Obserwatorzy

środa, 12 września 2012

Naturalne piękno

Cześć dziewczyny!!!



Długo zbierałam się do napisania tego posta. Kilka tygodni temu przeczytałam na blogu mojej guru, czyli na blogu Azjatycki Cukier wpis na temat naturalnego piękna i wtedy w mojej głowie rozpetała sie gonitwa myśli.


Prawda jest taka, że raczej żadna z nas nie jest szalenie piękna bez makijażu. Jednej wystaczy tylko tusz do rzęs, innej podkład, kolejnej szminka czy błyszczyk. Ale prawda jest taka, że po prostu w makijażu choćby najmniejszym wygląda się o wiele lepiej niż bez. Zresztą po to Pan Bóg stworzył kosmrtyki, żeby z nich korzystać:P 


Jakiś czas temu pewna nazwijmy "Pani" bardzo mocno mnie objechała za farbowanie włosów.  Stwierdziła, że umrę na raka, albo moje dzieci będą go miały- większej bzdury w życiu nie słyszałam. Nie każdemu odpowiada naturalny kolor włosów. Moje są w kolorze bardzo ciemnego brązu, zawsze chciałam mieć czarne więc na taki kolor się farbowałam, a obecnie mam jasny brąz i jest po dekoloryzacji. I jakoś żyję całkiem nieźle:)



W mediach promują naturalne piękno, a ja się pytam po co? Jeśli ktoś źle się czuje sam ze swoim wyglądem to ma prawo to zmienić. Nie jestem fanką operacji plastycznych, a botoksowe usta mnie przerażają, ale każdy ma prawo do robienia ze swoim ciałem co mu się podoba. Jeden woli tatuaże a inny botoks. A poza tym obłudne jest ktoś opowiada o tym jak to popiera naturalność a sam ma poprawianą urodę. Nasze celebrytki może nie są aż tak przerobione jak amerykańskie gwiazdki, ale też nie grzesztą naturalnością. Myślę, że wszystko jest dla ludzi tylko trzeba umieć z tego korzystać z umiarem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz