Obserwatorzy

środa, 10 października 2012

Trochę słońca, czyli samoopalacz dove

Cześć dziewczyny!!!



Mam ciemniejszą karnację, dlatego raczej cały rok jestem lekko opalona, ale od czasu do czasu wspomagam się samoopalaczami. Balsam z dove używałam już kilka lat temu w liceum, a w tym roku odnalazłam go na nowo.  



Balsam Dove Summer Glow + SPF 15 jest kosmetykiem pozwalającym na łagodne, bezpieczne i stopniowe uzyskanie "opalenizny". Zawiera on DHA (dihydroksyaceton), który wiąże się z warstwą rogową naskórka tworząc barwny kompleks. Powolne przyciemnianie skóry rozpoczyna się już po 2-3 godzinach od nałożenia balsamu a intensywność zabarwienia zależy od ilości aplikacji preparatu. Dodatkowym składnikiem intensyfikującym kolor opalenizny jest zawarta w balsamie erytruloza. Ma ona powolniejsze działanie niż DHA i powoduje przyciemnienie po ok. 24 godzinach od nałożenia.
Nowy samoopalający balsam do ciała Summer Glow z SPF 15 to pierwszy dostępny na rynku tego typu kosmetyk, który zawiera filtr przeciwsłoneczny*** (z faktorem 15). Balsam ten pozostawia skórę miękką i gładką oraz podkreśla jej naturalny koloryt. Dzięki filtrowi SPF 15 pomaga chronić skórę przed działaniem słońca i szkodliwych promieni UV. Dzięki odpowiednio dobranym składnikom samoopalającym tworzy piękną opaleniznę, a wysoka zawartość gliceryny pomaga zachować skórze właściwy poziom nawilżenia.



Opakowanie:
Fajne i wygodne, choć może trochę za twarde. Zawiera 250ml produktu.


Dostępność i cena:
W zależności od okazji balsam kosztuje od 13-18zł. Nie ma problemu z dostępnością.



Moja opinia:
Zacznę od tego, że osoby, które są nowicjuszami w korzystaniu z samoopalaczy będą miały problemy z użytkowaniem tego produktu. Aby go dobrze i odpowiednio rozprowadzić, należy nabrać trochę wprawy. Nadaje brązowo-pomarańczowy odcień dlatego nakładam go w niewielkich ilościach (nie chcę wyglądać jak marchewka). Konsystencja jest bardzo fajna, ani gęsta ani wodnista, w sam raz. Balsam jest dosyć wydajny. Jednak bardzo długo się wchłania. Wiadomo, że po użyciu takiego produktu trzeba chwilę poczekać z ciuchami czy leżakowaniem. W przypadku tego produktu należy czekać nawet godzinę!!!  Ale za to bardzo mocno nawilża i nie brudzi ciuchów.  Uwielbiam drobinki, które pozostawia na skórze, są cudowne. Subtelne a jednak widoczne. Produkt jest przyzwoity, ale jego aplikacja wymaja wprawy. Ah zapomniałam dodać, że mam wersję, dla ciemnej karnacji. Nie wiem jak działa ten do jasnej.



A Wy używacie samoopalaczy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz