Obserwatorzy

piątek, 2 listopada 2012

Eldena, mleczko do ciała

Cześć dziewczyny!!!



Listopad kojarzy mi się ze zbliżającymi się już świętami, z zimą i ze zmianami:)

Ten balsam do ciała przypomina mi o dzieciństwie:) ot taki sentyment. Podobno niemieckie produkty są lepsze niż polskie i jednak coś w tym jest.



Obietnice producenta:
Balsam Eldena jest idealny do codziennej pielęgnacji bardzo suchej, wrażliwej skóry. Chroni skórę przed wysuszeniem , zawiera olejek migdałowy i witaminę E.


Dostępność i cena:
W mojej miejscowości można kupić ten balsam w Aldi, kosztuje 5zł/500ml

Opakowanie:
Może być, ani nie parzy, ani nie ziębi



Moja opinia:
Po pierwsze balsam wspaniale łagodzi podrażnienia. Ma taką troche wodnistą konsystencją, która trochę przeszkadza w aplikacji. Fajnie nawilża i wygładza skórę. Szybko się wchłania i nie zostawia lepkiej warstwy. Dobrze sprawuje się też na włosach. Doskonale reanimuje brzydkie końce. Ogólnie dobry produkt, za nieduże pieniądze.






Macie jakieś ulubione niemieckie kosmetyki?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz