale mi nie przeszkadzał. Na włosach nie był wyczuwalny. Konsystencja szamponu była tragiczna, jest tak wodnisty, że to masakra jakas po prostu, ale pienił się przyzwoicie. Wydajność też nie była najgorsza. Jednak w moim przypadku przesyszał włosy. Po umyciu były straszne, sianowate i takie suche jak badyle... blee. O rozczesaniu ich nie było mowy. Nic tylko musiałam się ratować maskami z Biovaxa albo kallosa. Nie przypadł mi do gustu i na pewno do niego nie wrócę. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz